Jamel Morris - fot. Michał Wyszyński
REKLAMA

Koszykówka

Zrewanżować się za porażkę w pucharze

Bodziach, źródło: Legionisci.com / Legiakosz.com

Po meczu w Pucharze Polski z Treflem legioniści pałają żądzą rewanżu za blamaż, jaki miał miejsce w Lublinie. Sopocianie bardzo dobrze spisują w obecnych rozgrywkach i wciąż mają szanse na miejsce w czołowej czwórce po sezonie zasadniczym. Legia w rywalizacji ze Startem pokazała bardzo dobrą obronę, czyli swój znak firmowy, i właśnie twarda defensywa będzie kluczem do wygranej w Sopocie.

Niestety wiadomo już, że do meczu zespół Legii przystąpi bez swojego podstawowego centra Earla Watsona. Amerykanina czekają trzy tygodnie przerwy po kontuzji doznanej podczas ostatniego meczu na Bemowie. W związku z tym można spodziewać się, że jako środkowy grać będzie tego dnia również Walerij Lichodiej, ostatnio wystawiany głównie na "czwórce". W wyjściowej piątce możemy spodziewać się występu Darka Wyki, który w rywalizacji ze Startem bardzo dobrze utrudniał rywalom swobodne wejście w naszą strefę podkoszową. To, co zdecydowanie muszą poprawić legioniści - i to nie dotyczy jedynie Wyki i Lichodieja, ale całej drużyny - to lepsze zastawianie własnej tablicy i walka o zbiórki. Ten element funkcjonował słabo w ostatnim meczu i na to przede wszystkim zwracał uwagę trener Kamiński. Możemy spodziewać się, że właśnie na zbiórki zwracać będą uwagę trenerzy Legii przed rywalizacją z sopocianami, wszak Trefl dysponuje bardzo silną strefą podkoszową.



Dwie główne postaci sopockiej strefy podkoszowej stanowią Nuni Omot oraz Dominik Olejniczak. Każdy z nich dzięki dużemu zasięgowi ramion i skoczności, grozi blokiem - Olejniczak w obecnym sezonie notuje 1,4 bloku na mecz. Omot w ostatnich spotkaniach również dał się zapamiętać dzięki zbijaniu piłek rywali. Amerykański środkowy mierzy 205 centymetrów i zdobywa średnio 16,1 punktu na mecz (najwięcej w zespole) oraz notuje 5,6 zbiórki. Olejniczak jest trzecim strzelcem zespołu (11,8 pkt. na mecz), najlepszym zbierającym Trefla (6,5 zbiórki) i jednym z nielicznych, który nie grozi rzutem z dystansu. Ważną postacią jest także Paweł Leończyk, który punktuje (śr. 9,3 pkt.) zarówno spod kosza, jak i z dystansu (42,9% za 3) oraz zbiera 5,8 piłki.

W porównaniu do meczu Pucharu Polski zespół Trefla wzmocnił się rozgrywającym. T.J. Haws, który dał się nam we znaki w pucharowym spotkaniu, w trakcie turnieju w Lublinie doznał kontuzji, która wykluczyła go z kolejnych meczów do końca sezonu zasadniczego. Aby uzupełnić rotację na tej pozycji sprowadzono Serba, Nikolę Radičevicia. Mecz z Legią będzie dla niego debiutem w tym klubie, jak również w Energa Basket Lidze. 26-letni zawodnik w 2015 roku z numerem 57. w drafcie NBA wybrali Denver Nuggets. Ostatecznie w NBA nie zagrał. Wychowanek Partizana ma z kolei na swoim koncie występy w bardzo mocnych drużynach europejskich - m.in. hiszpańskich Realu Betis, Gran Canarii, UCAM Murcii, włoskim Trento oraz serbskiej Crvenej zvezdzie Belgrad. Sezon 2020/21 rozpoczął w Grecji, w Promitheasie Patras, gdzie rozegrał 10 spotkań. Patrząc na CV tego gracza, możemy spodziewać się, że będzie sporym wzmocnieniem zespołu prowadzonego przez Marcina Stefańskiego.

Pierwszym rozgrywającym drużyny jest próbowany ostatnio w reprezentacji Polski, niespełna 22-letni Łukasz Kolenda. W dotychczasowych 25 meczach ligowych, Kolenda zdobywał średnio 11,4 punktu na mecz oraz 4,2 asysty. Na tej samej pozycji występuje również Litwin, Martynas Paliukenas. Brat Łukasza, Michał, na parkiecie spędza tylko minutę mniej, ale jest niezwykle skuteczny w rzutach 3-punktowych - rzuca z dystansu na skuteczności 47,4 procent. Może się z nim również jedynie Darious Moten (47,2%).

Sopocianie po wygranej z Legią w Lublinie przegrali ze Spójnią (-11) i nie zdołali awansować do finału rozgrywek krajowego pucharu. Po reprezentacyjnej przerwie, w trakcie której Olejniczak i Ł. Kolenda przebywali z kadrą Mike Taylora w Gliwicach, Trefl wygrał na bardzo trudnym terenie w Szczecinie z Kingiem 83:81. Kilka tygodni temu zespół z Sopotu zwyciężył również inny wyjazdowy mecz z ekipą z czołówki EBL Śląskiem (+3). W całym sezonie sopocianie mają na swoim koncie 15 zwycięstw i 10 porażek - aby wyprzedzić Legię przed fazą play-off, Trefl musi wygrać i to przynajmniej różnicą siedmiu punktów.



W pierwszym meczu obu drużyn legioniści wygrali na Bemowie 78:72. Legia po raz ostatni grała w Sopocie w listopadzie 2018 roku i wygrała wówczas 92:86. Na cztery kolejki przed końcem sezonu zasadniczego nasz zespół ma spore szanse na miejsce w czołowej czwórce ligi. Nawet bez Watsona legioniści będą chcieli przede wszystkim zrehabilitować się za bardzo słaby występ w Pucharze Polski. - Mecz w Pucharze Polski nam nie wyszedł, musimy się zrewanżować, to musi być nasz czas. Nasz najbliższy rywal dokonał wzmocnienia, ale to tylko jeden nowy zawodnik, ich taktyka się nie zmieniła, w większości wszystko u nich zostanie po staremu - powiedział Walerij Lichodiej przed piątkowym meczem w Sopocie.

Dobrym prognostykiem jest wyraźnie lepszy niż w Lublinie występ w ostatni weekend w meczu ze Startem. Lepszą dyspozycję pokazał m.in. nasz kapitan Kuba Karolak, a jeszcze przed przerwą minuty na parkiecie dostał Przemek Kuźkow. - Mam nadzieję, że teraz już zaliczymy dobrą serię w drodze do play-off. W piątkowym meczu miałem okazję powalczyć wraz z kolegami o zwycięstwo, mam nadzieję, że będę mógł zaprezentować swoje umiejętności także w kolejnych meczach - to fajne uczucie, gdy trener docenia ciężką pracę na treningach. Daję z siebie wszystko, nie wszystkie rzuty wpadają, ale staram się jak mogę, by pomóc drużynie, oby takich szans było więcej - mówi rzucający obrońca.

W ostatnim czasie coraz więcej szans od trenera Kamińskiego otrzymuje również Grzegorz Kamiński, który coraz mocniej naciska na kolegów z drużyny, rywalizujących o miejsce na pozycjach obwodowych. Cieszy również bardzo wysoka dyspozycja Jamela Morrisa, który w ostatnim spotkaniu nie tylko straszył zza łuku, ale wiele razy dynamicznie wykańczał akcje drużyny pod koszem. W piątek liczymy, że podobnie jak Morris, powrót do wysokiej dyspozycji zanotuje również zmiennik Lestera Medforda, Nickolas Neal.

Spotkanie Trefla z Legią rozpocznie się o godzinie 19:00 w sali treningowej Ergo Areny. Transmisję spotkania można obejrzeć w serwisie Emocje.TV.


przeczytaj więcej o:
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

+dodaj komentarz
Lebaid - 05.03.2021 / 06:31, *.vectranet.pl

Świetny artykuł. Szkoda, że tak mało osób interesuje się basketem...

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.