Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Naturalne lenistwo

niedziela, 24 sierpnia 2003 10:38
Jerzy Kraskaźródło: Przegląd Sportowy

Po objęciu przez Krzysztofa Gawarę funkcji asystenta Dariusza Kubickiego, nowym-starym opiekunem drugiego zespołu został Jerzy Kraska. Srebrny medalista olimpiady w Monachium już od ośmiu lat jest związany z rezerwami stołecznego klubu. Przez ten okres wymiennie pracował jako pierwszy i drugi szkoleniowiec tej drużyny. Jego podopieczni cały czas myślą o powrocie w trzecioligowe szeregi, skąd spadli rok temu. - Wprawdzie zarząd klubu na razie nie postawił wprost przede mną takiego zadania, ale sami obraliśmy sobie taki cel. Bo czy rezerwy Legii nie powinny występować w wyższej lidze niż czwarta? - pyta retorycznie Kraska.


Dysponuje pan jednak bardzo młodym zespołem, tylko dwóch zawodników przekroczyło dwudziesty drugi rok życia. To pomaga czy utrudnia prowadzenie zespołu.

- Obecnie nie mam żadnych kłopotów z młodzieżowcami. Zawsze mogę być pewny, że na boisku przebywa ich odpowiednia liczba (śmiech). Od niedawna w rezerwach stosujemy zasadę, że zawodnik ma rok-dwa na udowodnienie swojej wartości. Jeżeli przez ten czas nie zdoła nas przekonać do swoich umiejętności, wtedy mu dziękujemy. Dlatego co roku nasz zespół opuszcza kilku graczy, w ich miejsce sprowadzamy kolejnych młodych chłopaków. Przed każdym meczem mogę liczyć na piłkarzy z pierwszego zespołu. Przy nich młodzież może się sporo nauczyć.


Z tymi pierwszoligowcami to różnie bywa. Trener Gawara narzekał, że w poprzednim sezonie nie wszyscy poważnie traktowali występy na czwartoligowych boiskach.

- Przeciwnicy, kiedy widzą znanych zawodników, specjalnie mobilizują się przeciwko nim. Natomiast niektórym pierwszoligowcom ciężko wykrzesać z siebie maksimum możliwości przeciwko słabszym rywalom. To jest w pewien sposób dla mnie naturalne.


Naturalne jest dla pana, że zawodnikom nie chce się grać?

- Proszę mnie dobrze zrozumieć. Nie dziwię się tym zawodnikom, że grając przeciwko ekipom z Sobolewa czy Ciółkowa, przy całym szacunku dla tych drużyna, nie walczą na sto procent. To tkwi w ich podświadomości. Za długo pracuję w piłce, by dziwić się temu.


W przerwie letniej do pańskiego zespołu dołączył, uchodzący za spory talent, 17-letni Adrian Fedoruk. Czy wzorem ojca, ma szansę w najbliższym czasie stanowić o sile Legii?

- Widać, że w Adrianie drzemią spore możliwości. To typ groźnego napastnika, nieźle wyszkolonego technicznie. Na razie musi jednak ciężko pracować. Liczę na niego w rozgrywkach, za sobą ma już przecież występy w trzeciej lidze.


Kto będzie waszym głównym rywalem w walce o awans?

- Jest jeszcze zbyt wcześnie, by prorokować, kto powalczy o promocję. Na razie uważnie przyglądam się wszystkim drużynom. Myślę, że groźna będzie Pogoń Siedlce, poza tym silni są spadkowicze z trzeciej ligi. Rozgrywki w tym sezonie wydają się znacznie mocniej obsadzone niż w poprzednim.


Rozmawiał Łukasz Olkowicz

Podaj ten news dalej: