fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
REKLAMA

Kartka z kalendarza: Majówka z Pucharem Polski

Maciej Frydrych, źródło: Legionisci.com

Dziś nietypowa "Kartka z kalendarza", bo podzielona na kilka części. Z datą 2 maja wiąże się bowiem kilka wspaniałych wspomnień. Tego dnia legioniści czterokrotnie brali udział w finale Pucharu Polski.

2 maja kibicom Legii kojarzy się przede wszystkim z sukcesem. Od sezonu 2013/2014 mecze finałowe Pucharu Polski zawsze rozgrywane są 2 maja na Stadionie Narodowym. „Wojskowi” trzykrotnie byli uczestnikami finału, który był rozgrywany na tym obiekcie i za każdym razem z tego pojedynku wychodzili zwycięsko. Dziś, w kolejnych godzinach będziemy przypominali ostatnie finały „Wojskowych” rozgrywane 2 maja. Dużo wspomnień, opraw, emocji, a przede wszystkim zwycięstw naszej ukochanej drużyny. Dodatkowo jutro minie dziewięć lat od pamiętnego finału Legii z Lechem Poznań w Bydgoszczy - więcej w jutrzejszej „Kartce z kalendarza”. Zapraszamy również do głosowania w naszych sondach.

Finałowe rywalizacje legionistów, które odbywały się 2-3 maja:
03.05.2011 Lech Poznań 1-1 (4-5 k.) Legia Warszawa
02.05.2013 Śląsk Wrocław 0-2 Legia Warszawa (pierwsze spotkanie w dwumeczu)
02.05.2015 Lech Poznań 1-2 Legia Warszawa
02.05.2016 Lech Poznań 0-1 Legia Warszawa
02.05.2018 Arka Gdynia 1-2 Legia Warszawa

Zanim PZPN zdecydował się na stałe przenieść finał na Stadion Narodowy, mecze odbywały się w różnych miastach. Decyzja o obiekcie często była zależna od drużyn, które dochodziły do finału, aby nie było sytuacji, że będzie to boisko jednej z ekip. Przez kilka lat zwycięzcę wyłaniał dwumecz, zostało to zaczerpnięte z Włoch. Taka formuła obwiązywała jedynie od sezonu 1999/2000 do sezonu 2005/2006 oraz w sezonie 2012/13, gdy Legia mierzyła się ze Śląskiem Wrocław.

Legioniści do finału krajowego pucharu dochodzili 25 razy, w 1952 roku to rezerwy „Wojskowych” zagrały w tym decydującym meczu. Wtedy druga drużyna, nieco wzmocniona zawodnikami z pierwszego zespołu, przegrała 0-1 z Polonią Warszawa, która ówcześnie nazywała się Kolejarz Warszawa. Był to pierwszy raz kiedy Legia awansowała do finału tych rozgrywek. Z tych 25 meczów „Wojskowi” zwycięsko wychodzili 19-krotnie, dzięki czemu warszawiacy są drużyną, która najwięcej razy zdobywała Puchar Polski.

WYNIKI SONDYNajlepiej wspominam finał Pucharu Polski:
SUMA GŁOSÓW: 1114
START: 01.05.2020 / KONIEC: 09.05.2020



WYNIKI SONDYNajlepsza oprawa na finale Pucharu Polski:
SUMA GŁOSÓW: 1494
START: 02.05.2020 / KONIEC: 09.05.2020



Urodziny

2 maja 1988 roku w Nowym Sączu urodził się Maciej Korzym. Do Legii trafił w na początku sezonu 2004/05 i mając 16 lat, 3 miesiące i 24 dni zadebiutował w pierwszej drużynie w starciu z FC Tbilisi (6-0). Kolejny sezon spędził na wypożyczeniu w Odrze Wodzisław, a potem wrócił na Łazienkowską. W sezonach 2006/07 i 2007/08 rozegrał 40 spotkań, strzelił w nich 4 gole i wywalczył Puchar Polski. Następnie reprezentował jeszcze Odry i GKS-u Bełchatów, a od sezonu 2010/11 został napastnikiem w Koronie Kielce i spędził tam niemal 5 lat. Obecnie reprezentuje barwy rodzimej pierwszoligowej Sandecji Nowy Sącz.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

+dodaj komentarz
Mamut - 02.05.2020 / 23:45, *.t-mobile.pl

Nie wierzę w całą tą propagandę ,wirusy były, są,i będą

odpowiedz
pan prezes ekstraklasy - 02.05.2020 / 14:21, *.209.144

Dudelange nie zagra w pucharach jaka ulga

odpowiedz
jarekk - 02.05.2020 / 09:04, *.116.4

Finał w Kaliszu był grany w czerwcu w dniu zakończenia szkoły. Zamiast po świadectwo pojechałem na finał. Świadectwa nie przyniosłem i mama zaczęła podejrzewać że nie zdałem. W drodze na mecz na stacji Łódź Kaliska potężna awantura z milicją. Karny obroniony przez Kazimierskiego i bramka w końcówce dogrywki.

odpowiedz
Kajtek - 02.05.2020 / 09:38, *.orange.pl

@jarekk: Nie udało mi się dojechać. Zostałem na Kaliskiej. Ciekawostka: zatrzymanych w tym składzie "rewidował" tzw "Owca" z ŁKS. Rok lub dwa później "uciekał" z jadącego składu w którym jechaliśmy na ligowy mecz do Łodzi. Całował się z peronem , chyba w Jędrzejowie. Widziałem go na stadionie, karma wraca, tak to się chyba nazywa.

odpowiedz
L. W. 1916 - 03.05.2020 / 12:06, *.chello.pl

@Kajtek: Ja też wtedy byłem na tym finale.
Najbardziej pamiętny wyjazd, świadectwo miałem w ręku i pojechałem, ale nikt się nie spodziewał co się wydarzy w łodzi kaliskiej zapowiadał się spokojny przejazd przez łódź rejsowym jak jeden z ŁKSu w asyscie milicji ściągał wszystkim barwy. Ale powrót z finału to już była bajka i wielka radość a także fajna przygoda.
Pozdrowienia dla wszystkich którzy wtedy byli w Kaliszu i wracali z przesiadkami podmiejskimi do Warszawy
L. W. 1916

odpowiedz
Arek - 02.05.2020 / 09:03, *.master.pl

Z obecnym "trenerem" można zapomnieć o PP, MP, LM i LE

odpowiedz
Arek - 02.05.2020 / 14:39, *.tpnet.pl

@Arek: jeśli jednak coś zdobędziemy, to chyba pójdziesz na linę z rozpaczy.

odpowiedz
Wuja - 02.05.2020 / 15:34, *.centertel.pl

@Arek: skladaj cv do Miodka i trenuj nasza druzyne.

odpowiedz
Roni - 02.05.2020 / 16:00, *.t-mobile.pl

@Arek: haha ty jesteś głupszy niż można się było spodziewać

odpowiedz
zakapiur - 02.05.2020 / 19:00, *.168.134

@Arek: Pochwal sie swoimi osiągnięciami pionku.

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.