turi: - Jesteś ponownie legionistą?
Łukasz Załuska: - Tak. Od wczoraj trenuję z Legią. Wróciłem na takich samych warunkach jakie miałem przed odejściem.
- Jak to się stało, że wróciłeś?
Do działaczy z Szamotuł, którzy dysponują moją kartą zawodniczą, zadzwonił dyrektor sportowy Jerzy Engel i obie strony doszły do porozumienia. Zaraz po tym otrzymałem telefon bym przyjeżdzał do Warszawy, więc jestem.
- Podobno koledzy z drużyny wstawili się za Tobą u działaczy...
Nie wiem jak to zostało załatwione i pewnie nigdy się nie dowiem, ale jestem wdzięczny wszystkim, którzy mi pomogli.
- Trenujesz z pierwszą drużyną, ale ostatnio funkcja trzeciego bramkarza przypadła Łukaszowi Zarembie.
W tej chwili jestem po dwóch treningach. Łukasz jest w tej chwili kontuzjowany i nie wznowił jeszcze normalnych treningów, więc rolę "trzeciego" pełnię ja.
- Przychodząc po miesięcznej przerwie musisz zdawać sobie sprawę, że znacznie oddaliła się także ławka rezerwowych, odpowiada Ci to?
- Na pewno nie, ale jestem zadowolony z powrotu do Legii. Na razie muszę trenować i pokazać, że stać mnie na więcej.
- Jak jest z Twoją obecną formą?
- Nie jest tak wysoka jak była na zgrupowaniu w Białej Podlaskiej, ale cały czas starałem się nie wyjśc z rytmu treningowego. Äwiczyłem w rodzinnej miejscowości z trzecioligową Mlekovitą.
- Na zakończenie... Dostałeś takiego "kopniaka" na początku swojej kariery. Z IV ligi mogłeś awansować od razu do pierwszej, ale Polonia popsuła Ci plany...
- Trudno, ale nie zraziłem się. Teraz będą walczył o miejsce w składzie Legii, ale będzie ciężko. Jeżeli wcześniej znajdzie się klub, który będzie chciał mnie wypożyczyć to na pewno znowu zaryzykuję.
Rozmawiała turi
Wywiad
Cieszę się z powrotu
wtorek, 2 września 2003 15:34
Łukasz Załuska