Luquinhas - fot. Woytek / Legionisci.com

Z obozu rywala

Lechia przed meczem z Legią. Letnie egzotyczne transfery

Maciej Frydrych, źródło: Legionisci.com

W niedzielę o godzinie 17:30 legioniści przystąpią do rywalizacji z Lechią Gdańsk. Co słychać w szeregach naszego przeciwnika?

Sezon 2018/19 był jednym z lepszych w ich 76-letniej historii. Ówcześnie gdańszczanie zajęli trzecie miejsce w lidze, powtarzając tym samym sukces z sezonu 1955/56. To już jedynie historia, gdyż sezon później zajęli dopiero 8. lokatę, a w tym roku zakończyli rozgrywki na 7. miejscu. Lechia była uznawana za sporego przegranego, gdyż strata jaką miała do klubów, które zajęły miejsca pozwalające na grę w eliminacjach Ligi Konferencji Europy była bardzo niewielka. Klub z Pomorza do czwartego Śląska Wrocław tracił zaledwie jedno oczko. "Biało-zieloni" strzelili w zeszłym sezonie 40 goli (ok. 1,3 bramki na mecz), a stracili 37 (ok. 1,2 bramki na mecz). Jak jeszcze liczba trafień nie wygląda źle, tak bramek stracili najwięcej spośród drużyn zajmujących miejsca w pierwszej siódemce. Dodatkowo lechiści odpadli z Pucharu Polski już w 1/8 finału, przegrywając aż 1-3 z pierwszoligową Puszczą Niepołomice.

Do sezonu 2021/22 Lechia przygotowywała się w Polsce. Najpierw trenowała na własnych obiektach, a później wyjechała na obóz do Gniewina. Gdańszczanie rozegrali aż siedem meczów towarzyskich. Pierwsze trzy spotkania rozegrali przeciwko ekipom z rodzimej ekstraklasy. Najpierw 4-2 wygrali z Rakowem Częstochowa, po czym przegrali 2-3 z Legią w Warszawie. Następnie zanotowali dwa zwycięstwa: 1-0 z Lechem Poznań i 2-0 z pierwszoligowym Stomilem Olsztyn. Późniejsze dwa sparingi to dwie wpadki, czyli porażka 0-2 z Radomiakiem Radom i bezbramkowy remis z drugoligową Chojniczanką Chojnice. Ostatnim testem była gra z litewskim FK Panevezys, z którą Lechia zwyciężyła 3-2.

Jeśli chodzi o transfery, to sporym zaskoczeniem było ściągnięcie snajpera z Mali - 21-letniego Bassekou Diabaté. Piłkarz został wypożyczony na rok z możliwością wykupu z drużyny Yeelen Olympique. Pomimo swojego młodego wieku rozegrał sześć spotkań w narodowych barwach, w których raz trafił do siatki. Dotychczas nowy nabytek Lechii w jej barwach rozegrał jedynie 84. minuty. Kolejnym egzotycznym ruchem było ściągnięcie indonezyjskiego skrzydłowego Witana Sulaemana. Po odejściu Egy’ego Maulany Vikri do słowackiej FK Senicy, gdańszczanie dokonali starań, aby był status quo Indonezyjczyków w zespole. 19-latek reprezentował wcześniej barwy serbskiego FK Radnika Surdulica, jednak tam nie łapał się do składu. Witan Sulaeman jest również reprezentantem swojego kraju, gdyż w barwach Indonezji rozegrał cztery spotkania. 19-latek nie zdołał jeszcze zadebiutować w barwach klubu z Pomorza. Nieco mniej egzotycznym ruchem było ściągniecie Turka z niemieckim paszportem, Ilkaya Durmusa. 27-letni ofensywnie usposobiony gracz reprezentował w swojej karierze młodzieżowe zespoły z Niemiec, takie jak VfB Stuttgart czy TSG 1899 Hoffenheim. Później grał w Turcji, Austrii oraz Szkocji. Swój najlepszy okres w karierze miał reprezentując austriacki SV Ried. Durmusa w 39 meczach strzelił osiem goli oraz zanotował jedenaście asyst. Z marszu stał się podstawowym ogniwem Lechii, dotychczas rozegrał dziesięć meczów w których strzelił jednego gola i zanotował dwie asysty. Kolejnym nowym nabytkiem naszego najbliższego rywala jest zawodnik również urodzony w Niemczech Marco Terrazzino. 30-letni pomocnik ma również włoskie korzenie, jednak całą swoją dotychczasową karierę spędził u naszych zachodnich sąsiadów. Może się on pochwalić aż 73 występami w niemieckiej ekstraklasie w barwach TSG 1899 Hoffenheim oraz SC Freiburg. Swego czasu był uznawany za spory talent, gdyż w sezonie 2007/08 wraz z TSG 1899 Hoffenheim sięgnął po mistrzostwo Niemiec do lat 17, a dodatkowo został królem strzelców tamtejszych rozgrywek strzelając 20 goli. Dotychczas w barwach gdańskiego klubu rozegrał zaledwie minutę.

Lechię wzmocniło również dwóch młodych polskich zawodników, a dodatkowo obaj w przyszłości grali w Legii. Pierwszym z nich jest 23-letni urodzony w Nowym Sączu Miłosz Szczepański. Piłkarz do młodzieżowego zespołu legionistów dołączył w 2013 roku, a ostatecznie rozstał się z Legią w styczniu 2018 roku. Przez ten czas reprezentował głównie rezerwy warszawskiego klubu, ale w 2017 roku zadebiutował w pierwszej drużynie "Wojskowych". Wychowanek Sandecji Nowy Sącz rozegrał nieco ponad 15 minut w 1/8 finału Pucharu Polski przeciwko Ruchowi Zdzieszowice. Później 23-latek odszedł do Rakowa Częstochowa, w którego barwach rozegrał 67 meczów, strzelając dziewięć goli i notując osiem asyst. Drugim z Polaków jest 20-letni Łukasz Zjawiński (na zdjęciu niżej), który ma za sobą grę w trzecioligowych rezerwach Legii, jednak nigdy nie zadebiutował w pierwszej ekipie warszawiaków. Ze stolicy wyjechał latem zeszłego roku do Stali Mielec, gdzie nie wiodło mu się najlepiej. Po roku zdecydował się na transfer do Lechii Gdańsk.



Największą stratą Lechii jest odejście 23-letniego obrońcy Karola Fili, który przeniósł się do francuskiej ekstraklasy, gdzie reprezentuje barwy RC Strasbourg Alsace. Fila z Lechią związany był od początku swojej piłkarskiej kariery, a przez ten czas rozegrał w jej barwach prawie sto gier. Do Rakowa Częstochowa przeniósł się Serb Zarko Udovicić, którego ostatni sezon w barwach gdańszczan był nieudany.

W Lechii sporo działo się na przestrzeni pierwszych kolejek aktualnego sezonu. Po sześciu seriach gdańszczanie na swoim koncie mieli dziewięć punktów, choć przegrali zaledwie jedno spotkanie (z Lechem Poznań 0-2). Po zremisowanym spotkaniu 2-2 z Radomiakiem Radom 28 sierpnia posadę trenera stracił Piotr Stokowiec, który lechistów prowadził w aż 139 meczach. Nowym trenerem klubu z Pomorza został Tomasz Kaczmarek, który swego czasu był asystentem trenera reprezentacji Egiptu czy norweskiego Stabæk Fotball. Ostatnimi czasy pełnił funkcję asystenta trenera w Pogoni Szczecin. Efekt nowej miotły? Lechia w następnych trzech ligowych meczach odniosła dwa zwycięstwa i raz zremisowała, a dodatkowo w Pucharze Polski wygrała z Jagiellonią Białystok. Póki co gdańszczanie z 16 oczkami na koncie zajmują trzecią pozycję w lidze, a do pierwszego Lecha Poznań tracą zaledwie dwa punkty. Najlepszym strzelcem lechistów w tym sezonie w lidze jest Łukasz Zwoliński, który do siatki rywali trafiał czterokrotnie.



Legioniści z lechistami mierzyli się 71 razy. Warszawiacy zwycięsko z tych pojedynków wychodzili 43 razy, za to wyższość rywala uznawali 13-krotnie. Remis padał 15 razy. Bilans bramkowy to 128-52 na korzyść ekipy z Łazienkowskiej, a naszym najlepszym strzelcem w tych starciach jest Tadeusz Błażejewski, który ośmiokrotnie trafiał do siatki Lechii.

"Wojskowi" z Lechią nie przegrali od czterech spotkań. 28 września 2019 roku gdańszczanie w Warszawie zwyciężyli 2-1. Za to w Gdańsku Legia ostatni raz poniosła porażkę 11 maja 2016 roku 0-2.


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

+dodaj komentarz
Rytm - 03.10.2021 / 07:42, *.centertel.pl

Dwa najbliższe mecze to musi być 6 pkt. Nie ma innej opcji.

odpowiedz
Brzeg opolski - 03.10.2021 / 01:40, *.33.201

Tylko Legiaaa ukochana Legia!!! 3pkt jak nic. Pozdrowki z Brzegu opolskiego

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.