Mahir Emreli, Ernest Muci i Kacper Tobiasz - fot. Woytek / Legionisci.com

Analiza

Punkty po meczu z Górnikiem Łęczna

Kamil Dumała

Legia Warszawa wygrała na własnym boisku 3-1 z Górnikiem Łęczna i wydostała się ze strefy spadkowej Ekstraklasy. Bramki dla legionistów zdobyli Paweł Baranowski (bramka samobójcza), Ernest Muçi oraz Mahir Emreli.

1. W końcu zwycięstwo!
Po dwóch porażkach, 0-1 z Wisłą Kraków i Śląskiem Wrocław, legioniści - prowadzeni tym razem trenera Alessio De Petrillo - wygrali w końcu w lidze. Dzięki temu zwycięstwu wydostali się ze strefy spadkowej i plasują się na 12. miejscu w ligowej tabeli z dorobkiem 9 punktów. Przed zespołem trenera Michniewicza jeszcze dwa zaległe mecze - z Zagłębiem Lubin i Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. Jeśli uda się zwyciężyć w obydwu, to wtedy strata do lidera będzie wynosiła zaledwie trzy punkty. Punkty punktami, jednak sama gra nie napawa zbytnim optymizmem.

2. Szybciej...
Względem ostatnich meczów w taktyce Legii nastąpiła jedna zmiana. Trener zrezygnował z drugiego defensywnego pomocnika, a postawił na ofensywnego Ernesta Muçiego. Spoglądając na ofensywę w postaci Luquinhasa, Josué i wyżej wspomnianego Albańczyka, gdzie na wahadłach wystąpili bohater ostatniego meczu w Moskwie Lirim Kastrati i Filip Mladenović, można było mieć nadzieję, że Legia będzie grała szybko i kombinacyjnie. Niestety, rzeczywistość okazała się inna. Piłkarze z Warszawy grali wolno, statycznie i bardzo przewidywalnie. Można było odnieść wrażenie, że to właśnie zawodnicy gości starali się szybciej ruszać na boisku. Defensorzy Legii, zamiast poszukać rozegrania piłki do pomocników, szukali dłuższych piłek za linię defensywną Górnika. Na boisku tworzyły się duże przestrzenie, gdzie naprawdę była możliwość przyspieszenia akcji, pogrania z klepki. Tego jednak zabrakło. Problem ten zauważył także po meczu De Petrillo. Rzeczywiście, zagraliśmy wolniej niż zazwyczaj. Ale powtarzam, że w momencie, kiedy głowa jest zajęta czymś innym, to trudno też o większe zaangażowanie - powiedział Włoch.

3. ... i dokładniej, bez strat.
Szybkość rozegrania akcji to jedno, jednak dokładność to już inna sprawa. W meczu przeciwko Górnikowi Łęczna dokładność nie była najlepszym elementem w grze legionistów, którzy celnie podawali na poziomie 84%. Jest to wynik zbliżony pod względem procentowym z meczami przeciwko Wiśle Kraków i Śląskowi Wrocław. Martwi jednak liczba strat naszych zawodników. W meczu z Wisłą Legia odnotowała 73 straty jako zespół, natomiast przeciwko Śląskowi – 69. Z teoretycznie najsłabszym zespołem, przy całym szacunku do Górnika Łęczna, aż 79 strat. Najwięcej strat zanotował teoretycznie najlepszy na boisku Ernest Muçi, bo, aż 11, tuż za nim uplasowali się Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk oraz Mahir Emreli (7 strat).

4. Ernest Muçi
Warto poświecić reprezentantowi Albanii oddzielny akapit. Był to dla niego sprawdzian, bo w otoczeniu tak ofensywnych graczy, stworzonych do kombinacyjnej gry, jeszcze nie grał. I trzeba napisać szczerze, że z tego tercetu był zdecydowanie najlepszy. Często był pod grą, nie chował się jak w poprzednich spotkaniach, szukał swoich kolejnych trafień w barwach Legii. Raz ładnie huknął z rzutu wolnego, a później sprzed pola karnego, ale dwukrotnie bardzo dobrze interweniował Maciej Gostomski. Nie bał się wchodzić w dryblingi, uczynił to dziewięciokrotnie i tylko dwa razy były one nieudane. Należy jeszcze podkreślić świetnie rozegrany rzut wolny i bardzo dobrą akcję Muciego, któremu w końcowej fazie dobrze piłkę wystawił Mateusz Wieteska, a ten strzałem od słupka podwyższył prowadzenie Legii.

5. Debiut
W 73. minucie na boisku pojawił się Jurgen Çelhaka, który zmienił Bartosza Slisza. W ciągu około 20 minut gry pokazał się z obiecującej strony, nie bał się podejść pod piłkę i ją rozegrać. Przez cały swój krótki występ rozegrał więcej piłek niż Mahir Emreli, Lirim Kastrati czy Tomáš Pekhart. Jesteśmy ciekawi kolejnych występów tego młodego zawodnika, którego mocno chwalił jego rodak Muçi.

6. Bartosz Śpiączka
Panie Bartoszu... Naprawdę?

Kamil Dumała

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (12)

+dodaj komentarz
(L) eon - 21.09.2021 / 23:32, *.inetia.pl

@cieciu: Bij na alarm, bo pewnie miotłę ci ktoś zabrał. Pamiętam takie sceny z dzieciństwa na Sródmieściu, jak cieć latał i wołał po podwórku:) . A tak do rzeczy -póki co szat bym nie rozdzierał. Zobaczymy do przerwy na reprę,

odpowiedz
cieciu - 21.09.2021 / 12:12, *.mm.pl

Najwyższa pora bić na alarm. Wynik nie może być usprawiedliwienie, bo gra była tragiczna. Łęczna przez długie okresy dominowała. U nas wolne tempo i niedokładność. Przecież taki Lech czy Raków to się po nas przejadą co najmniej tak jak ostatnio Wisła...

odpowiedz
floyd - 21.09.2021 / 15:00, *.aster.pl

@cieciu: albo jak ostatnio Spartak albo Slavia. A nie, czekaj…

odpowiedz
:o) - 21.09.2021 / 11:37, *.chello.pl

Wygrali mecz. I co mają przepraszać? Malkontenci - oglądajcie jazdę figurową na lodzie. Tam są dopiero fajerwerki techniczne i wrażenia estetyczne!

odpowiedz
CWKSiak - 21.09.2021 / 11:31, *.195.55

Najwyższy czas się obudzić i skoncentrować na grze, skandalicznie dużo błędnych podań i to przy bardzo wolnej grze, nawet wisła, w której w piłkę potrafi grać kilku zawodników była w stanie to skutecznie wykorzystać.
Legię zaczyna gubić nonszalancja, a ta jak wiemy kroczy przed porażka…

odpowiedz
singspiel - 21.09.2021 / 10:33, *.6.3

wszyscy narzekają na wolną grę, a Legia pobiła rekord przebiegniętych km - ponad 118 . Nawet jak na naszą ligę (gdzie się biega zamiast grać w piłkę) - wynik niebywały

odpowiedz
CWKSiak - 21.09.2021 / 15:24, *.195.54

@singspiel:
Lepiej mądrze stać niż głupio biegać…

odpowiedz
Pawełek - 21.09.2021 / 10:25, *.netfala.pl

O co chodzi z tym "Panie Bartoszu... Naprawdę"???

odpowiedz
Wronkie - 21.09.2021 / 11:07, *.play-internet.pl

@Pawełek: Śpiączka po strzelonym karnym zaczął uciszać trybuny, co zapewniło mu "pozdrowienia" do czasu dopóki był na boisku.

odpowiedz
Tomek - 21.09.2021 / 10:06, *.113.189

Panie Kamilu Dumała, nie jest wcale powiedziane że te mecze wygramy i że nasza strata do lidera nim rozegramy te dwa mecze będzie taka sama jak teraz. Może być większa ,a może być tak że to my będziemy liderami i będzie można powiększyć przewagę a nie zmniejszyć stratę.

odpowiedz
Zduneq - 21.09.2021 / 11:07, *.play-internet.pl

@Tomek: coś mieszasz.gdyby dziś dopisać 6 oczek z zaległych obu spotkań to Legia byłaby 2 z 3 punktami straty do Lecha.W perspektywie 2 spotkań bezpośrednich w których trzeba ugrać co najmniej 4 punkty bo inaczej może być ciężko.Nie spodziewam się aby Lech w tym sezonie gubił punkty.Co jak co ale Skorża potrafi ustawić zespół a i kadra Lecha wygląda dobrze.

odpowiedz
Tomek - 21.09.2021 / 11:29, *.113.189

@Zduneq: Nic nie mieszam, tylko nie ma co "gbybać" bo nawet nie wiadomo kiedy zostanie rozegrany mecz z Termaliką. "Gdybasz" że już te 2 zaległe mecze wygraliśmy a to nie ma najmniejszego sensu. Gdybyśmy bawili się w "gdybanie" to na dzisiaj Amika jest mistrzem a my kończymy sezon w dolnej połówce. Dlatego nie ma co "gdybać" i dopisywać sobie dzisiaj tych 6 punktów, bo może okazać się, że zamiast sześciu będzie zero. Trzeba zapier.... a nie "gdybać"...

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.