REKLAMA

Czyte(L)nia

Biblioteka legionisty: Nie umieraj do jutra

Bodziach, źródło: Legionisci.com

Wydawnictwo Marginesy przygotowało wznowienie bardzo ciekawej książki Wacława Gluth-Nowowiejskiego. Po raz trzeci ukazała się na rynku książka "Nie umieraj do jutra", przedstawiająca historie warszawskich Robinsonów. Autor walczył w Powstaniu Warszawskim na Żoliborzu, a po jego upadku na granicy śmierci przed kilkadziesiąt dni ukrywał się w ruinach na Marymoncie.

Opowiadanie autora znajdziemy jako ostatnie w książce. Ta składa się z dziesięciu opowiadań, w których przedstawieni zostali ludzie, którzy po 63 dniach walk powstańczych nie zamierzali opuszczać stolicy. Gluth-Nowowiejski pokazuje, że Warszawa nigdy nie była "królestwem bez poddanych". Jak funkcjonowali w opuszczonym przez Polaków mieście, szczególnie jego lewobrzeżnej części, gdzie na każdym kroku byli Niemcy, którzy plądrowali to, co jeszcze zostało w resztkach zabudowań, wysadzali ocalałe budynki... o tym wszystkim przeczytamy w niezwykle przejmującej lekturze.

Poznajemy m.in. losy Czesława Lubaszki, który już w trakcie wojny był piekarzem, a do dzisiaj jego wnuki i dzieci kontynuują rodzinne tradycje. W rozdziale "A rzeka była tak blisko..." poznajemy z kolei losy dwóch sportowców Legii Warszawa. Stefan Ślusarczyk po wojnie był hokeistą naszego klubu, a następnie przez wiele lat z sukcesami trenował hokeistów Legii. Drugą osobą, którą poznajemy w tej niezwykłej opowieści jest Franciszek Głowacki, który był piłkarzem, a dokładnie bramkarzem Legii (w latach 1932-34) i hokeistą (1931-36) naszego klubu. Z hokejową Legią zdobył trzy medale mistrzostw Polski, w tym dwa złote (1933 i 1951), a po zakończeniu kariery zawodniczej pracował w Legii jako trener, prowadząc hokeistów Legii do mistrzostwa Polski w 1952 roku.

"Czekają, najczęściej drzemiąc. Aż tu nagle budzą ich rozmowy. Ktoś odgrzebuje gruz u wejścia do kryjówki. Ślusarczyk nie jest pewny, czy zwariował, czy może... po prostu nie żyje. Słyszy bowiem wyraźnie głos Głowackiego. - Franek to ty? - odzywa się dziwnym głosem Ślusarczyk i wychodzi na zewnątrz jako nowy gatunek biologiczny. Z ogromną brodą do pasa, w damskiej koszulki nocnej wyłożonej na spodnie. - Nie przypuszczałem, że jeszcze cię zastanę - dziwi się Głowacki. - Istny cud, że żyjesz" - czytamy w tej właśnie niezwykłe opowieści.

Lekturę "Nie umieraj do jutra" można polecić wszystkim, których interesuje tematyka wojenna, losy warszawiaków oraz Powstańców Warszawskich. Wspaniała książka, choć oczywiście pełna bólu i cierpienia.

Tytuł: Nie umieraj do jutra
Autor: Wacław Gluth-Nowowiejski
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania: 2019 (wyd. III, I wydanie - 1975, II wydanie - 1982)
Liczba stron: 261
Cena okładkowa: 34,90 zł

Więcej recenzji książek w dziale Biblioteka legionisty.


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

+dodaj komentarz
Robert - 24.03.2021 / 16:51, *.centertel.pl

Warto zauważyć, że tata autora był Prezesem Legii przed wojną. Alojzy.

odpowiedz
Elquatro - 23.03.2021 / 17:05, *.chello.pl

Czytałem. Jest tam nawet rozdział o chlopaku z Poznania, przeprowadzili się z rodziną na ulicę Oleandrów na Śródmieściu przed wojną . Po pierwszym uderzeniu naszych na Szucha i pobliski Mokotów Niemcy wzięli srogi odwet w okolicy, a z Szucha na Oleandrow w sumie rzut granatem. I tam się ukrywał. Na wysokości przystanku tramwajowego w stronę Wyścigów na przeciwko szpitala na Litewskiej jest nawet pamiątkowa tablica. Chłopak przeżył. W innym. Rozdziale jest z kolei wątek o Żydzie walczył w powstaniu a po jego upadku nie opuścił miadta i wraz z innymi Polakami też się ukrywał. Żyd, poznaniak, oni wszyscy walczyli o te miasto. Tak jest w książce, która polecacie. Brawo za przełamanie tabu, bo wiele razy usuwaluscie posty o powstaniu w gettcie. Te było pierwszym powstaniem obywateli polskich przeciwko okupantowi. Miłej lektury

odpowiedz
X - 23.03.2021 / 20:13, *.virginm.net

@Elquatro: no i pewnie ten zyd sie zawiodl pozniej ze walczyl o miasto i polske po tym jak mu gomulka odplacil w 68

odpowiedz
Franco - 23.03.2021 / 23:05, *.55.204

@Elquatro: oczywiscie jest jak piszesz, ale to komuniści po wojnie zafalszowali obraz powstania w getcie usuwając calkowicie żzw. Wyczerpująco wątek bialoczerwonej flagi nad walczacym gettem opisany jest w "rozmowach z katem".

odpowiedz
:) - 24.03.2021 / 08:54, *.6gnet.pl

@Franco: do dnia dzisiejszego powstanie w gettcie jest pomijane, między innymi na tej stronie, niedlugo będzie rocznica, żadnej informacji tu nie ujrzysz

odpowiedz
Franco - 24.03.2021 / 09:29, *.plus.pl

@:) : Niestety rodzaj "oderagowania" i podziału... Szkoda bo akurat żzw to prawdziwie polscy bohaterowie... no niby należałoby się wznieść na poziom wspolnoty miejskiej Warszawy ktora była przed wojna wspaniałym miastem... ale jeszcze wiele lat...

odpowiedz
Leny - 24.03.2021 / 09:31, *.chello.pl

@:) : i nie ma takiej potrzeby...

odpowiedz
Elquatro - 24.03.2021 / 10:52, *.6gnet.pl

@Leny: no właśnie to zrobili polecając tą książkę ;)

odpowiedz
Franco - 24.03.2021 / 14:18, *.plus.pl

@Leny: 10 % ofiar w Katyniu to byli Polacy żydowskiego pochodzenia. Ja nie mówię że należy czcić ich oddzielnie. Jednak Żydowski Związek Wojskowy składal się przedwojennych żolnierzy WP. To własnie oni wywiesili białoczerwona flagę nad gettem. Po wojnie komunisci skazali ich na zapomnienie tak samo jak NSZ AK i WiN. I nie mam z tym cisnienia ale jest to tez nasza historia.

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.