REKLAMA

Biblioteka legionisty: Na olimpijskim szlaku 1964

Bodziach, źródło: Legionisci.com

Seria wydawnicza "Na olimpijskim szlaku", opisująca występy polskich sportowców na najważniejszych imprezach, tj. Igrzyskach Olimpijskich (letnich i zimowych), po raz pierwszy wydana została w roku 1965. Miało to miejsce rok po IO w Tokio, gdzie wśród startujących w różnych dyscyplinach, nie zabrakło zawodników Legii Warszawa.

Teksty do pierwszej z cyklu "Na olimpijskim szlaku" przygotowali Artur Cendrowski, Lech Cergowski, Roman Giełda, Włodzimierz Gołębiowski, Jerzy Jabrzemski, Magdalena Jankowska, Henryk Janowski, Łukasz Jedlewski, Jan Kłos, Wacław Korycki, Tomasz Lempart, Włodzimierz Reczek, Witold Szeremeta, Stanisław Szyszłło, Józefa Weinbergowa, Jerzy Zmarzlik.

W publikacji przedstawiona została cała kadra Polaków, która poleciała na Igrzyska do stolicy Japonii, a także wywalczony przez nich dorobek - 23 medale, w tym 7 złotych. "23 medale w tym 7 złotych - oto bogaty plon startu olimpijskiej reprezentacji Polski w Tokio. Zdobywając w Rzymie 21 medali uważaliśmy, że sukces ten, niespotykany dotychczas w polskim sporcie, był największym osiągnięciem w historii kultury fizycznej naszego kraju. Tokio wykazało, że dzięki ofiarnej pracy licznych zastępów działaczy, szkoleniowców, organizatorów pracujących we wszystkich ogniwach ruchu sportowego, dzięki olbrzymiej aktywności i ambicji naszych zawodników - potrafiliśmy wzbogacić osiągnięcia z Rzymu i wywalczyć nowe, niezwykle cenne sukcesy, które kronikarze zapiszą złotymi zgłoskami w historii polskiego sportu" - czytam wypowiedź Tomasza Lemparta, sekretarza generalnego PKOl.

Na kartach książki poznajemy drogę rywalizację Polaków w kolejnych dyscyplinach sportowych. Najpierw tych, w których udało się wywalczyć medale. Czytamy więc o złocie, jakie wywalczył pięściarz Legii, Józef Grudzień. "Mistrz taktyki" - tak zatytułowano rozdział poświęcony pięściarzowi Legii. "Przed Tokio nigdy nie był mistrzem Polski. Przez długi czas pozostawał w cieniu mistrza olimpijskiego z Rzymu, Kazimierza Paździora. Później musiał się zadowolić drugim miejscem za kolegą klubowym Janem Szczepańskim. Wiecznie drugi, dopiero na rok przed Igrzyskami Olimpijskimi zdołał wywalczyć sobie stałe miejsce w reprezentacji" - piszą autorzy publikacji.

Nasz klub reprezentowali również zawodnicy w innych dyscyplinach, m.in. lekkiej atletyce, gdzie startowali m.in. Maria Piątkowska, Andrzej Badeński, czy Marian Foik. "Maria Piątkowska z domu Ilwicka (Legia Warszawa) jest nauczycielką wf, ma lat 33, żona czołowego dyskobola polskiego, Edmunda. Występowała już trzykrotnie na Igrzyskach. Wszechstronna lekkoatletka. Czterokrotna rekordzistka Polski na 80 m płotki, rekordzistka Polski w 5-boju. W 1962 roku biegała na mistrzostwach Europy w sztafecie 4x100, która zdobyła złote medale. W Tokio w biegu na 80 m płotki zajęła w finale VI miejsce" - czytamy.

Z kolei Edmund Piątkowski, dyskobol Legii (i mąż Marii Piątkowskiej), w finale uzyskał wynik 55,81 metra i zajął siódme miejsce. Zwycięzca, Amerykanin A. Oerter rzucił na odległość 61 metrów.

W strzelectwie Polacy zawiedli, jak informują autorzy albumu. Wśród nich nasz zawodnik, Adam Smelczyński. Medalu nie zdobył również zawodnik szermierczej Legii, Jerzy Pawłowski, który w szabli odpadł w 1/4 finału. Z kolei brązowy medal w podnoszeniu ciężarów wywalczył Marian Zieliński - sztangista Legii. "Prawdziwe emocje mieliśmy przeżywać dopiero następnego dnia. 13 października o medale walczyli zawodnicy wagi lekkiej. Polskę reprezentowała wyśmienita dwójka mistrzów i rekordzistów świata, Waldemar Baszanowski i Marian Zieliński. Trzynastka okazała się dla nas bardzo szczęśliwa. Waldemar Baszanowski zdobył dla Polski pierwszy złoty medal w tokijskich Igrzyskach Olimpijskich. Drugi nasz reprezentant, Marian Zieliński, po dramatycznej walce zajął trzecie miejsce. (...) Jest jednak jeszcze Marian Zieliński. Miał już pewny brązowy medal, bowiem podrzucił 160 kilogramów. Mógł sobie więc pozwolić na wielkie ryzyko. Mógł porwać się na walkę o złoty medal. Zadysponował na sztangę 172,5 kg. Niestety, ten husarski atak się nie udał. Zieliński spalił dwa razy. Na podium zwycięzców dwóch Polaków, pierwszy i trzeci. Wielki sukces!" - opisano rywalizację sztangistów.

Poznajemy losy także zespołów koszykówki i siatkarek. W tej pierwszej, która zapewniła sobie miejsce szóste, a po pierwszych spotkaniach wydawało się, że może pokusić się nawet o medal, nie brakowało reprezentantów "Zielonych Kanonierów" - Stanisława Olejniczaka, Andrzeja Pstrokońskiego oraz Janusza Wichowskiego.

Cała publikacja, również opisująca Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Innsbrucku, okraszona została fotografiami. W kolejnych latach nie brakowało kolejnych tomów tej serii.

Tytuł: Na olimpijskim szlaku 1964. Polacy na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio i Innsbrucku
Autor: Praca zbiorowa
Wydawnictwo: Polski Komitet Olimpijski
Rok wydania: 1965
Liczba stron: 171

Więcej recenzji książek w dziale Biblioteka legionisty.


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

+dodaj komentarz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.