Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

"Kiero" Zawadzki o derby

sobota, 23 sierpnia 2003 13:13
źródło: Życie Warszawy

"Gdy miałem 10 lat, Wacław Kuchar wyrzucił mnie z treningu Legii za kopnięcie kolegi bez piłki. Przeskoczyłem przez dwa płoty, przebiegłem Myśliwiecką i znalazłem się na Agrykoli. Do Polonii przyszedłem jako junior z sześcioma innymi kolegami. Grałem na Konwiktorskiej do 1969 roku, bo wówczas zostałem przeniesiony do wojska i od 1971 do 1973. Później występowałem i pracowałem w bielańskim Hutniku. Byłem tam kierownikiem drużyny, drugim trenerem i asystentem Jerzego Engela. Do Legii wróciłem w 1995 roku, kiedy to ówczesny trener Władysław Stachurski zaproponował mi pracę. Komu ja mogę kibicować w niedzielę? Tylko Legii. Zawsze byłem kibicem Legii, bo wychowałem się na Czerniakowie. A w Polonii grałem tylko dlatego, że do Legii mało kto miał szansę się dostać. Walczyłem nawet z Legią, ale tylko rezerwami. Wówczas Polonia i Legia II były w III lidze. Wtedy było trochę inaczej. Nie było wśród kibiców takiego fanatyzmu jak dziś. Często Polonia ustalała tak mecze, żeby kibice przyszli na Konwiktorską, a później trolejbusem 53 na czas dojechali na Łazienkowską. Większość chodziła i tu, i tu." - powiedział Kierownik drużyny Legii, Ireneusz Zawadzki.

Podaj ten news dalej: