Jedna z opraw kibiców podczas wyjazdu do Krakowa - fot. Adam Polak / Legionisci.com
REKLAMA

Kartka z kalendarza: 27 kwietnia

Maciej Frydrych, źródło: Legionisci.com

Co działo się 27 kwietnia? Rok temu legioniści wygrali ważny mecz w Gdańsku, 12 lat temu Maciej Rybus zdobył dublet przeciwko Wiśle Kraków, a w 1996 roku Legia rozgromiła na wyjeździe Amicę Wronki aż 6-1.
Mecze

Sezon 2018/19 Ekstraklasa: Lechia Gdańsk 1-3 Legia Warszawa
1-0 17’ Lukas Haraslin
1-1 61’ Paweł Stolarski
1-2 80’ Kasper Hamalainen
1-3 90’ Iuri Medeiros

Skład Legii: Radosław Cierzniak - Paweł Stolarski, William Remy, Artur Jędrzejczyk, Luis Rocha (86’ Adam Hlousek) - Michał Kucharczyk (78’ Iuri Medeiros), Andre Martins (86’ Mateusz Wieteska), Domagoj Antolić, Kasper Hamalainen, Sebastian Szymański – Carlitos
Trener: Aleksandar Vuković

„Wojskowych” na Pomorzu wspierało 1500 kibiców. Na to spotkanie fani przygotowali dwie oprawy. Pierwsza z nich to idealnie dopasowana do wymiarów sektora gości malowana sektorówka oraz transparent "Stawka większa niż życie", dodatkowo została odpalona pirotechnika na samej górze trybuny. W końcówce pierwszej połowy na całym sektorze zajmowanym przez legionistów zaczęły powiewać duże flagi na kijach, a pośród nich odpalone zostały race i stroboskopy. Już w 2. minucie prowadzenie gdańszczanom powinien zapewnić Artur Sobiech, jednak w ostatniej chwili futbolówkę na wślizgu zablokował Artur Jędrzejczyk. Sytuacja wywołała sporo kontrowersji, ponieważ piłka dotknęła m.in. ręki „Jędzy”. Niestety w 17. minucie Konrad Michalak wrzucił futbolówkę w pole karne, a fenomenalnie do strzału złożył się Lukas Haraslin, który dał gdańszczanom prowadzenie. Po zmianie stron pierwszą groźną sytuację stworzył William Remy, jednak skutecznie interweniował Dusan Kuciak. Po godzinie gry Legia wreszcie doprowadziła do remisu. Paweł Stolarski strzelił w kierunku bramki rywali, futbolówka odbiła się po drodze od nóg jednego z przeciwników i przeleciała obok zaskoczonego Dusana Kuciaka. W 80. minucie Andre Martins dograł piłkę do Sebastiana Szymańskiego, który zwiódł bramkarza, po czym podał futbolówkę do niekrytego Kaspera Hamalainena. Fin uderzeniem bez przyjęcia umieścił piłkę w pustej bramce. Po stracie gola Lechia odkryła się, przez co w doliczonym czasie gry nadziała się na kontratak „Wojskowych”. Carlitos podał do Iuriego Medeirosa, a ten technicznym uderzeniem postawił kropkę nad „i”. Szaleństwo w sektorze gości!











Sezon 2017/18 Ekstraklasa: Legia Warszawa 3-1 Korona Kielce
1-0 48’ Sebastian Szymański
2-0 56’ Jarosław Niezgoda
3-0 79’ Miroslav Radović (k.)
3-1 89’ Goran Cvijanović

Skład Legii: Arkadiusz Malarz - Marko Vesović, Inaki Astiz, Michał Pazdan, Adam Hlousek - Cristian Pasquato (61’ Cafu), Chris Philipps, William Remy, Sebastian Szymański, Kasper Hamalainen (69’ Miroslav Radović) - Jarosław Niezgoda (80’ Michał Kucharczyk)
Trener: Dean Klafurić

W 5. minucie sytuacyjnie zza pola karnego uderzył Zlatko Janić, jednak skutecznie interweniował Arkadiusz Malarz. W 16. minucie po zamieszaniu w polu karnym „Scyzoryków” Inaki Astiz trafił piłką w słupek, która następnie odbiła się jeszcze od poprzeczki. Wreszcie w 40. minucie dwójkową akcję przeprowadzili Jarosław Niezgoda i Sebastian Szymański, którą celnym strzałem wykończył ten pierwszy. Po wideoweryfikacji VAR sędzia zdecydował się jednak na anulowanie gola, ponieważ arbitrzy dopatrzyli się pozycji spalonej. Chwilę po zmianie stron „Wojskowi” wyszli na zasłużone prowadzenie. Zza pola karnego technicznie uderzył Sebastian Szymański, bez szans przy jego strzale był Zlatan Alomerović. Za moment na listę strzelców wpisał się Jarosław Niezgoda. „Jaro” najlepiej odnalazł się w zamieszaniu w szesnastce przeciwnika i wślizgiem wpakował piłkę do bramki. Po godzinie gry przyjezdni ruszyli z szybką kontrą, po której bardzo bliski wpisania się na listę strzelców był Nika Kaczarawa. Gruzin z najbliższej odległości trafił w Arka Malarza, który ofiarnie zablokował strzał. W 75. minucie Sebastian Szymański wypatrzył dośrodkowaniem Cafu. Portugalczyk nieco zwlekał ze strzałem, po czym został powalony w polu karnym. Jedenastkę na gola zamienił Miroslav Radović. Jeszcze w 89. minucie honorową bramkę zdobył Goran Cvijanović.







Sezon 2007/08 Ekstraklasa: Legia Warszawa 2-1 Wisła Kraków
1-0 29’ Maciej Rybus
2-0 47’Maciej Rybus
2-1 60’ Paweł Brożek

Skład Legii: Jan Mucha - Jakub Wawrzyniak, Inaki Astiz, Dickson Choto, Wojciech Szala - Ariel Borysiuk (77’ Martins Ekwueme), Maciej Rybus (64’ Tomasz Kiełbowicz), Aleksandar Vuković, Miroslav Radović - Bartłomiej Grzelak (68’ Kamil Majkowski), Roger Guerreiro
Trener: Jan Urban

Od początku spotkania warszawiacy ruszyli do zdecydowanych ataków. Pomimo sporej ilości sytuacji gospodarze byli nieskuteczni. Sprawy w swoje ręce wziął młody Maciej Rybus, który wykorzystał podanie od Jakuba Wawrzyniaka. Tuż przed przerwą prowadzenie Legii powinien podwyższyć Bartłomiej Grzelak, ale trafił prosto w krakowskiego golkipera. Tuż po zmianie stron ponownie na listę strzelców wpisał się Maciej Rybus. Ówczesny 18-latek otrzymał podanie od Miroslva Radovicia, po czym „Ryba” wykonał zwód, położył obrońcę i wpakował futbolówkę do bramki. Maciej Rybus zachował się jak bardzo doświadczony zawodnik. Chwilę później w polu karnym warszawiaków upadł Tomas Jirsak, a sędzia wskazał na „wapno”. Do jedenastki podszedł Paweł Brożek, jednak ten uderzył w środek bramki, gdzie akurat stał Jan Mucha. W 60. minucie snajper Wisły naprawił słabo wykonany rzut karny i zdobył bramkę kontaktową. Po strzelonym golu widoczna była przewaga wiślaków, jednak trzy punkty zostały w stolicy. Legioniści zakończyli passe Wisły 26. kolejek bez porażki.



Sezon 2006/07 Ekstraklasa: Wisła Kraków 3-1 Legia Warszawa
1-0 47’ Paweł Brożek
1-1 59’ Maciej Korzym
2-1 66’ Guedes de Lima Cleber
3-1 71’ Jean Paulista

Skład Legii: Łukasz Fabiański - Piotr Bronowicki, Grzegorz Bronowicki, Herbert Dick, Wojciech Szala - Łukasz Surma, Marcin Smoliński (79’ Luiz da Silva Edson), Miroslav Radović, Roger Guerreiro - Maciej Korzym (73’ Junior), Piotr Włodarczyk (61’ Dawid Janczyk)
Trener: Jacek Zieliński

Do Krakowa pojechało prawie tysiąc kibiców warszawskiej drużyny. Na wyjście piłkarzy w sektorze gości rozwinięta została malowana sektorówka przedstawiająca strzelca z naprężonym łukiem oraz hasłem "Celujemy w mistrzostwo". Dodatkowo na rozpoczęcie drugiej połowy pojawiła się sektorówka przedstawiająca kibica z racą, znanego z oprawy Riders On The Storm, a całości towarzyszyły baloniki oraz konfetti. W pierwszej połowie obie ekipy grały bardzo zachowawczo, przez co nie oglądaliśmy najciekawszego „widowiska”. Niestety tuż po zmianie stron szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy. Piłka znalazła się pod nogami Pawła Brożka, a ten pewnie wpakował ją do siatki Legii. W 60. minucie Maciej Korzym i Marcin Smoliński przeprowadzili wzorcową akcję lewym skrzydłem, dzięki której ten pierwszy doprowadził do wyrównania. Kilka minut później rzut karny sprokurował Piotr Bronowicki, niestety z jedenastu metrów nie pomylił się Cleber. Jeszcze gorzej było sześć minut później, gdy po raz kolejny pogubiła się obrona Wojskowych. Na siódmym metrze stał niepilnowany Paulista, który ustalił wynik spotkania. Niestety legioniści ze stolicy Małopolski wyjechali na tarczy.



Sezon 1995/96 Ekstraklasa: Amica Wronki 1-6 Legia Warszawa
0-1 19' Marcin Mięciel
0-2 23' Tomasz Wieszczycki
0-3 26' Jerzy Podbrożny
0-4 34' Tomasz Wieszczycki
1-4 43' Paweł Kryszałowicz
1-5 80' Leszek Pisz
1-6 86' Cezary Kucharski

Skład Legii: Maciej Szczęsny - Marek Jóźwiak, Jacek Zieliński, Krzysztof Ratajczyk, Jacek Bednarz (46' Marcin Jałocha), Radosław Michalski, Leszek Pisz
Tomasz Wieszczycki (77' Ryszard Staniek), Tomasz Sokołowski, Marcin Mięciel (71' Cezary Kucharski), Jerzy Podbrożny
Trener: Paweł Janas


Urodziny

27 kwietnia 1977 w Dębicy urodził się były obrońca Legii Tomasz Sokołowski, znany jako Tomasz Sokołowski II. Do Warszawy trafił w 2003 roku z Amiki Wronki. W stolicy grał do 2006 roku, kiedy to odszedł do Arki Gdynia. Z „eLką” na piersi wystąpił 91 razy i zdobył cztery bramki. Wraz Legią sięgnął po mistrzostwo Polski w 2006 roku. Aktualnie Sokołowski jest asystentem trenera w rezerwach „Wojskowych”. Wszystkiego najlepszego!


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

+dodaj komentarz
Barczi - 27.04.2020 / 09:49, *.centertel.pl

Redakcjo Stawka wieksza niz życie to było rok temu nie dwa lata wstecz6 :-)

odpowiedz
MOCNO LEGIA!!! - 27.04.2020 / 09:48, *.plus.pl

Talent Chawapiwa, dynamiczny lewy napastnik (skrzydłowy) jest teraz do łyknięcia w niewielkim pieniądzu.
Co robi Miodulski w tej sprawie, czy monitoruje rynek pod kątem transferowych perełek i okazji wynikających z koronawirusa, czy nadal zbija bąki?

odpowiedz
Andrzej Bazylak - 27.04.2020 / 10:07, *.chello.pl

@MOCNO LEGIA!!!: zbija bąki

odpowiedz
L57 - 27.04.2020 / 11:28, *.chello.pl

@Andrzej Bazylak: Mioduski jęczy i stęka, że po 3 miesiącach nie grania klub upadnie. Taka korpo-socjotechnika, żeby pozwalniać kogo się da i poobcinać komu się da. Klub długie lata musi jeszcze spłacać długi za jego kretyńskie decyzje.

odpowiedz
Andrzej Bazylak - 27.04.2020 / 09:36, *.chello.pl

Herbert Dick (po polsku Wacek) to był jednak kozak, dobrze że przypominacie tego zawodnika.

odpowiedz
Ebebenge - 27.04.2020 / 15:06, *.237.173

@Andrzej Bazylak:
Dick to Rysiek, zdrobnienie od Richard, pewnie po ojcu przyjal

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.