Czyte(L)nia

Biblioteka legionisty: Niezwykły świat przedwojennego futbolu

Bodziach, źródło: Legionisci.com

Niezwykle ciekawa książka wydana została przez PWN w 2019 roku, a jej autorem jest Remigiusz Piotrowski, mający już na swoim koncie kilka pozycji poświęconych przedwojennej Polsce (m.in. "Artyści w okupowanej Polsce", "Absurdy i kurioza przedwojennej Polski" czy "Zamach na II RP"). Z książek sportowych napisał na przykład "110 meczów na 110-lecie Łódzkiego Klubu Sportowego". Tym razem autor skupia się na ciekawostkach dotyczących rozgrywek piłkarskich i tym co działo się na trybunach podczas ich rozgrywania w dwudziestoleciu międzywojennych.

Licząca nieco ponad 350 stron książka przynosi sporo ciekawych opowieści zaczerpniętych z różnych źródeł, które zebrane w tej formie, tworzą spójną całość, którą przyswaja się bardzo przyjemnie. "(...) A kiedy do niesnasek dochodziło wewnątrz drużyny, sprawę załatwić można było tak, jak załatwili ją w pierwszej połowie lat trzydziestych trzej piłkarze warszawskiej Legii. A nie chodziło o byle chłystków, ale o znanych ligowców, wśród których znaleźli się dumni reprezentanci Polski. Czym podpadł kolegom z drużyny Józef Ziemian, jeden z najlepszych w lidze 'beków', trudno dziś dociec. Rzekomym źródłem konfliktu była jakaś uraza na tle osobistym. W każdym razie Józef Nawrot, Marian Schaller i Franciszek Cebulak pobicie kolegi w szatni mieli przypłacić aż dwuletnią dyskwalifikacją. Legia jednak, w której panowały wtedy dość osobliwe zwyczaje, względnie szybko odwiesiła hultajów, a najbardziej poszkodowany w całym zajściu Ziemian wkrótce zmienił barwy klubowe i wstąpił do Warszawianki" - czytamy w jednym z rozdziałów.

Autor wspomina, że przed wojną w Polsce mogli występować jedynie amatorzy. Mianowicie, zawodnicy nie mogli pobierać za grę żadnych korzyści - nie tylko pieniędzy, ale i nagród. "(...) Rozpoczęto nawet zakrojoną na szeroką skalę lustrację ksiąg finansowych klubów, wkrótce jednak opasłe tomiska wyparowały w tajemniczych okolicznościach, co zresztą zdarzało się przed wojną po wykryciu takich afer nadzwyczaj często. Z kolei wiosną 1934 roku o zawodowstwo oskarżono znanego piłkarza Legii Franciszka Cebulaka, dochodzenie w tej sprawie na wniosek Warszawskiego OZPN-u miał przeprowadzić PZPN, a smaczku całej sprawie dodawał fakt, że zbiegła się ona z przenosinami piłkarza do Cracovii" - pisze o podejrzliwości nt. łamania statusu amatora.

O Legii i jej przedwojennych piłkarzach również znajdziemy dobrych kilka historii, ale również fotografii - m.in. Henryka Martyny czy Józefa Ziemiana. Dowiadujemy się również, jak przed 90-ciu laty kibice próbowali obchodzić konieczność uiszczania opłaty za bilety, które były dość drogie i średnio wynosiły co najmniej siedem procent tygodniówki - wg informacji w książce. "A kiedy wskutek występków krnąbrnych 'maniaków' władze zamknęły stadion na cztery spusty, kibice nie rozpaczali długo, i na to przecież znalazł się sposób. Na meczu Wisły z Legią rozegranym w 1932 roku sympatycy 'Białej Gwiazdy' śledzili zawody przez okalający obiekt płot, co bardziej łebscy wynajęli nawet dorożki, bo stanąwszy na takim powozie, przebieg gry obserwowało się w całkiem znośnych warunkach. Z tego obchodzenia zakazów uczyniono w dwudziestoleciu międzywojennym prawdziwą sztukę, nawet prasa stojąca zwykle na gruncie prawa niekiedy słała z tego powodu gromkie brawa pomysłowym zwolennikom futbolu" - pisze Piotrowski przytaczając relację z Przeglądu Sportowego.

Wśród przytoczonych legijnych opowieści przeczytamy m.in. o tym, jak piłkarze Martyna, Cebulak, Nawrot i Drabiński udali się - bez zgody klubu - "Batorym" do USA, gdzie zagrali - na zaproszenie byłego piłkarza Wisły - w meczu pokazowym w Nowym Jorku. I chociaż cała czwórka wróciła niebawem do Polski, trzech z nich nigdy więcej w barwach Legii już nie zagrało.

Dowiadujemy się, że i w latach 30. miały miejsce próby przekupstwa zawodników, szczególnie u zespołów broniących się przed spadkiem. W podrozdziale "Bujda mecze" czytamy m.in.: "Trzynastego listopada 1932 roku przed meczem Polonii z Legią prasa opublikowała treść sensacyjnego memoriału adresowanego do Wydziału Gier i Dyscypliny. Anonimowy autor oskarżał w nim o sprzedanie ligowego meczu dwóch słynnych piłkarzy Legii i reprezentacji Polski - Henryka Martynę i Józefa Nawrota. Brukowce sprawę oczywiście odpowiednio nagłośniły, a podczas wspomnianych derbów stolicy obaj zawodnicy wysłuchali wielu cierpkich słów, choć hipotezę o ich rzekomym udziale w procederze wyssano z palca".

W książce czytamy również o antagonizmach pomiędzy klubami z tego samego miasta, ale i antypatiach pomiędzy poszczególnymi regionami. Dowiadujemy się również, że nie zawsze piłkarze podchodzili z szacunkiem do sędziów i czasem jeden z graczy musiał stawać w ich obronie. "Niezwykły świat przedwojennego futbolu" to naprawdę ciekawa lektura, na którą warto poświęcić kilka godzin.

Tytuł: Niezwykły świat przedwojennego futbolu
Autor: Remigiusz Piotrowski
Wydawnictwo: PWN
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 381

Więcej recenzji książek w dziale Biblioteka legionisty.


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

+dodaj komentarz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.