Czyte(L)nia

Biblioteka legionisty: Mistrz

Bodziach, źródło: Legionisci.com

Niezwykle ciekawą książkę nt. Tadeusza Pietrzykowskiego wydano w ostatnich tygodniach, a autorką publikacji zatytułowanej "Mistrz" jest córka słynnego "Teddy'ego", Eleonora Szafran. Książka ukazała się w sprzedaży niemal równolegle z kinową produkcją, która również przybliża tę nietuzinkową postać, jaką bez wątpienia był "Teddy".

To druga po "Bokserze z Auschwitz" książka o Tadeuszu Pietrzykowskim, ale napisana w zupełnie inny sposób. Całość składa się z materiałów, które już dawno do wydania szykował "Teddy", a ocaliła je od zapomnienia córka wybitnego pięściarza. Pięściarza, który jak wiadomo, swoje pierwsze kroki stawiał w barwach bokserskiej Legii. Także na ten temat znajdujemy informacje w nowej książce.

"To jeszcze nie było nic poważnego, ale po pierwszej wizycie w Colosseum, starszy kolega nazwiskiem Krawiecki zabrał mnie na trening do sekcji bokserskiej YMCA na Konopnickiej. Jakoś krzywo tam na mnie spojrzeli, że niby jestem za mały i za młody. Wyszedłem zrozpaczony i pierwszego napotkanego na ulicy mężczyznę zapytałem, gdzie można jeszcze nauczyć się boksu? Może to przypadek, a może coś więcej, ale tym mężczyzną był starszy z dwóch popularnych w Warszawie bokserów, Kazek Doroba. Powiedział tylko: 'Chodź z nami. Właśnie idziemy się bić'. Poszedłem. Trafiłem do Legii, gdzie akurat trwała przebudowa stadionu. Weszliśmy do małej salki, w której na środku królowała koza, piecyk ledwie ogrzewający wnętrze" - dowiadujemy się o tym, jak "Teddy" trafił do naszego klubu. Przygoda z Legią zapewne trwała by dłużej aniżeli miało to miejsce w przypadku Pietrzykowskiego. "Bodaj na rok przed maturą Legia zrezygnowała z prowadzenia kilku wyczynowych sekcji. Pożegnałem się więc z klubem, szczególnie z piłkarzami, którzy byli najwdzięczniejszymi kibicami i serdecznymi przyjaciółmi. (...) To było w moich czasach naturalnego, a z Ciszewskim, Nowakowskim, Martyną, Nawrotem spędziłem wiele wspaniałych chwil" - czytamy w książce.

Zdecydowana większość opisuje dalsze losy "Teddy'ego" - moment aresztowania oraz lata spędzone w obozach. Tam Pietrzykowski, a dokładniej numer 77 - bo tak "oznaczony" był w obozie, walczył o przetrwanie. Dosłownie i w przenośni. Kiedy Niemcy zobaczyli, że mimo nędznej wagi, potrafi położyć "na deski" lepiej odżywionych pięściarzy, zaczęli organizować regularne walki, przy okazji których zaczęli przyjmować zakłady.

"Walter Duining, więzień narodowości niemieckiej, był kapo oznaczonym czarnym trójkątem. Podobno boksował już przed wojną i zdobył nawet w Niemczech tytuł mistrza wagi półśredniej zawodowców. (...) Wokół słyszałem ostrzeżenia, połączone z gestem pukania się w głowę: - Ty, on zabije cię, zje cię.
Ale nie było czasu na analizowanie. Towarzyszyła mi jedna natrętna myśl: za walkę dają chleb. Byłem głodny. Głodni byli również moi koledzy" - czytamy w dalszej części książki. W niej poznajemy losy "Teddy'ego" - zarówno te związane z boksem, jak i codziennym funkcjonowaniem w obozie, jak również jak radził sobie po zakończeniu wojny.

Książkę, podzieloną na wiele krótkich rozdziałów (osobnych opowieści), czyta się bardzo szybko. Wciągająca, pasjonująca, a dla kibica Legii - lektura obowiązkowa. Na maksymalnie dwa wieczory. Najlepiej zresztą przeczytać "Mistrza", a dopiero później udać się do kina na film o tym samym tytule.

Tytuł: Mistrz
Autor: Eleonora Szafran
Wydawnictwo: Ringier Axel Springer
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 304
Cena okładkowa: 39,99 zł

Więcej recenzji książek w dziale Biblioteka legionisty.


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

+dodaj komentarz
Robert - 08.10.2021 / 06:24, *.centertel.pl

Książki nie czytałem, jeszcze. Byłem w kinie i ostrzegam. Jeśli ktoś szuka rozrywki, to na tym filmie jej nie doświadczy. Film jest bardzo dobry, ale 95% czasu pokazuje sceny obozowe (bardzo realistycznie), a one nie są przyjemne.
Książkę trzeba przeczytać. Film trzeba obejrzeć. Można zobaczyć i się uczyć, co to odwaga, hart ducha, honor. Wiem, że film zarobi dużo więcej (i odniesie większy sukces) na Waszej obecności w kinie niż na domowym oglądaniu z płyty cd/DVD, ale takie obrazy na dużym ekranie nie są dla każdego. Z tym dylematem Was zostawiam i pozdrawiam, w szczególności uprawiających sporty walki.

odpowiedz
Tomasz - 07.10.2021 / 22:24, *.tpnet.pl

(L)egia mistrz ! Cześć i chwała Tadeusz , pamiętamy . Teddy boy !

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.