Legia Warszawa nie spełniła warunków pozwalających na wykupienie "dzikiej karty" uprawniającej do występów w PLK. Stołeczny klub nie przedłożył radzie nadzorczej PLK gwarancji finansowych. Komentarze decyzji są jednak enigmatyczne i nie wykluczają kolejnej szansy dla Legii.
- Legia na dzień dzisiejszy nie spełnia wymaganych warunków - mówi prezes PLK Janusz Wierzbowski, z naciskiem wypowiadając słowa "na dzień dzisiejszy". Czy to oznacza, że warszawski klub dostanie kolejną szansę? - W tej chwili nie sposób tego określić - odpowiada prezes. Do wykupu "dzikiej karty" potrzebne jest udokumentowanie posiadania gwarancji budżetowych na 2 mln zł i półmilionowa wpłata do kasy PLK. Legia takich dokumentów nie przedstawiła.
Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się jednak, że szanse Legii na grę w PLK nie są przekreślone. Jeżeli dojdzie w końcu do sfinalizowania rozmów z hiszpańską firmą Acciona (trwa to już kilka tygodni), to prawdopodobne jest, że Legia jednak będzie mogła "dziką kartę" wykupić. - Mogę powiedzieć, że jesteśmy na dobrej drodze do porozumienia się z Hiszpanami - twierdzi dyrektor sportowy CWKS Legia Lech Święcicki.
Czas Legii ogranicza inauguracja rozgrywek I ligi (liga niższa od rozgrywek PLK), które zaczynają się 20 września. - Jeśli do tego czasu sytuacja się nie wyjaśni, to na pewno będziemy grali w pierwszej lidze - zapowiedział Święcicki.
Koszykówka: Jeszcze jedna szansa?
wtorek, 9 września 2003 22:32
źródło: Gazeta Wyborcza