Czyte(L)nia

Biblioteka legionisty: Wielcy selekcjonerzy

Bodziach, źródło: Legionisci.com

Przed kilku laty Andrzej Jucewicz wydał książkę "Wielcy selekcjonerzy", przedstawiającą postacie pięciu szkoleniowców prowadzących piłkarską reprezentację Polski - Ryszarda Koncewicza, Kazimierza Górskiego, Jacka Gmocha, Ryszarda Kuleszę i Antoniego Piechniczka. Tak się składa, że czterech z nich związanych było z Legią, bądź to jako zawodnicy, bądź trenerzy.

W książce znajdujemy co nieco informacji, nie tylko o kadrze narodowej z danego okresu - tutaj losy przedstawiane są chronologicznie. Najpierw przedstawiona została postać Koncewicza, znanego jako "Faja", który prowadził nasz zespół w latach 1968-70, następnie zaś kolejnych selekcjonerów.

"Kiedy prowadziłem CWKS, stworzyła się taka 'restauracyjna ekipa' z Polem na czele, którą wieczorami trzeba było doprowadzać niemal siłą do klubu. Nie mogąc dać sobie z nimi rady, postanowiliśmy z ówczesnym szefem wojskowego sportu, Kazimierzem Malczewskim, pozwolić im odejść. I tak odszedł Pol i inni do Górnika, Śląska, Ruchu" - taką ciekawostkę o Erneście Polu znajdujemy w rozdziale poświęconym Koncewiczowi.

Zresztą w każdym z rozdziałów dowiadujemy się czegoś, jeśli nie o samej Legii, o to naszych zawodnikach, którzy przez lata licznie powoływani byli do reprezentacji Polski. "Jeszcze raz okazało się, jak u nas traktowane są hasła 'wszystko dla reprezentacji'. Zawodnicy Ruchu Chorzów spóźnili się na pociąg do Warszawy i nie mogli wziąć udziału w treningu kadry. Piłkarze Górnika Zabrze też się spóźnili, z tą jednak różnicą, że z Londynu, gdzie rozgrywali mecze towarzyskie. (...) Futboliści z Legii, nie dość, że bez przerwy myśleli, czy z Izmiru zdążą do Madrytu, aby dołączyć do wyprawy za ocean, to jeszcze musieli chronić 'cenne kończyny przed kopniakami' Turków, bo kontuzja groziła eliminacją z wyjazdu tak bardzo 'wskazanego ze względów szkoleniowych'" - czytamy w rozdziale o kadrze prowadzonej przez Kazimierza Górskiego.

W książce znalazło się wiele ciekawych opisów problemów szkoleniowców z reprezentantami czy prasą. Nie mogło zabraknąć słynnej "Afery na Okęciu", kiedy Józef Młynarczyk noc poprzedzającą wylot na mecz reprezentacji przebalował nie tylko w hotelu Wera, ale również w Adrii. Sporo opowieści znajdziemy w rozdziale poświęconym Jackowi Gmochowi - ówcześni piłkarze wskazują, że czasami Gmoch w ostatniej chwili zmieniał decyzję jeśli chodzi o taktykę czy skład meczowy. Motał się również, raz rezygnując ze "starszyzny", innym razem znów ich powołując na mecze, by później znowu odsuwać od reprezentacji.

Warto dodać, że ten sam autor kilkanaście lat wcześniej (dokładnie w 1988 roku) nakładem wydawnictwa Sport i Turystyka wydał książkę "Selekcjonerzy", przedstawiającą sześciu selekcjonerów. W porównaniu z pierwszym wydaniem, w książce wydanej w 2012 roku (z dopiskiem "Wielcy") zabrakło miejsca dla Wojciecha Łazarka.

Tytuł: Wielcy selekcjonerzy
Autor: Andrzej Jucewicz
Wydawnictwo: ABA
Rok wydania: 2012 (II wydanie)
Liczba stron: 218

Więcej recenzji książek w dziale Biblioteka legionisty.


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

+dodaj komentarz
Arek - 08.08.2021 / 23:29, *.tpnet.pl

A to Wojciech Łazarek był wielkim selekcjonerem? Bo ja to go bardziej z jego powiedzonek kojarzę.

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.