Jose Kante - fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA

Z obozu rywala

Raków przed meczem z Legią

Maciej Frydrych, źródło: Legionisci.com

W sobotę legioniści rozegrają pierwszy mecz ligowy w sezonie 2020/21. „Wojskowi” w Bełchatowie o godzinie 20:00 zmierzą się z Rakowem Częstochowa.

W zeszłym sezonie częstochowianie zajęli dziesiąte miejsce w Ekstraklasie, jednak zdobyli tyle samo punktów co dziewiąty Górnik Zabrze oraz jedenaste Zagłębie Lubin. Sezon 2019/20 beniaminek mógł uznać za przyzwoity, szczególnie zważając na fakt, że wszystkie mecze w roli gospodarza grali w Bełchatowie. Zgodnie z ustaleniami Raków na swój zmodernizowany obiekt przy ulicy Limanowskiego wróci w lutym. Niektórzy traktują "Medaliki" jako ewentualnego "czarnego konia" tego sezonu. Trzeba jednak pamiętać, że zazwyczaj drugi sezon jest dla beniaminka znacznie trudniejszy. Największym atutem częstochowian są stałe fragmenty gry, po których zdobywają najwięcej goli spośród wszystkich ekstraklasowych drużyn.

Gdy wszystkie zespoły zmagały się w pierwszej rundzie Pucharu Polski, to spotkanie „Medalików” z Sandecją Nowy Sącz zostało przesunięte. Przyczyną było dwóch zakażonych piłkarzy w zespole „Bianconeri”. Raków w tym czasie nie próżnował i rozegrał sparing ze Skrą Częstochowa. Podopieczni Marka Papszuna zremisowali 1-1. Wcześniej częstochowianie rozegrali dwa spotkania towarzyskie z Wigrami Suwałki oraz Koroną Kielce.

Raków Częstochowa 1-0 Skra Częstochowa (Schwarz, Mikołajeski sam.)
Raków Częstochowa 4-1 Wigry Suwałki (Cebula, Gutkovskis, Bator, Musiolik – Sauczek)
Raków Częstochowa 5-0 Korona Kielce (Gutkovskis, Petrasek, Brown x2, Malinowski)

Częstochowianie podczas letniego okienka transferowego dokonali kilku ciekawych ruchów. Po trzech latach gry w Rosji do Polski wrócił 31-letni stoper Maciej Wilusz. Wychowanek Śląska Wrocław w bardzo młodym wieku wyjechał do Holandii, gdzie reprezentował barwy młodzieżowego zespołu SC Heerenveen oraz Sparty Rotterdam. Następnie wrócił do Polski, gdzie wraz z Lechem Poznań sięgnął po mistrzostwo (2014/15) i krajowy superpuchar (2016/17). Po przygodzie w Poznaniu wzmocnił rosyjski FK Rostow. W żółto-niebieskich barwach rozegrał 46 meczów, w których zdobył jedną bramkę. Następnie przeszedł do Uralu Jekaterynburg, spędził tam pół roku, po czym wrócił do swojej ojczyzny. Wilusz ma zastąpić Jarosława Jacha, który na stałe wzmocnił angielskie Crystal Palace. Kiedy ogłoszono, że zespół Marka Papszuna opuści golkiper Michał Gliwa (na zdjęciu niżej), który wzmocnił Stal Mielec, w mediach przewijały się nazwiska kilku bramkarzy, którzy na dniach mieli wzmocnić Raków. Ostatecznie do Częstochowy przyjechał Słowak Branislav Pindroch. 28-latek ostatni rok spędził w słowackim FC ViOn Zlate Moravce-Vrable, którego był podstawowym bramkarzem. Do Częstochowy trafiło również dwóch dobrze nam znanych zawodników: łotewski snajper Vladislavs Gutkovskis oraz Marcin Cebula. Pierwszego z nich znamy z Termaliki Bruk-Bet Nieciecza w której spędził prawie cztery i pół roku, co na obcokrajowca jest naprawdę szmatem czasu. Gutkovskis występował ze "Słoniami" w Ekstraklasie, a w ostatnim sezonie w pierwszej lidze zdobył dwanaście bramek, co jest przyzwoitym wynikiem. 24-letni Cebula prawie całą swoją dotychczasową karierę spędził w Koronie Kielce. W ostatnim sezonie rozegrał 26 meczów i był kluczowym piłkarzem kielczan. Interesowała się nim między innymi Legia, jednak wyścig o 24-latka wygrali częstochowianie. Środek pola Rakowa wzmocnił Grek Giannis Papanikolaou, który ostatni sezon spędził w Panioniosie Ateny, czyli ostatnim zespole tamtejszej Ekstraklasy. 21-latek ma za sobą występy w w młodzieżowych reprezentacjach swojego kraju.



Najważniejszy dla kibiców Rakowa jest fakt, że ich zespół się nie osłabił. Trzon zespołu póki co został, chociaż mówi się o zainteresowaniu na przykład Franem Tudorem. Za sukces można uznać utrzymanie w zespole Petra Schwarza, który w sezonie 2019/20 zdobył osiem bramek oraz zanotował tyle samo asyst. Największą stratą jest odejście Jarosława Jacha, jednak jak już wspominaliśmy, udało się znaleźć na jego miejsce dobre zastępstwo. Z klubu głównie odchodzili zawodnicy sprowadzani latem, którzy nie poradzili sobie w naszej lidze.

Również z Rakowem pożegnali się:
Ruslan Babenko (bez klubu)
Arkadiusz Kasperkiewicz (Arka Gdynia)
Bryan Nouvier (Sepsi OSK Sf. Gheorghe)
Emir Azemovic (NK Aluminij Kidricevo)
Kamil Koscielny (Stal Mielec)

Obie ekipy mierzyły się ze sobą 14 razy. Legioniści wygrywali dziewięciokrotnie, za to przegrali tylko raz. Remis padał czterokrotnie. "Wojskowi" częstochowianom nie dali rady na początku 2019 roku, gdy mierzyli się w 1/4 Pucharu Polski. Wtedy podopieczni Marka Papszuna zwyciężyli 2-1. Ostatnia rywalizacja obu drużyn, która odbyła się w Bełchatowie, zakończyła się remisem 2-2.


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

+dodaj komentarz
Grubyy - 22.08.2020 / 09:12, *.chello.pl

Stawiam na 1:1

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.