fot. Szymon Kołacz / Legiakosz.com
REKLAMA

Koszykówka

W sobotę drugi mecz o brąz

Bodziach, źródło: Legionisci.com / Legiakosz.com

Sobotni mecz może zakończyć sezon 2020/21 dla Legii Warszawa. Wygrana podopiecznych Wojciecha Kamińskiego zapewni nam trzecie miejsce na koniec rozgrywek, za które dla zawodnicy otrzymają brązowe medale i okazały puchar. Na razie jednak trzeba wywalczyć drugą wygraną w serii, co nie będzie zadaniem prostym.



Fotoreportaż z pierwszego meczu - 109 zdjęć Michała Wyszyńskiego

Śląsk z pewnością zdaje sobie sprawę z wagi meczu i tego, że porażka oznacza, że skończą poza podium. W czwartek nasz zespół udowodnił, że potrafi wygrać w hali w Ostrowie, gdzie wcześniej ponieśliśmy cztery porażki. A na pewno naszą drużynę stać na jeszcze lepszą grę niż w pierwszym meczu ze Śląskiem. Szczególnie w pierwszej części tego spotkania, legioniści popełnili zbyt wiele strat, a także za mało graczy zdobywało punkty. Dopiero po przerwie zmieniło się to za sprawą m.in. Lichodieja i Karolaka. Kapitalny mecz z kolei rozegrał Jamel Morris, który zdobył dla Legii aż 35 punktów. To najlepszy wynik naszego zawodnika w obecnych rozgrywkach, a także jedna z najlepszych zdobyczy punktowych w obecnym sezonie Energa Basket Ligi. Morris trafił 14 z 19 rzutów z gry (73,7%!), w tym 6/9 za 3 (66,7%) oraz 1/3 za 1. Ponadto nasz zawodnik zaliczył dwie zbiórki na atakowanej tablicy, zaliczył 4 asysty, 1 przechwyt i wymusił dwa przewinienia. W dniu meczu pojawiła się informacja, że Jamel po zakończeniu rozgrywek w EBL wyjedzie do Francji, gdzie dokończy sezon w tamtejszym zespole z Orleanu. Trener Wojciech Kamiński był spokojny o postawę Amerykanina, co tylko potwierdził jego czwartkowy występ. Zdaniem "Kamyka", Jamel chce przed wylotem do Francji wywalczyć z Legią brąz. - Jest skoncentrowany i chce wygrać ten medal na koniec sezonu dla Legii. W tym meczu grał bardzo dobrze, zarówno w defensywie, jak i ofensywie - powiedział trener Legii.

- Zdobyłem 35 punktów, ale nie myślałem o tym, byłem w odpowiednim rytmie, koledzy znajdowali mnie na boisku, po prostu rzucałem. Inni kreowali mnóstwo okazji do zdobywania punktów, pomagali mi w znajdowaniu się na otwartych pozycjach. Jestem im wszystkim wdzięczny za ten występ, ale jeszcze bardziej za zwycięstwo. Czuję się już lepiej w tym obiekcie, poznałem tę halę, nie jest mi obca. Odnalazłem dobry rytm w dwóch ostatnich meczach rozgrywanych tutaj. Rytm jest ten sam, droga do kosza też, ale rzuty zawsze są inne. Teraz 'poczułem' te obręcze, za każdym razem kiedy rzucam, czuję, że piłka wpadnie, co daje mi pewność siebie, wiarę w swoje umiejętności - tak z kolei swój świetny występ podsumował Jamel.



Oba zespoły na pewno są już zmęczone obecnym sezonem, a przede wszystkim bardzo dużą intensywnością serii półfinałowej, jak również tej rozpoczętej o brąz. Trener Kamiński mówił m.in. o tym, że oprócz zmęczenia fizycznego, dochodzi psychiczne obciążenie spowodowane grą w "bańce", gdzie przez kilka dni zawodnicy nie widzą się ze swoimi rodzinami. Jako, że Śląsk półfinały skończył dzień przed Legią, wrocławianie mieli o jeden dzień więcej na odpoczynek przed meczem numer jeden. - Pomogły nam dwa dni spędzone w domu po półfinałach. Śląsk miał o jeden dzień więcej. Po ciężkich seriach ćwierćfinałowych i półfinałowych, te dwa dni w domu wystarczyły, żebyśmy zobaczyli ogień u zawodników - powiedział trener Kamiński.

W pierwszym meczu legioniści utrzymali bardzo wysoką, ponad 50-procentową skuteczność z gry, w tym również za 3 punkty. Choć rzutów trzypunktowych nie oddali wcale zbyt wiele, jak na to, co prezentuje Legia w obecnym sezonie. Według trenera Olivera Vidina, legioniści grali właśnie tak jak chcieli - cierpliwie, wypracowywali sobie pozycje i kończyli akcje w odpowiedni sposób. To Śląsk częściej rzucał za 3, co nie jest typowe dla tej drużyny. - Oddaliśmy aż 35 rzutów za 3. To nie jest nasza gra. Legia lepiej broniła i robiła wszystko, żebyśmy tak właśnie rzucali. Sami zrobiliśmy sobie problem, bo zaczęliśmy grać tak jak nie gramy, a tak jak chce przeciwnik - powiedział po spotkaniu szkoleniowiec WKS-u.



Czy w sobotę wrocławianie bardziej wykorzystają swoich podkoszowych - m.in. Dziewę, McCauleya i Ramljaka? Każdy z nich ma niemałe umiejętności, ale w pierwszym starciu nasi podkoszowi radzili sobie bardzo dobrze w defensywie. Jeśli z kolei lepiej zagrają Kulka i Watson, możemy wytrącić rywalom ich największy atut - bo właśnie w strefie podkoszowej, zdaniem ekspertów, Śląsk ma przewagę nad Legią. W czwartek bardzo mądrze i walecznie grał Lichodiej, na deskach straszył Wyka, a mózgiem drużyny, doskonale ustawiającym nasze akcje był Lester Medford. Nasz rozgrywający rozdawał piłki doskonale, sam rzucał kiedy trzeba, a ponadto bardzo dobrze grał w obronie, przez co skrzydeł nie rozwinął Jovanović. Wydaje się, że w pierwszym meczu najjaśniejszym punktem Śląska był Mateusz Szlachetka, który w trakcie sezonu przeniósł się do Wrocławia z GTK Gliwice. Po czwartkowym meczu krytykowany był Stewart Elijah, którego postawę trener Vidin tłumaczył brakiem doświadczenia w fazie play-off. - To jeszcze młody zawodnik i dopiero jego pierwsze play-offy w karierze - tłumaczył Serb.

Kibiców Legii na pewno cieszy lepsza postawa w drugiej połowie Kuby Karolaka, który w Arenie Ostrów miał dotychczas problemy ze skutecznością. - Sobotni mecz będzie dla nas okazją do sięgnięcia po medal, nałoży się wtedy już pewne zmęczenie po tym pierwszym spotkaniu - lepiej będzie zakończyć rywalizację w dwóch meczach, bo kolejny będzie już czuć w kościach, wszystkie trudy czego sezonu. Przeanalizujemy sobie dzisiejszy mecz, trenerzy na pewno znajdą jakieś nowe pomysły jak "ugryźć" rywala - mówi nasz kapitan, Jakub Karolak.

Sobotni mecz rozpocznie się w Arenie Ostrów w Ostrowie Wielkopolskim o godzinie 20:30. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi Polsat Sport, który nadawać z Ostrowa będzie już od godziny 20:00. Przy okazji tego meczu obie drużyny zamienią się ławkami rezerwowych w porównaniu do meczu pierwszego, bowiem oficjalnie gospodarzem tego spotkania będzie Śląsk. Oznacza to, że na telebimach za obiema ławkami wyświetlane będą reklamy sponsorów wrocławskiego klubu.

ŚLĄSK WROCŁAW
Liczba wygranych/porażek: 23-15
Liczba wygranych/porażek na wyjeździe: 10-11
Średnia liczba punktów zdobywanych/traconych: 83,3 / 80,0
Średnia skuteczność rzutów z gry: 47,6%
Średnia skuteczność rzutów za 3: 35,5%
Średnia skuteczność rzutów za 2: 55,1%
Średnia skuteczność rzutów za 1: 74,3%

Skład: Strahinja Jovanović, Mateusz Szlachetka, Kacper Gordon, Sebastian Bożenko (rozgrywający), Kyle Gibson, Kacper Marchewka, Elijah Stewart, Paweł Strzępek (rzucający), Michał Gabiński, Ivan Ramljak, Igor Kozłowski, Jan Wójcik, Maksymilian Zagórski, Tomasz Żeleźniak (skrzydłowi), Ben McCauley, Aleksander Dziewa, Maciej Bender, Szymon Tomczak, Szymon Walski (środkowi)
trener: Oliver Vidin, as. Marcin Grygowicz, Maciej Maciejewski

Przewidywana wyjściowa piątka: Strahinja Jovanović, Kyle Gibson, Michał Gabiński, Ivan Ramljak, Aleksander Dziewa

Najwięcej punktów: Strahinja Jovanović 545 (14,3), Elijah Stewart 543 (śr. 14,3), Aleksander Dziewa 498 (13,5), Kyle Gibson 413 (14,8), Ivan Ramljak 344 (10,1).

Ostatnie wyniki: Astoria (d, 90:66), Zastal (d, 58:78), Spójnia (w, 73:74), Arka (d, 84:74), Polpharma (d, 107:75), Stal (w, 76:72), Start (w, 79:76), GTK (w, 85:91), HydroTruck (w, 67:87), Trefl (w, 79:60), King (d, 91:73), Legia (d, 73:68), MKS (d, w, 82:88), Anwil (w, 93:78), Polski Cukier (d, 82:70), Astoria (w, 91:83), Zastal (w, 80:84), Spójnia (d, 95:94), Arka (w, 63:102), Polpharma (w, 87:103), Anwil (d, 107:77), Start (d, 91:77), Trefl (d, 82:85), Stal (d, 98:97), HydroTruck (d, 75:97), GTK (d, 80:72), King (w, 79:65), Legia (w, 67:69), MKS (d, 71:82), Polski Cukier (w, 91:96), Trefl (d, 76:71), Trefl (d, 91:72), Trefl (w, 92:90), Trefl (w, 81:83), Zastal (w, 97:90), Zastal (w, 87:76), Zastal (w, 80:75), Legia (w, 84:72).

Ostatnie mecze obu drużyn:
22.04.2021 Legia Warszawa 84:72 Śląsk Wrocław (w Ostrowie Wlkp.)
11.03.2021 Legia Warszawa 67:69 Śląsk Wrocław (EBL)
15.11.2020 Śląsk Wrocław d.73:68 Legia Warszawa (EBL)
19.12.2019 Legia Warszawa 71:98 Śląsk Wrocław (EBL)
17.01.2016 Śląsk Wrocław 83:77 Legia Warszawa (I liga)
11.10.2015 Legia Warszawa 69:59 Śląsk II Wrocław (I liga)
17.10.2012 Legia Warszawa 61:84 Śląsk Wrocław (PP)
11.02.2006 Śląsk II Wrocław 59:62 Legia Warszawa (II liga)
22.10.2005 Legia Warszawa 93:75 Śląsk II Wrocław (II liga)

LEGIA WARSZAWA
Liczba wygranych/porażek: 25-13
Liczba wygranych/porażek na wyjeździe: 10-11
Średnia liczba punktów zdobywanych/traconych: 84,4 / 77,8
Średnia skuteczność rzutów z gry: 45,0%
Średnia skuteczność rzutów za 3: 35,3%
Średnia skuteczność rzutów za 2: 53,2%
Średnia skuteczność rzutów za 1: 76,3%

Skład: Lester Medford Jr, Nick Neal, Szymon Kołakowski, Wojciech Szpyrka (rozgrywający), Jamel Morris, Grzegorz Kamiński, Przemysław Kuźkow, Benjamin Didier-Urbaniak (rzucający), Jakub Karolak, Walerij Lichodiej, Adam Linowski, Grzegorz Kulka (skrzydłowi), Earl Watson, Dariusz Wyka, Jakub Sadowski (środkowi)
trener: Wojciech Kamiński, as. Marek Zapałowski

Przewidywana wyjściowa piątka: Lester Medford, Jamel Morris, Jakub Karolak, Grzegorz Kulka/Dariusz Wyka, Walerij Lichodiej

Najwięcej punktów: Jamel Morris 660 (śr. 17,8), Jakub Karolak 445 (12,7), Lester Medford 330 (13,8), Nickolas Neal 236 (9,4), Walerij Lichodiej 148 (10,6).

Ostatnie wyniki: HydroTruck Radom (d, 79:57), MKS Dąbrowa Górnicza (d, 93:70), Stelmet (w, 98:83), Enea Astoria Bydgoszcz (d, 98:81), Polski Cukier Toruń (d, 84:64), Spójnia Stargard (d, 77:73), Anwil Włocławek (w, 86:78), Arka Gdynia (d, 76:69), Polpharma Starogard Gdański (w, 90:97), Stal Ostrów (d, 89:73), Start Lublin (w, 79:82), Trefl Sopot (d, 78:72), Śląsk (w, 73:68), GTK Gliwice (w, 95:85), King Szczecin (w, 60:70), HydroTruck Radom (w, 71:70), MKS Dąbrowa Górnicza (w, 89:79), Polski Cukier Toruń (w, 94:102), Zastal Zielona Góra (d, 78:85), Spójnia Stargard (w, 73:79), Astoria (w, 85:75), Anwil (d, 85:76), Asseco Arka Gdynia (w, 83:92), Polpharma Starogard Gdański (d, 104:93), Stal Ostrów (w, 89:81), Trefl Sopot (w, 92:56), Start (d, 74:72), Trefl Sopot (w, 74:81), Śląsk Wrocław (d, 67:69), GTK Gliwice (w, 80:89), King Szczecin (d, 137:43), King Szczecin (d, 99:91), King Szczecin (d, 90:67), King Szczecin (w, 88:81), King Szczecin (w, 72:79), Stal Ostrów (w, 85:80), Stal Ostrów (w, 80:67), Stal Ostrów (w, 95:87), Śląsk Wrocław (w, 72:84).

Termin meczu: sobota, 24 marca 2021 roku, g.20:30
Adres hali: Ostrów Wielkopolski, ul. Andrzeja Kowalczyka 1 (Arena Ostrów)
Pojemność hali: 3000 miejsc (mecze bez udziału publiczności)
Transmisja: Polsat Sport

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

+dodaj komentarz
jezus - 24.04.2021 / 21:55, *.vectranet.pl

no to bedzie trzeci mecz, ładny wpierdziel dostali

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.