fot. Woytek / Legionisci.com

Komentarz

Która Legia jest prawdziwa?

Woytek

Od początku sezonu Legia Warszawa serwuje kibicom prawdziwy roller coaster. Dobry start z Bodo/Glimt, porażka w Superpucharze, wyeliminowanie Flory Tallin, wpadka w Radomiu, minimalna porażka z Dinamem, wyeliminowanie Slavii, przegrane z Wisłą i Śląskiem, wygrana w Moskwie, wpadka z Rakowem, wygrana z Leicester. Które więc oblicze Legii jest tym prawdziwym? Wiadomo, które chcielibyśmy wszyscy oglądać częściej niż co drugie spotkanie. Czy istnieje jedna odpowiedź na pytanie z tytułu? Czy może temat jest na tyle złożony, że ocena zależy od punktu siedzenia?



Cele i priorytety
Na początek powiedzmy sobie jasno: w Warszawie liczą się dwa cele. Pierwszy i zdecydowanie najważniejszy to mistrzostwo Polski. Drugi to gra w europejskich pucharach. Ostatnie dziesięciolecie sukcesów spowodowało, że radość z wywalczenia tytułu najlepszej drużyny w kraju jest nieco mniejsza. Jednocześnie rosną oczekiwania związane z grą na arenie międzynarodowej, ale w żadnym wypadku nie oznacza to, że ktokolwiek zaakceptuje brak mistrzostwa. Nigdy tak nie było i nie będzie. Tytułu mistrza Polski nie zastąpi pokonanie Spartaka czy wyjście z grupy Ligi Europy. To są piękne momenty, takie wisienki na torcie, ale najważniejszy jest tort, czyli mistrzostwo. Swego czasu dobitnie zostało to przekazane na oprawie: "Mistrzostwo to nie wszystko, ale wszystko bez mistrzostwa to ch…j". Trudno w ogóle z tym dyskutować.

Realizacja celów
W maju Legia Warszawa zdobyła mistrzostwo Polski, a więc pierwszy cel postawiony przed drużyną Czesława Michniewicza został osiągnięty. Od początku czerwca szkoleniowiec wszystko podporządkował temu, by zespół zapewnił sobie grę jesienią w Europie. Ten cel także zrealizował. To niewątpliwie sukces całego klubu, na który wszyscy czekali. Doskonale pamiętamy bowiem, jak skrajnie negatywne emocje przeżywaliśmy w poprzednich latach po kolejnych klęskach w Europie.

Realizacja celów sportowych to największa radość dla kibiców, ale także dla właściciela, zarządu, piłkarzy i pracowników, bo wiąże się z bardzo dużym zastrzykiem finansowym dla zadłużonego po uszy klubu. Dopiero po zapewnieniu sobie gry w fazie grupowej w Lidze Konferencji Europy Dariusz Mioduski mógł odetchnąć, co dało się zauważyć na murawie tuż po meczu w Tallinie. Tymczasem drużynie Michniewicza udało się zrealizować więcej niż cel minimum. Dzięki temu do kasy klubu już na starcie jesiennych zmagań w Europie wpłynie ponad 6 mln euro. Po wygranych ze Spartakiem i Leicester należy dodać kolejne 1,26 mln euro. To jest wymierny efekt, który musi brać pod uwagę prezes. Wcześniej bowiem ta sztuka nie udawała się Magierze, Klafuriciovi, Sa Pinto czy Vukoviciowi, co potęgowało problemy finansowe Legii. Nie dziwi więc, że wielu kibiców i ekspertów sprowadza ostatnie sukcesy w Europie do jednej osoby - trenera Czesława Michniewicza. Trudno bowiem bardzo dobre wyniki, osiągane z teoretycznie silniejszymi rywalami, sprowadzać jedynie do dzieła przypadku czy szczęścia.

Prezes chwalony jest za to, że w końcu zatrudnił doświadczonego szkoleniowca, trener zadowolony jest z realizacji głównych celów, piłkarze też, bo mają szansę pokazać się w Europie, dyrektor sportowy zadowolony, bo dzięki awansowi mógł w końcówce okienka wydać jakieś pieniądze... Więc czemu jeśli jest tak dobrze, jednocześnie jest tak źle? Prawdopodobnie dlatego, że w Legii ani nie jest aż tak źle, ani nie jest aż tak dobrze, jak często powtarzał Aleksandar Vuković.

Komu zasługi, komu?
Trudno się oprzeć wrażeniu, że w Legii trwa wewnętrzna rywalizacja o to, kto pierwszy powinien stać w kolejce po ordery. Nie ma co ukrywać, że między prezesem i trenerem nie ma chemii. A co jeśli klubowi decydenci żyją przekonaniu, że faza grupowa Ligi Europy to wcale nie zasługa trenera, a na przykład tego, jak wraz z dyrektorem sportowym zbudowano kadrę drużyny? Nie da się wykluczyć, że właśnie tak może być. Jest sporo przesłanek, potwierdzających tę hipotezę. Wystarczy wczytać się w to, co niedawno mówił prezes Dariusz Mioduski:
- Sadzę, że dziś mamy drużynę, która jest kompletna jeśli chodzi o każdą pozycję i różnorodność profili zawodników. Trener ma duży wachlarz opcji, jak ustawiać zespół pod konkretny mecz i jak z tego korzystać.
- Trener jest w stanie rotować składem. Wydaje mi się, że to będzie absolutny klucz do tego sezonu, a szczególnie do rundy jesiennej, żeby te rotacje były prawidłowe.
- Jestem przekonany, co pokazują ostatnie wyniki, że my lepiej gramy z lepszymi przeciwnikami niż z tymi, z którymi teoretycznie powinniśmy wygrać. To jest trochę problem, nad którym musimy popracować. To nie są kwestie mentalne, bo zawodnicy nie odpuszczają. Oni chcą wygrywać, ale tu chodzi o coś innego. To już jest rola trenera i jestem przekonany, że da sobie radę.

W tych zdaniach cała presja za to co się wydarzy w najbliższych tygodniach i miesiącach wyraźnie zostaje zepchnięta w stronę trenera Czesława Michniewicza. Trenera, z którym mimo realizacji dwóch najważniejszych celów, nie rozpoczęły się rozmowy o przedłużeniu wygasającego w czerwcu kontraktu - trudno za takowe uznać jedno spotkanie Mioduskiego z Mariuszem Piekarskim. U kibiców reakcje zwykle są łatwe do przewidzenia, czyli ze skrajności w skrajność. Jednego dnia wszyscy domagają się przedłużenia umowy z obecnym szkoleniowcem, a następnego żądają natychmiastowego zwolnienia. Funkcjonuje zasada "jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz" - w ten sposób łatwo stracić z oczu szerszy obraz sytuacji i łatwiej podjąć błędne decyzje.

Gdzie jesteśmy?
Na pewno Legia jest w dużo lepszym miejscu niż rok, dwa czy trzy lata temu, bo tym razem są puchary. Dodatkowo ustaliliśmy już przez aklamację (jedynego właściciela), że mamy drużynę kompletną, więc możemy wymagać seryjnych zwycięstw. Tych serii jednak próżno szukać, a więc automatycznie trener wpada w tarapaty. Pojawiają się pytania: Może źle przygotował drużynę? Może dobiera złą taktykę? Może stawia na złe nazwiska? A może najsilniejszy skład powinien zagrać z Rakowem i Lechią, a nie ze Spartakiem i Leicester, skoro od września znów najważniejsza jest obrona mistrzostwa? Ten ostatni scenariusz jednak odpada, co wyraźnie zaznaczył prezes Mioduski: "Nie po to gramy z Napoli czy Leicester, żeby wystawiać rezerwy w takich meczach. I patrzę na to przez pryzmat zarówno kibiców, jak i samych zawodników. Po to pracowali, żeby zagrać właśnie w takich meczach. To jest nie do pomyślenia. Mamy dobrych zawodników i kluczem będzie właściwa rotacja, żeby czuli, że są pod grą".

Wszyscy się zgadzają, że rotacja musi być prawidłowa i za to odpowiada trener. Tylko na czym konkretnie ma ona polegać? Wymiana prawie całej jedenastki na mecz z Lechią? No, raczej nie. Oczywiście można ganić trenera za pojedyncze wybory, jak kurczowe trzymanie się Mladenovicia, gdy na ławce siedzą Yuri Riberio czy Mateusz Hołownia, ale czy to odmieniłoby losy niedzielnego meczu? Skoro zawodnicy mają czuć, że są pod grą, to chyba dobrze, że swoje minuty dostają tacy gracze jak Pekhart, Lopes, Muci, czyli pierwsi wchodzący w meczach pucharowych. Jeżeli oni nie wykorzystują szans w lidze, to znaczy, że słusznie nie grają w pierwszym składzie w Lidze Europy. Jak byśmy zareagowali, gdyby oprócz tych kilku zmian w ostatnim meczu, doszły roszady takie jak wprowadzenie Lindsaya Rose czy Joela Abu Hanny za Artura Jędrzejczyka i Maika Nawrockiego? Gdyby wynik się powtórzył, trener zostałby "zjedzony" za to, że odpuszcza mecze ligowe i wystawia drugi skład. Tak źle i tak niedobrze. Może więc zespół jednak nie jest kompletny, jak się niektórym wydaje? A może problem leży tylko w tym, że piłkarze nie są w odpowiedniej formie? Tyle, że przecież w większości to ci sami, którzy walczą jak lwy w meczu Lesicester, a następnie w Gdańsku zapominają jak się gra w piłkę. Może więc po prostu skuteczna gra na kilku frontach to zbyt duże wyzwanie psychiczne i fizyczne dla obecnej Legii? Może płacimy frycowe, bo dopiero pierwszy raz za kadencji obecnego prezesa awansowaliśmy do fazy grupowej europejskich pucharów?

Transfery
Osobny wątek to kwestia budowania drużyny. Przed sezonem Michniewicz publicznie wielokrotnie sygnalizował niedostatki kadrowe, narzekał na transfery przeprowadzone zimą. Do końca okienka mówił, że nie bierze udziału w procesie transferowym, sugerując tym samym, że do klubu niekoniecznie trafiają tacy zawodnicy, jakich by chciał. Prezes nie pozostawał trenerowi dłużny, a przez lipiec, sierpień i wrzesień relacje obu panów raczej się nie zmieniły. Według prezesa, trener musi być odpowiednio dopasowany do tego, jaka jest filozofia i kadra drużyny, a nie odwrotnie.

Kadra Legii została uzupełniona dopiero w ostatnich dniach okienka transferowego, a jednocześnie latem straciliśmy dwa ważne ogniwa - Bartosza Kapustkę i Josipa Juranovicia. Minął dopiero miesiąc wspólnych treningów całej mocno przebudowanej latem drużyny, z czego co najmniej jedną trzecią miesiąca połowa kadry spędziła na zgrupowaniach reprezentacji, resztę czasu pochłonęły rozgrywane co 3-4 dni mecze. Do zimy ta sytuacja się nie zmieni, a wielokrotnie przekonywaliśmy się o tym, że potrzeba czasu, by zespół zaczął odpowiednio funkcjonować.
Pojawiają się też pytania, jaką rolę oprócz transferów na co dzień odgrywa w klubie dyrektor sportowy Radosław Kucharski, który powinien być łącznikiem między zarządem a drużyną, częściej niż dwa razy w roku wypowiedzieć się dla mediów i wziąć na klatę nie tylko same sukcesy, ale stanowczo reagować po porażkach.

Motywacja i panika
Mecze w Lidze Europy to zupełnie inny poziom motywacji, który czuć na każdym kroku. Zadaniem trenera jest to, by odpowiednio zapanować nad umysłami zawodników i to najwyraźniej się nie udaje. Obecna kadra Legii jest bardzo zróżnicowania narodowościowo, kulturowo. Potrzebny jest czas na zgranie takiej grupy. Prezes Mioduski w jednej z powyżej cytowanych wypowiedzi twierdzi, że wcale nie chodzi o kwestie mentalne czy odpuszczanie, że problem leży gdzieś indziej. Czyli gdzie? Przygotowanie, taktyka, wybory personalne?

Czy mamy w tym momencie powody do paniki o sezon ligowy? Na pewno mamy powody, by głośno wyrażać niezadowolenie. Pięć porażek w ośmiu meczach to więcej niż Legia zanotowała w całym ubiegłym sezonie. W ostatnich 15 ligowych meczach Wojskowi strzelili zaledwie 13 goli. Cztery z ostatnich pięciu meczów w Ekstraklasie to porażki. Trudno nad czymś takim przejść do porządku dziennego. Trudno jednak całkowicie oddzielać wyniki w lidze od wyników w pucharach, bo przecież te rozgrywki toczą się na zmianę, więc jedne mają wpływ na drugie. Najwyraźniej coś odbywa się kosztem czegoś. Czy musi tak być? Trener między wierszami sugeruje, że tak. Prezes i kibice szybko zripostują, że nie.

Oczywiście, najłatwiej spanikować, a wówczas jedynym możliwym ruchem będzie zmiana trenera - przerabialiśmy to już wielokrotnie. Można też pozwolić szkoleniowcowi na wyjście z kryzysu, bo skoro w ciągu ostatnich 12 miesięcy zrealizował dwa najważniejsze cele, to czy nie zasłużył na zaufanie? Możliwe, że według osób decyzyjnych nie zasłużył, skoro nikt nie myśli o przedłużeniu kontraktu. W Legii widzieliśmy już jednak wszystko, łącznie z tym, że trenerzy tracili pracę po 2-3 miesiącach od podpisania nowych umów, więc obecne (nie)działanie Mioduskiego można też traktować jako strategiczne wyczekiwanie na okazję do zwolnienia Michniewicza.

Mecz prawdy?
W klubowych gabinetach zapewne jest ustalony jakiś limit cierpliwości, po którym pozostanie wciśnięcie czerwonego guzika i całe zło za obecny stan rzeczy kolejny raz spadnie na szkoleniowca. Dwa lata temu Aleksandar Vuković czuł, że może stracić posadę, ale po październikowej przerwie na reprezentację wygrał z "Kolejorzem" i wszystko się odmieniło. Rok temu Czesław Michniewicz na początku listopada pokonał Lecha w doliczonym czasie gry. Czy w tym roku będziemy świadkami kolejnej takiej historii?

"Wszyscy nas już pochowali, ale my jeszcze pokażemy, że żyjemy" - powiedział trener po treningu przed meczem z Leicester. Oby teraz było podobnie, bo w innym wypadku wszystko trzeba będzie zaczynać od nowa.

Woytek


przeczytaj więcej o:
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (71)

+dodaj komentarz
e(L)o - 08.10.2021 / 16:43, *.vectranet.pl

Prawdziwa?
Ta z polskiej ligi !

odpowiedz
NaSpokojnie - 07.10.2021 / 19:23, *.t-mobile.pl

Taktyka jest dobra.... podkładamy się w lidze aby nas lekceważyli w Europie...a wtedy z zaskoczenia co mecz inkasujemy 3 punkty w Europie.... :)
To tak trochę żartobliwie ale boję się że mistrza może nie być, szykuję się na wiosnę za duża strata do lidera.....
Szkoda że punkty z jesieni nie są dzielone na pół...

odpowiedz
Cudny Zenon - 07.10.2021 / 16:42, *.jmdi.pl

Najważniejsi obecnie piłkarze Legii, ci z ostatniego zaciągu, nie wiążą z naszym Klubem swojej przyszłości. Dla nich ważne są spotkania międzynarodowe, w ramach Ligi Europy ponieważ dają szansę wypromować się do lepszych zespołów niż nasza Legia. Na spotkania ekstraklasie kładą łaskę i olewają je ciepłym moczem. Trzeba przyznać, że dla nich ta strategia jest korzystna i w kilku przypadkach może się powieść. Na krajowe podwórko przydałby się zespół złożony z graczy którzy dadzą się pokroić za eLkę - ale czy tacy jeszcze są na Łazienkowskiej?

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 07.10.2021 / 16:52, *.play-internet.pl

@Cudny Zenon: Nie,Zenonie,nie potrzeba nam zawodników,którzy "daliby się pokroić za Legię" Nam potrzeba zawodników ,którzy a) potrafią grać w piłkę,b) mają zawodowe podejście do wykonywanego zawodu.Ambicją jest ważną cechą,ale powinna być częścią składową,a nie jedynym "atutem".

odpowiedz
Biały murzyn - 07.10.2021 / 18:32, *.t-mobile.pl

@Cudny Zenon: Ja się dam pokroić za Legię, będę zdychał byleby wygrać. To że kopię na poziomie 5 ligi to już inna kwestia. Czy się nadaję?

odpowiedz
Krzysztof - 07.10.2021 / 16:36, *.centertel.pl

Panie Autorze artykułu.
Obie Legie są prawdziwe!

odpowiedz
Krystian - 08.10.2021 / 08:51, *.t-mobile.pl

Ciekawe jest to, że wielu z was chce zwolnić Michniewicza jakby nie pamiętało co działo się się przez ostatnie lata i z jakimi ogórkami przegrywaliśmy w Europie, przecież teraz w każdym meczu Europejskim wyglądamy jak drużyna z tej samej ligi nie i do tego już trzech zdecydowanych faworytów ograliśmy.
Czy gra w lidze mi się podoba nie powinniśmy grać zdecydowanie lepiej ale jakie według mnie są tego przyczyny i jaka moja analiza kadry :
- na wiosnę słyszeliśmy że nie mamy obrony Wieteska, Jędrzejczyk i Nawrocki byli wysyłani do A klasy teraz wzmocnieni gościem, który nie łapał się w Warcie Poznań do składu grają naprawdę na wysokim poziomie z dobrymi drużynami myślę, że potężny plus dla trenera jak takimi słabymi obrońcami potrafi się tak dobrze ustawić
- w poprzednim sezonie podstawa naszej gry do dynamiczne wahadła i wrzutki do Pekharta, wahadeł dzisiaj nie ma !!! Jura sprzedany zmiennik nie zagrał jeszcze dwóch całych meczów, Skibicki nie ten poziom i po prawej stronie słabiutko,
Lewa strona Mladenović dramat po prostu gościu bez formy czyli nie mamy wahadeł pytanie jak wygląda Riberio ale pewnie nie najlepiej jak w Angli 24 letniego Portugalczyka nie chcieli zostawić u siebie. Kastrati szybki fajny ale to nie wahadłowy przychodził jako ofensywny skrzydłowy albo napastnik na dobrą sprawę gość idealny do ustawienia 4-3-3 na prawy atak ale tak nie gramy więc nie jest idealnie wpasowany w profil jaki był potrzebny trenerowi
- Środek pola od zawsze Michniewicz mówi chcę grać mobilnymi środkowymi pomocnikami słyszałem to sto razy. I za wzór podawał Kapustkę faktycznie w tamtym sezonie z Luquinhasem napędzał nasze akcje. Kapustki brak, Luquinhas łapie kontuzje mieliśmy się wzmocnić na Europę a Michniewicz z Anglikami musiał zagrać 3 nazwałbym ich defensywnymi pomocnikami ( Slisz, Martins i Kharatin) gdzie niby mamy silną kadrę ?? Przecież tych 3 ze środka są tacy sami, nimi się nie zagra szybkiej akcji, ani kombinacyjnej ani nie strzelą z dystansu no to są przecież mega ograniczeni zawodnicy. Jest jeden Ptaszek Josue ale to jest gość co coś czuję że jak Michniewicz go wystawia to się czuje jakby chodził po Polu minowym w Afganistanie. Wiec reasumują środek kadra nasza powinna mieć 4 kreatywnych środkowych pomocników Michniewicza do Europy wysłali z jednym Luquinhasem, który złapał jeszcze kontuzje czyli od wymagamy od Michniewicza pięknej gry czyli rozumiem że widzieliście choć raz dwójkową akcję Slisz Martins jak w środku pola rozklepują przeciwnika ? Ja nie widziałem
- Atak jest zdecydowanie na plus przez Emreliego bo gość ma umiejętności charakter do gry, ale nie oszukujmy się Pekhart i Lopes są na Europe za słabi nawet w Polskiej lidze mieli problem dobrze akcje zagrać, wiem że Pekhart był królem strzelców ale jak na początku mało bramek strzelał to wszyscy śmiali się z Mioduskiego kogo on kupił prawa jest taka że on nadaje się tylko do jednego schematu gry czyli laga na Pekharta . Lopes nie był asem w Cracovii nie był asem w tamtym sezonie i nie jest asem teraz wydaje mi się że Legii brakuje zdecydowanie drugiego solidnego napastnika do grania, który potrafi przyjąć kiwnąć ruszyć sprintem ( przecież Lopes z Pekhartem nie mają tych umiejętności )
-NA koniec o Królu mamy Artura i to jest duży plus gra naprawę wyśmienicie ale przy kontuzji Artura nasza kadra nie ma drugiego bramkarza i co solidna kadra na Europe albo Ligę . Niestety Miszta młody i punkty nam ubywają przez jego błędy
-
Reasumując :
- według mnie mamy średnią Kadrę ( Berg, Magiera Czerczesow dysponowali zdecydowanie lepszą ) , według mamy gorszą kadrę niż Lech w tym sezonie
- Oczywiście jest to kadra która powinna być w lidze min na 3 miejscu
- Jeśli gramy na dwóch frontach to nasza kadra powinna mieć silnych i wybieganych piłkarzy w pełni sił i czy takich ma raczej nie . Martins ma problemy zagrać raz w tygodniu a gdzie dwa razy, Slisz młody uczy się Europy powiedzmy fizycznie daje radę, Josue nieprzygotowany nie jest to charakter co dwa razy w tygodniu zepnie dupę, prawe wahadło Szwed nie może meczu zagrać, Mladenović z każdego poważnego klubu co miał grać co 3dni go sprzedawali, Pekhart Lopes hehehe jestem ciekaw jakby wyglądali jakby ich Czesio musiał wpuścić w niedziele w czwartek i znowu w niedzielę ( oni nigdy nie grali w klubach co grali co 3 dni ) realnie w kadrze naszej mamy kilku piłkarzy co mogą grać co 3 dni :
- Boruc taka pozycja
- cała środkowa obrona jednak tutaj dużo zależy od zgrania a Jędza jest doświadczony a Wieteska i Nawrocki młodzi dadzą radę.
- Emreli widać ma dynamit
- Slisz ale tylko motorycznie bo umiejętności jeszcze brak
- Luquinhas ale on nam teraz co chwilę wypada
i co to jest zajebista kadra ?? Ludzie Nie chciałbym nawet myśleć jak z tymi piłkarzami co 3 dni graliby ci nasi poprzedni trenerzy których Mioduski zatrudnił
Niestety ściągami trochę piłkarski szrot i myślimy że na zachodzi ktoś ich wypluł bo się nie nadawali nawet na ławkę i przyjdą do nas i będą grać co 3 dni na Europejskim poziomie niestety większość piłkarzy Legii nie nadaje się do grania co 3 dni !!! Dobitnie pokazują to poprzednie lata za Bogusia gdzie jak graliśmy w pucharach to w lidze też było słabo , w tamtym Sezonie Lech co zagrał ? to samo nie szło im ani w Europie ani w Lidze a mieli dużo młodszą i bardziej wybieganą kadrę więc powinni mieć łatwiej się regenerować
Niestety takie mamy realia
Dziękuję
Legia Mistrz

odpowiedz
NaSpokojnie - 08.10.2021 / 20:34, *.t-mobile.pl

@Krystian :
Bardzo fajny komentarz.
W pełni się zgadzam.

odpowiedz
Krzysztof - 07.10.2021 / 16:34, *.centertel.pl

Stanisław z Moskwy-trener.
Zamiast słonecznej Hiszpanii bieg wokół kanałku na czas dla drużyny.
Bieg w wodzie po pas z obciążnikami u nóg.
Rowery wodne w kanałku na czas.
Zakaz używania komórek.
Bez słuchawek na uszach...jedyna muzyka to ciężki oddech własny zawodnika.
A po meczu macie piłkarze schodzić na czworakach ze zmęczenia.
W nagrodę piłkarze Legii powinni pojechać na Śląsk aby zobaczyć jak się pracuje w kopalni.
Stanisław Czerczesow.
Kto się nie podporządkuje to won.

odpowiedz
olew - 07.10.2021 / 16:27, *.vectranet.pl

Jeszcze jedno, zgadzam się z wpisem wskazującym na niechęć dziennikarzy do włąściciela Legii, tyle że mnie ta okoliczność cieszy, bo o dziennikarzach mam jak najgorsze zdanie, więc...

odpowiedz
olew - 07.10.2021 / 16:15, *.vectranet.pl

Trener dostał w zeszłym roku bardzo dobrą drużynę , latem sprzedano jednego zawodnika ( fakt b.dobrego ale jednego ! ), dokupiono zaś masę dobrych grajków ( reprezentantów Szwecji, Ukrainy, Albani, Kosowa, Izraela, genialnego Emreliego i świetnego Nawrockiego. Niestety ligę mistrzów przegrał... Wygrał ligę europy, pomyślałem dobrze, przez rok nauczy się wygrywać eliminacje ligi mistrzów. Mecze w Europie gramy dobrze, ale i z dużym fartem. Wg mnie o trzecie miejsce będziemy się ścigać z Leicester, nie z moskalami. Co mi się nie podoba u tego trenera, to absolutny prymat przeszkadzania . My liczymy tylko na konterki, morderczym wysiłkiem psując grę przeciwnikowi. Sami zaś czekamy na ich zmęczenie naszą upierdliwością ...
Myślę, że to kiepski trener, biorąc pod uwagę jakich grajków ma.
Naszą ligę winien wygrywać zdecydowanie, mam zresztą nadzieje , że to zrobi, bowiem drugie miejsc e z takim składem to byłaby klęska i kompromitacja.
Nierówna (no słaba w lidze aż strach) Legia, ma związek z przekładaniem meczy. To jest nienormalne, tak się dołuje rangę naszej ligi, tym samym mistrzostwa, tym samym pozycji LEGII (bo to my będziemy cztery razy na pięć rozgrywek mistrzem). Zgoda na ten pomysł trenera to błąd klubu ( prezesa). Kolejnym błędem wydaje się utrzymywanie trenera, który ma wszelkie warunki by mieć lepsze wyniki od mistrza Szwecji lub Mołdawii, a ich nie ma... Nam jest jednak potrzebny trener zagraniczny, bo Polacy trenowanie Legii od lat uznają za apogeum możliwości, a tu trzeba wygrywać, wygrywać, ciągle wygrywać.
Przybyszowi do głowy by nie przyszło , inaczej (innym składem) grać z Radomiakiem, a inaczej z Lechem, bo dla niego to by były w każdym przypadku ogóry. Po kilku meczach poznałbym jedenaste na sezon . Ja nie wiem jaka jest podstawowa jedenastka Legii w sezonie 21/22; Emreli, Jędrzejczyk i .......... ??? Przy czym, przy pięciu zmianach i naszej kadrze, to my powinniśmy rozbijać polską ligę . Ale jedenastka musi być, taka była Legia 69/70 i taka była Legia 94/95

odpowiedz
AdamJ - 07.10.2021 / 13:25, *.chello.pl

Ten artykuł jest próbą relatywizowania winy i przerzucenia odpowiedzialności za słabe wyniki z trenera na - swoją drogą nielubianego na tym portalu - prezesa. Ale to trener dostał wszystko, czego potrzebuje, i żadne wysiłki dziennikarzy nie rozmyją odpowiedzialności Michniewicza.

odpowiedz
Korek - 07.10.2021 / 20:13, *.chello.pl

@AdamJ: skoro twierdzisz, że trener dostał wszystko, to chyba masz blade pojęcie o funkcjonowaniu klubu piłkarskiego. A czego tak konkretnie nie dostał:
- szerokiej kadry składającej się z piłkarzy wiodących i wartościowych zmienników, którzy mogliby skutecznie powalczyć przynajmniej na dwóch frontach (EP i ESA);
- czasu na poznanie i wkomponowanie do pierwszej drużyny nowych legijnych nabytków;
- komfortu współdecydowania o planowanych i realizowanych transferach;
- braku zrozumienia i zaufania ze strony naczelnego włodarza Klubu;
- itp. itd.
Czy według Ciebie to jest zbyt mało, aby móc tak niefrasobliwie i nonszalancko zwalać odpowiedzialność na trenera za obecny stan rzeczy w Legii?

odpowiedz
Morda - 07.10.2021 / 13:22, *.wanadoo.fr

A ja wchodzę na stronę kilka razy dziennie żeby w końcu przeczytać ten tytuł "Michniewicz zwolniony!". Tak jak zawsze byłem przeciwko Pudlowym zmianom robionym źle i w złym momencie tak teraz czekam i czekam... i doczekać się nie mogę. Zniknij 711 z mojego życia, proszę

odpowiedz
Szyszko - 07.10.2021 / 10:32, *.chello.pl

Jesteś tak dobry jak Twój ostatni mecz. Na dzisiaj Legia jest słaba. Wygrana ze słownikami obowiązkowo, z punktu widzenia tabeli mecz za 6 pkt.

odpowiedz
t - 07.10.2021 / 08:11, *.edu.pl

Nowy trener potrzebny od zaraz! I nie żaden Czerczesow, bo ten zajedzie ich w pół sezonu, wygra ligę, ale kolejny będzie dramatem. Może trener z naszego podwórka. Który? Jest kilku kandydatów. Ja bym brał Papszuna lub Ojrzyńskiego. A może znów ktoś z Bałkanów pokroju Okuki?

odpowiedz
SumPowiadasz - 07.10.2021 / 11:34, *.t-mobile.pl

@t: o czym tym człowieku piszesz? Tu jest potrzebny twardy trener z potężnym autorytetem i ze znajomością współczesnej, europejskiej piłki. Nasi trenerzy żyją w jakiejś innej epoce. Papszun, Ojrzyński, jezu.. litości.

odpowiedz
Kris - 07.10.2021 / 04:24, *.plus.pl

Bez przesady - to, że ktoś z kimś się nie zgadza w czymś nie oznacza, że nie ma chemii. Nie muszą się kochać. Każdy ma prawo do innego zdania. Z resztą artykułu się zgadzam. Czas na wygrane w lidze i najmocniejszy skład na ligę.

odpowiedz
zp - 07.10.2021 / 03:18, *.chello.pl

Jest tylko jedna Legia, LTM ????

odpowiedz
A Czesiek dał 7!dni bajabongos ! - 07.10.2021 / 01:31, *.02.net

Komu zasługi, komu?
Trudno się oprzeć wrażeniu, że w Legii trwa wewnętrzna rywalizacja o to, kto pierwszy powinien stać w kolejce po ordery. Nie ma co ukrywać, że między prezesem i trenerem nie ma chemii.

odpowiedz
zorbi - 07.10.2021 / 01:10, *.mm.pl

Mały problem jest hiuston.. z Rakowem to akurat grał pierwszy skład.... więc nie bardzo jak w tym fajnym artykule...

odpowiedz
Normalny człowiek - 06.10.2021 / 23:49, *.chello.pl

Niestety prawda jest taka, że Michniewicz potrafi ustawić zespół defensywnie i przy 100 procentowym zaangażowaniu oraz szczęściu (które w sporcie jest potrzebne), to ma prawo wypalić. Tak się stało w 2 pierwszych meczach w lidze europy (super sprawa!)
Michniewicz nie potrafi natomiast ustawić drużyny tak, aby ta prowadziła grę, no i żeby z tego coś dobrego wynikało. Oczywiście z w miarę ogarniętymi przeciwnikami.
I to jest problem.
Innym problemem jest to, że obecna Legia nie jest paką, trzymającą się razem i chcącą walczyć jeden za drugiego.
Kolejny problem to fakt, że za niecały rok wielu z tych chłopaków już tutaj nie będzie. I każdy to wie.
Oni sami też. Zapewne najlepiej. I tutaj wyłania się największy z problemów: brak zaangażowania w meczach ligowych.

Rozwiązania:
- trener, który jednak potrafi zmotywować drużynę na każdy mecz i zarazem posiadający warsztat trenerski
- zarobki piłkarzy uzależnione całkowicie od wyników w każdym meczu. Kasa tylko za punkty i realizację celów
- trzon drużyny oparty na charakternych Polakach
- presja ze strony kibiców. Nie może być pieszczenia się po ewidentnych blamażach i braku zaangażowania. Ludzie oddają serca chodząc na mecze, jeżdżąc na wyjazdy, robiąc otoczkę. Nie może być tak, że małolat wychodzi na boisko, pobuja się, nic nie zrobi, a potem powie, że jest zmęczony. To są piłkarze i oni mają zapi......ć. Hajs mają kosmiczny, kibiców i doping też!

Do boju Legio marsz!
Mistrzostwo jest nadal do wyjęcia, a w pucharach niech trwa fajna przygoda

odpowiedz
Szelka - 06.10.2021 / 23:58, *.chello.pl

@Normalny człowiek: być może w rzeczywistości jesteś taki jak twój nick, ale mocno bujający w obłokach. Nieustającego powodzenia w realizacji tak szczytnych legijnych marzeń...

odpowiedz
Russian Roullette - 07.10.2021 / 00:25, *.t-mobile.pl

@Normalny człowiek: Ja tylko się ustosunkuję do tego punktu - "- zarobki piłkarzy uzależnione całkowicie od wyników w każdym meczu. Kasa tylko za punkty i realizację celów". Coś takiego jest nierealne, ci którzy już są w klubie mają podpisane umowy i tego nie zmienisz. Chyba, że za ich zgodą ale nikt nie będzie tak głupi. Ci, których ewentualnie Legia chciałaby pozyskać jak zobaczą taki punkt w umowie to jej nie podpiszą, zaśmieją się i pójdą do trochę słabszego klubu z trochę gorszymi zarobkami ale umową jak wszędzie na świecie piłkarskim. Skończyłoby się to tym, że żaden przeciętniak nie będzie chciał tu grać nie mówiąc o lepszych piłkarzach. Myślisz, że Ty pierwszy wpadłeś na taki pomysł? Już wielu miało takie plany ale nikt tego nie zastosuje, bo nie będzie miał kim grać. Nikt na takie warunki się nie zgodzi.

odpowiedz
Yeti - 06.10.2021 / 23:23, *.vectranet.pl

Michniewicz to typ trenera autobusiarza, który potrafi przygotować grę Legii w obronie z trudnym rywalem ale nie potrafi przygotować do gry z teoretycznie łatwiejszym, gdzie trzeba atakować i grać kombinacyjnie. Z nim raczej mistrza nie zdobędziemy. Mecz z łachem będzie ostatnim dzwonkiem. Jeśli go wygramy być może jeszcze uda się uratować mistrza.

odpowiedz
Kalkulator - 06.10.2021 / 21:27, *.co.nz

Mała uwaga, do kasy klubowej wpadnie 6 milionów złotych, a nie 6 milionów euro. Chyba ze do tej liczby autor dodał dodatkowe mecze które graliśmy, m.in. w LM.

odpowiedz
Karlito - 06.10.2021 / 20:45, *.com.pl

Michniewicz jest swietnym trenerem do rozpracowania trudnego rywala. Potrafi rozlozyc taktyke na czynniki pierwsze i zneutralizowac atuty rywala. I tyle. Odnosze wrazenie, ze w kazdym meczu trener oczekuje wyniku 0-0, a z przodu moze cos wpadnie. Taka taktyka swietnie sprawdza sie z Leicester, czy Spartakiem, natomiast na lige juz niekoniecznie. Pilkarzom brakuje koncentracji, ale i radosci z gry. Taktyka podobna, ale pilkarze jacys ospali, zagubieni. Meczenie buly z rywalami typu Stal, czy Leczna to jest dramat. Potencjal ofensywny mamy swietny (szczegolnie skrzydla), wiec po cholere gramy piecioma obroncami i dwoma defensywnymi pomocnikami? Dajmy wiecej ofensywy, polotu. Sprobujmy w lidze zdominowac rywala. Nie mowie wcale o byciu przy pilce, ale o tym, ze gdy przeciwnikowi nie wyjdzie jakas alcja, to ma czuc, ze za chwile 4-5 naszych pojdzie ostro do przodu. A tak, to rywale nas sie nie boja, bo wiedza, ze Slisz z Pekhartem gowno zrobia.

odpowiedz
Jerz z Potoku - 06.10.2021 / 20:35, *.chello.pl

Komentarz Kol. Woytka odbieram jako niemalże kompletny merytorycznie i bardzo na czasie. Od dawna brakowało tekstu próbującego uporządkować legijną dynamiczną rzeczywistość.
Przechodząc od razu do sedna swoich dotychczasowych rozważań twierdzę, że populistyczny zwrot "prezesa dekady", jakoby Legia wreszcie miała zespół kompletny nie polega na prawdzie. Owszem, tym składem można skutecznie powalczyć, ale tylko w jednej (!) kategorii rozgrywkowej, tj. w EP lub ESA.
Zatrważające pięć porażek na krajowym podwórku dowiodły niezbicie, że aktualnie nie posiadamy, tzw. drugiej drużyny składającej się z wartościowych zmienników. A tych, których trener Czesław zmuszony jest desygnować do gry w meczach ligowych można określić jedynie jako kandydatów na piłkarzy legijnego zaplecza. Dlatego też, kolejną miodową myśl "nieomylnego", jakoby warszawski szkoleniowiec powinien umiejętnie rotować składem, należy włożyć między bajki. On po prostu nie ma kim rotować, a jeżeli pomimo wszystko próbuje, to marne tego efekty każdy z nas mógł zobaczyć chociażby w ostatnim meczu z Lechią.
Ps.: na przedmiotowe pytanie, cyt.: "Która Legia jest prawdziwa?" nie sposób odpowiedzieć jednoznacznie, albowiem obecnie warszawski Klub dysponuje jednym wyjściowym składem, który od biedy można określić jako kompletny. Nie inaczej przedstawia się sytuacja z obsadą personalną pozycji (pierwszego) bramkarza...
Komentatorskie serdeczności

odpowiedz
Tager11 - 06.10.2021 / 20:30, *.plus.pl

Proszę mnie uświadomić,czy ktoś z Was zauważył jakiś trening strzelecki ,wykonywanie rzutów wolnych?.Jak widać do wykonywania rzutów wolnych tylko Mladanowić tragedia,miał być super Josua.Gracze ofensywni coraz gorzej,brak człowieka do rozegrania,o obronie nie wspominając całkowite dno.Popatrzcie na grę innych zespołów ,od początku wysoki presing 1 -3 zawodników naciska Legioniści powrót do 16 m i faul na przeciwniku.Brak szybkiego wprowadzenia piłki przez bramkarzy,gdyby wprowadzili Michniewicz załatwił by ławkę rezerwowych,popsuty plan taktyczny.Jednym słowem żle to wygląda od czasu czesia wszystkie wyniki niskie,gdyż jak się nie oddaje strzałów na bramkę ,to tak to wygląda .Ile spotkań było jak Legia do przerwy nie oddała żadnego strzału ,nie wspomnę o celnym.6 trenerów żaden od napastników.

odpowiedz
Legia na zawsze - 06.10.2021 / 20:20, *.orange.pl

Panowie nie ma co kombinować, za porażkę z lechia odpowiada nasz Trener i tyle w temacie. Wiadomo było ze ani Muci ani Lopes nie pociągną gry do przodu. Posiadanie piłki w pierwszej połowie 67-33 mówi samo za siebie.
CM od początku sezonu wszystkich oszczędza, przerwa na reprezentacje a i tak muszą odpoczywać. Kastrati też sięprzemeczył Są ludzie do gry tylko trzeba to umieć poukładać. Piłkarze są zmoczeni to zagrać 4 o obronie a nie z wahadłami które i tak już nie funkcjonują.

odpowiedz
Dossa Jr - 06.10.2021 / 19:41, *.chello.pl

Dzieki za ten tekst.
Nie jestesmy w srodku szatni ani klubu, ale na moje oko brakuje trenera/analityka, ktory zajmuje sie tylko ligą i pomaga CzM, bez ktorego nie byloby sukcesow w LE, tylko wieczne, rok po roku doczolgiwanie sie do mistrzostwa.

odpowiedz
Kibolek - 06.10.2021 / 19:38, *.telefonica.de

LEGIA za czasów Lesnodorskiego to była LEGIA z twarzą w lidze mistrzów i pogromy ligowych przeciwników. MIODUSKI za twojej kadencji tego nie doświadczymy. MIODUSKI jeszcze raz NIE ZNASZ SIE NA TYM

odpowiedz
Kibolek - 06.10.2021 / 19:29, *.it-home.pl

LEGIA za czasów mioduskiego ma ten sam problem na początku sezonu od 4 lat . Czyli sprzedaje mioduski piłkarzy za pół ceny , nie kupuje następców tylko szrot zagraniczny który potrzebuje od 3 do 6 miesięcy na dojście do stabilnej formy . Poczatki ligi fatalne , kompromitacja za kompromitacja , odpadka z pucharów w eliminacjach ten rok jest wyjątkiem i znowu sprzedaż kompletowanie składu trenera . JEDNYM SŁOWEM MIODUSKI ZROBIŁ Z LEGII KORPORACJE AMATORSZCZYZNY . I jeszcze oddawanie piłkarzy za darmo .

odpowiedz
Brawo Autor - 06.10.2021 / 19:27, *.t-mobile.pl

Fajny tekst

odpowiedz
Kibolek - 06.10.2021 / 19:24, *.it-home.pl

Od początku przejęcia LEGII przez mioduskiego LEGIA stała się średnia wręcz słaba, korporacja do prania brudnych pieniędzy

odpowiedz
bronek49 - 06.10.2021 / 18:42, *.chello.pl

Michniewicz niestety zawodzi zawodnicy są żle przygotowani bo skoro potrafią zagrać w miare przyzwoicie raz na dwa tygodnie a pozostałe mecze grają chodzonego i w dodatku czołowi zawodnicy zgłaszają do trenera ze żle czują się fizycznie i widać to w meczach to chyba oczywiste że są żle przygotowani motorycznie w dodatku na siłe gra słabym Mladenowicem ,Loesem czy Śliszem jeszcze można wymienic kilku jak Skibicki , a nie da pograć Kostorzowi który dobrze zagrał w pucharze strzelił bramkie a ten debilny trener w nagrode odesłał go do rezerw to widać że w Legii są układy nie gra ten co lepszy ale ten co ma lepsze układy z trenerem i ostatnie co można trenerowi zarzucić to nie ogrywa młodych i jestem pewien że zostawi w klubie spaloną ziemie ,także zmiana trenera konieczna nie ma na co czekać

odpowiedz
Arek - 06.10.2021 / 23:29, *.tpnet.pl

@bronek49: a Skibicki to niby ile ma lat? 40? Typie, masz coś z głową. Najpierw pieprzysz, że trzeba na młodych stawiać. A jak już postawią, to Ci Skibicki przeszkadza. Jedyne z czym jestem w stanie się z Tobą zgodzić, to Kostorz. Nie jestem w stanie pojąć, dlaczego cały czas wchodzi wolny lopes, a nie szybki i dynamiczny Kostorz. Który na dodatek zdobył bramkę w pucharze i ładną bramkę trzeba dodać.

odpowiedz
gazza - 06.10.2021 / 18:12, *.inetia.pl

Pamiętam Legię która potrafiła grać i w LM i w lidze !!!
To były wspaniałe czasy i wspaniała Legia - Był wspaniały trener i wspaniali piłkarze !
Dziś drużyna przypomina stado wymoczków, kiedyś to była drużyna gdzie każdy za każdego oddałby wszystko i hgdzie grali w piłkę przez całe 90 minut a jak dostawali czerwoną to trener robił zmianę i wygrywali mecz w 10 zawodników...
Dziś jak się patrzy na grę naszych piłkarzy to można usnąć i zaklnąć...
Niektórzy piłkarze to jakieś nieporozumienie - Jak mozna wsatwiać do pierwszego składu Martinsa czy Slisza ???

odpowiedz
Redi - 06.10.2021 / 17:42, *.play-internet.pl

Prawdziwa Legia to ta z ekstraklasy, nasyceni,bez ambicji. Teraz czas się trochę spiąć bo przyszło nowe, czyli LE. Musimy się pokazać bo za rok nas już tam nie będzie, w sumie nie wiadomo kiedy teraz tam będziemy. Chyba lepszego przykładu niż Mladenovic nie musimy szukać....

odpowiedz
Alan - 06.10.2021 / 16:41, *.t-mobile.pl

Js obstawiam że hasło na ten sezon będzie brzmieć ' Porażki kształtują charaktery '

Ps. A swoją drogą to już wole ze wygrywają w Europie bo tam nie było nas długie lata a jaka nasza ekstraklapa jest to każdy wie.

odpowiedz
zp - 07.10.2021 / 05:21, *.chello.pl

@Alan: a ja stawiam hasło: wracaj na bułgarską przeszczepie

odpowiedz
Jasio - 06.10.2021 / 16:34, *.edu.pl

Ta z ligi, to ta prawdziwa, ale nam fanatykom to nie przeszkadza!

odpowiedz
Kibolek - 06.10.2021 / 19:36, *.telefonica.de

@Jasio: porażki kształtują charaktery buhahaha. Naiwniaki. Wstydził byś się to pisać. Przecież mioduski ogłosił LEGIE najbogatszym klubem w Polsce. Jakoś tego bogactwa nie widać. Za to lichwe i amatorke na każdym kroku . Dlugi są LEGII A zyski mioduskiego . Kiedy Wy się wybudzicie z tego oszukanego snu ludzie .

odpowiedz
grzesiek - 06.10.2021 / 16:22, *.centertel.pl

Moim zdaniem Czesław wychodzi z xalozenia najlepszym atakiem jest obrona. Z lepszymi druzynami to sie sprawdza. Murujemy bramkę i kontrujemy zabojczo. I jest elegancko. Ale z druzynami ekstraklapy yo my musimy grac atak pozycyjny ale niestety nie uniemy

odpowiedz
grzesiek - 06.10.2021 / 16:31, *.centertel.pl

@grzesiek: czyli ktotko mowiac Legia dobrze grajaca z kontry jest prawdziwa. Legia nie umiejaca grac ataku pozycyjnego rowniez prawdziwa. Dwie twarze.

odpowiedz
Hermol - 06.10.2021 / 15:56, *.hosted-by-worldstream.net

Dużą rolę odgrywa psychika, euforia tuż po meczach pucharowych, w których skazani byli na pożarcie, również może być destrukcyjna i wpłynąć na braki koncentracji, przez te kilka dni każdy zapewne dostał pierdyliard telefonów od znajomych, rodziny, dziennikarzy i innych ciekawskich i długimi godzinami żył przeszłym meczem, nie mając za dużo czasu, by pomyśleć i skupić się na tym przyszłym, założę się, że nawet wybierając się rano po bułki, trzeba było zdawać relację przypadkowej gawiedzi w spożywczaku. Jedne mecze są dla nich świętem, a drugie dniem powszednim, a statystyki dowodzą, że najwięcej wypadków w pracy jest po i przed świętami. Piłkarze niczym się nie różnią od reszt ludzi i tak samo wolą święta po których z powrotem do pracy gna ich po prostu świadomość zapłacenia rachunków. Silną psychiką należy wykazać się nie tylko, by podnieść się po porażce, ale także by udźwignąć ciężar sukcesu.

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 06.10.2021 / 16:01, *.play-internet.pl

@Hermol: Czyli,wnioskuję z Twojej wypowiedzi,że nie są gotowi na sukces.Więc co oni tu robią???

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 06.10.2021 / 16:10, *.play-internet.pl

@Hermol: A,i jeszcze jedno.Te 3 zwycięstwa w eksraklasie tak ich zmasakrowaly psychicznie,bo to i gratulacje trzeba przyjąć i zbić piątki z kibicami,no i wogóle takie zamieszanie że hoho,więc dla świętego spokoju przerżnęli 5 spotkań ligowych.Co by nie zwariować,oczywiście.Hmmm,jest w tym co piszesz jakaś logika

odpowiedz
Arek - 06.10.2021 / 14:58, *.tpnet.pl

A ja dalej uważam, że wcale nie mamy kompletnej drużyny. Nie mamy wahadeł, albo może inaczej. Mamy nie sprawne wahadła, bo Mladen beznadziejny póki co, Ribeiro to nie wiem, Johanson raz gra, raz się leczy, a o Juranoviciu, Wszołku i Veso, napisano już chyba wszystko. Nie mamy też w środku kogoś takiego, jak byli kiedyś Vadis, czy Rado. Do tego, gramy od początku lipca co 3 dni. A skoro nie grało się w ten sposób przez 5 lat, to też organizm musi się przyzwyczaić do tego typu obciążeń. Fizjologii nikt nie oszuka niestety. Ja tam nie wierzę w dziwne rzeczy typu odpuszczanie ligi i że im się nie chce. To są dorośli ludzie i zarabiają za to co robią konkretne hajsy. To są profesjonaliści i dobrze wiedzą, że jak nie zajmą konkretnego czyt. pierwszego miejsca, albo miejsca na podium takie granie z Leicester, czy Napoli mogą wybić sobie z głowy.

Jest tam ten profesor od przygotowania, więc powinien ogarnąć, co zrobić, żeby było lepiej jeśli chodzi o to przygotowanie fizyczne. Reszta to już działka Michniewicza i piłkarzy. I oby ten mecz z łachem był jak zawsze windą w górę.

odpowiedz
a uj z tym123 - 06.10.2021 / 14:46, *.com.pl

Obydwie są prawdziwe i to aż bólu. Większość naszych "gwiazd" chce jak najszybciej odejść do lepiej płacących klubów.I dlatego na Europę się mobilizują, a ligę i Legię MAJĄ GDZIEŚ!!!

odpowiedz
Biała Siła - 06.10.2021 / 14:32, *.vectranet.pl

Obie są prawdziwe ,

odpowiedz
gazza - 06.10.2021 / 18:18, *.inetia.pl

@Biała Siła:
A propo twojego nicku - Gdzie się podziała flaga White Legion ???
Była ona zawsze z nami - Mówiąc krótko - Gdy ona była Legia lepiej grała i wygrywała co miała wygrać !
Wychowałem się z tą flagą i nawet kiedyś rozwieaszeł ją u nas na Gocławiu na hydroforni by sprawdzić w jakim jest stanie...Kumpel miał ją wtedy w domu na przechowanie...
Od dawna jej nie ma - Ktoś wie co się z nią stało ?
Jest zabroniona czy jak ? Czyżby ten krzyż pomiędzy słowami był nielegalny ?

odpowiedz
oLaf - 06.10.2021 / 19:35, *.vectranet.pl

@gazza: ta piękna flaga podejrzewam że jest zabroniona w obecnych pokręconych czasach... od razu PZPN i Uefa by nam kary nawrzucali i pewnie dlatego nasi jej nie wywieszają aby z kasy na transfery nie ubyło 1 mln zł : (

odpowiedz
Legion - 06.10.2021 / 13:44, *.194.12

Ta drużyna kompletnie nie ma stylu. W pucharach to jeszcze jakoś wygląda, bo gramy defensywnie i liczymy na czyjś przebłysk, co się z reguły udaje. Tymczasem w lidze, gdy trzeba już zagrać ofensywnie, a przeciwnik pokazuje zaangażowanie i walkę to aż oczy krwawią jak się na to patrzy. I tu nawet mniejsze znaczenie ma kto akurat zostanie wystawiony, choć uparte wystawianie duetu Lopes - Pekhart to czysty sabotaż. Zero polotu, zero presingu, zero pomysłu. Jakieś takie ciągle męczenie buły, co widać po statystykach bramkowych w lidze. No nie da się na to patrzeć. Do tego jeszcze absolutny brak przygotowania fizycznego. Co oni robili na obozach przed sezonem, skoro teraz ciągle są zmęczeni, a jak można zrobić mikroobóz podczas przerw na kadrę to jaśnie trener daje drużynie tydzień wolnego!!! Do tego jeszcze wystawianie takich parodystów jak Skibicki. I wynik meczu z Lechem nic tu nie zmieni. W przypadku porażki de facto tytuł już odjechał, ale w przypadku nawet wygranej to też niewiele zmieni, bo zaraz stracą punkty z kim innym. Wystarczy spojrzeć na to, kogo my w tym sezonie pokonaliśmy: Łęczną, Płock i Wartę Poznań, czyli pomijając Termalicę najsłabsze drużyny w lidze. Z całą resztą konsekwentnie w ryj. Michniewicz out jak najszybciej.

odpowiedz
Po(L)ubiony - 06.10.2021 / 14:40, *.aster.pl

@Legion: Mądrego, to aż miło posłuchać. Lepiej bym tego nie ujął. Kiedyś, Legia jako jedyna ekipa w ekstraklapie grała atak pozycyjny. Podkreślał to nawet Czesiek, gdy prowadząc Bruk-Bet, wygrywał w swoim stylu z Legią. Gdzie to się podziało?

odpowiedz
Leśny Dziadek - 06.10.2021 / 14:47, *.orange.pl

@Legion: Też tego nie rozumiem. Człowiek kóry pracuje, ma jeden, ok, dwa urlopy w roku. Przykładowo - lato 2 tygodnie i zima 2 tygodnie. Resztę czasu haruje, często ponad siły, żeby zarobić. Często na 2 - 3 etatach, później robota w domu, dzieci itp. Ci ludzie mają WSZYSTKO - ogromną kasę, odnowę biologiczna , o jakiej przeciętny zjadacz chleba może pomarzyć, to samo z dostępem do najnowszych metod leczenia itp. itd. I teraz ktoś chce powiedzieć, że musi odpocząć po 90 minutach biegania, choćby i galopem? A nawet 2 razy w tygodniu, to co z tego? Jak ci ludzie są fizycznie i mentalnie przygotowani do sezonu? A może chodzi wyłącznie o mental - czyli Play Station i no sorry, ale muszę batony, które ukradkiem podżera się podczas spotkania. To są zawodowcy? Dlatego włąśnie potrzeba trenera z twardą ruką, ale są dwa pytania: 1.Czy prezes chce człowieka z charyzmą, mającego własne zdanie? 2.Czy taki trener chce przyjść do klubu, w którym wiele spraw jest postawionych na głowie? W każdym razie, ciepłych kluchów, uśmiechających się do kolegów - zawodników mam dość. To jak widać w Legii nie funkcjonuje dobrze...

odpowiedz
Piotr Niedek - 06.10.2021 / 17:50, *.t-mobile.pl

@Leśny Dziadek: Mam 40 lat, pracuję fizycznie na magazynie (Fedex) po 8-10 godzin. Dużo dźwigania, chodzenia z ciężarem, paczkami (nie jeżdżę wózkiem widłowym). Trzy razy w tygodniu biegam około godziny po lesie Kampinoskim. Co niedzielę gram mecz na poważnie (o kraty browarów), mamy swoją drużynę osiedlową. Gdy dostałem od brygadzisty w lipcu tydzień wolnego dwa dni leniuchowałem (siedziałem w domu i grałem na kompie). Trzeciego dnia nie wytrzymałem, miałem dość siedzenia na tyłku. Brakowało mi czegoś, wysiłku fizycznego, rozpierała mnie energia. Poszedłem biegać, a wieczorem na rower, coś tam w domu jeszcze poćwiczyłem. I tak już do końca urlopu. Organizm się przyzwyczaił do codziennego ubytku energetycznego i zbyt długa przerwa doprowadzała mnie do frustracji. Takich jak ja, pracujących ciężko fizycznie i amatorsko uprawiających piłkę jest jeszcze kilku kolegów. W głowie mi się nie mieści, że gość o 20 lat młodszy trenuje po dwie godziny dziennie, zagra 2x90 minut w ciągu tygodnia albo i mniej i żali się, że jest zmęczony. To jaki on musi być słaby fizycznie, gdyby miał mnie zastąpić to padłby na magazynie po trzech godzinach. Za takie pieniądze jakie oni mają to ja bym rzygał płucami, biegał na czworakach aby tylko wypaść jak najlepiej. I jeszcze dostają tydzień wolnego. W ten sposób organizm się osłabia, bo mięśnie i ścięgna odzwyczajają się od wysiłku. Jest więcej czasu bezaktywności ruchowej niż intensywnego ruchu i organizm taki cykl sobie przyswaja. Tu powinien być ciężki trening codziennie i odpuścić można, a nawet trzeba dzień, dwa przed meczem by zagrali na świeżości aplikując lekki rozruch. Trening czyni mistrza, brak treningu lub rzadkośc doprowadza do sytuacji odwrotnej. Ja biegam około godziny, przed robotą. Odpoczynek 1,5 godziny, mocna kawa i do pracy. W robocie nie mam ciężkich nóg, kwestia przyzwyczajenia mięśni. Jak oni są tak słabi to po 40-ce chyba będą chodzić o kulach. Kiedyś się biegało po górach i czasami "z marszu" zaczynało ligę w marcu w śniegu i błocie. Piłki były cięższe, murawa jak po gonitwie na Służewcu, odnowa biologiczna to prowizorka, a piłkarze zasuwali za znacznie mniejsze pieniądze i trenowali codziennie. Jak oni mają stosować pressing jak nie mają siły biegać? To tym się wymusza błędy przeciwnika. Ale do tego trzeba być dobrze przygotowanym fizycznie, a Michniewicz myśli, że samym ustawieniem i taktyką ułoży sobie przebieg meczu.

odpowiedz
Leśny Dziadek - 06.10.2021 / 18:46, *.orange.pl

@Piotr Niedek: Właśnie dlatego dziwią mnnie opinie niektórych ludzi, że przygotowanie fizyczne ma znikome znaczenie. A Czerczesow ma kiepski warsztat, bo zaleca głównie biegi i jeszcze więcej biegów. A na czym polega ten sport, jak nie głównie na bieganiu? Co pokaże na boisku najlepszy technik czy taktyk, gdy nie będzie odpowiednio przygotowany fizycznie? Co on pokaże, oprócz nowej serii batona, który spałaszuje po kryjomu, podczas meczu... Oczywiście ta reszta też ma znaczenie, ale bez odpowiedniej bazy treningu fizycznego, można grać w warcaby, a nie w piłkę nożną.

odpowiedz
oLaf - 06.10.2021 / 19:33, *.vectranet.pl

@Piotr Niedek: o szacun, kolego. Też uważam, że piłkarzyki mają za słabą kondycję - żeby 2 razy w tygodniu nie móc grać na dużym wysiłku???? To wstyd. Podstawa to wybieganie - jak patrzę jak Pekhart od roku nikogo nie prześcignął w pogoni za piłką to się śmieję... dodatkowo nikogo nie okiwał od roku.... poza Mioduskim ; )

odpowiedz
Hiszpan - 06.10.2021 / 13:35, *.play-internet.pl

Ta ligowa niestety. Bez taktyki i zdrowia. Tu autobusik i konterka nie przejdą.

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 06.10.2021 / 13:06, *.play-internet.pl

No i dlatego właśnie Michniewicz został "trenerem".A właściwie słupem,bo Mioduski twierdząc,że to trener ma się dostosować do zakontraktowanych piłkarzy,a nie odwrotnie,dał jasno do zrozumienia,kto tak naprawdę ustala składy.I naprawdę jestem zaskoczony Waszymi pytaniami,czemu gra bardzo słaby Mladenovič, beznadziejny Slisz,czy będący cieniem samego siebie Pekhart.Otóż oni grają,bo trza ich sprzedać i dopóki nie znajdzie się kupiec to Mioduski będzie usilnie promował tych zawodników,nawet,a może właśnie przede wszystkim kosztem wyników sportowych.Poza tym przypuszczam,że niektórzy piłkarze zdają sobie sprawę,że i tak nie mają żadnych szans na grę w pierwszym składzie (powody j/w),to mają wyje...ne na grę w lidze,bo i tak "frukty (transfer za granicę) zbiorą Aniołki Mioduskiego".Michniewiczowi taki stan rzeczy odpowiada,bo dla Niego,ale także dla innych trenerów,którzy nie mają ambicji,żeby rozwijać swój warsztat trenerski,Legia to idealne miejsce na "spokojną starość".Żadnej odpowiedzialności za wyniki,tylko wykonywanie poleceń.I do tego za jakie hajsy.......Oczywiście przyjdzie czas,że Czesław poleci ze stanowiska,ale będzie to zmiana w rodzaju"trzeba coś zmienić,żeby nic się nie zmieniło".Zwyczajny kozioł ofiarny,którego trzeba rzucić tłumom na pożarcie,z okrzykiem "Oto on-winien wszystkich nieszczęść".A prawdziwy sprawca-Mioduski dalej tkwi w Legii i nie niepokojony przez nikogo,bez przeszkód prowadzi swój mały biznesik.Oczywiście do czasu,gdy znowu kibice zaczną się domagać sukcesów sportowych.Wtedy kolejnego trenera oddadzą tłumowi.......i tak do usranej śmierci.

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 06.10.2021 / 13:29, *.play-internet.pl

@FOREVER LEGIA: A co do meczy w Europucharach,to moja opinia jest taka,że w żadnym spotkaniu nie byliśmy piłkarsko lepsi od rywali,ale za to byliśmy od nich bardziej skuteczni.Pomijam fakt,że jak by w KAŻDYM meczu przeciwnik skorzystał z "klocka" którego stawia na boisku Wieteska,to byśmy skończyli te rozgrywki gdzieś w 3 rundzie.Reasumując,pierwsza-podstawowa 11 (a właściwie 4,5, piłkarzy),są w stanie cokolwiek pozytywnego wnieść do gry Legii,a reszta?......wyniki i tabela w eksraklasie jest odpowiedzią na to pytanie.

odpowiedz
Człowiek znikąd - 06.10.2021 / 16:55, *.t-mobile.pl

@FOREVER LEGIA: Niezłe bzdury tu wypisujesz. Zacznę od początku. Gdyby Michniewicz był jak to piszesz "słupem" to nie domagałby się w rozmowach z dziennikarzami wzmocnienia kadry, a on narzekał w wywiadach coraz mocniej aż Mioduski się wkurzył i zaprosił go na "dywanik". Doszło do konfliktu między nimi, pisano o tym dużo. Mioduski nie ustala składu, gdyby tak było to nie graliby zawodnicy których nie da się już sprzedać jak Jędrzejczyk, Boruc, Martins czy Pekhart. Z Pekhartem w ogóle już pojechałeś. Kto kupi nie strzelającego goli, 34-letniego rezerwowego napastnika? To właśnie Pekhart wręcz prosił klub o przedłużenie umowy, a Legia nie chciała dając do zrozumienia, że po wygaśnięciu umowy odejdzie za darmo więc tu nie trafiłeś. Co do Mladenovica się zgodzę, co on robi jeszcze w składzie? Ale Twoja myśl też nie bardzo ma sens, bo im ktoś gra gorzej tym bardziej mało prawdopodobne, że będzie chciał go jakiś niezły, zagraniczny klub więc jeśli Mladen chce rozwijać karierę to powinien się starać. Nie widać tego więc może ma jakiś problem fizyczny. Z jego obecną formą to może się znaleść kupiec... z Estonii lub Łotwy. Ze Sliszem jest tak, że on ma dobre fragmenty gry ale nie każdy chce to zauważyć. Stara się, walczy, niestety popełnia też sporo błędów, brak mu doświadczenia, widać, że się boi, brak mu pewności. Z jednej strony piszesz, że grają, bo trzeba ich sprzedać więc Mioduski będzie ich promował kosztem wyników z drugiej strony piszesz, że niektórzy piłkarze zdają sobie sprawę, że nie mają szans na grę w pierwszym składzie i mają na to wyj...ne, a transfer za granicę i tak dostaną. Piszesz dwie sprzeczne rzeczy. To jak to w końcu jest, grają czy nie grają? Przeczytaj te swoje dwa zdania jeszcze raz, bo wychodzi kabaret. Bardzo wątpię w to by Mioduski promował gorszych zawodników kosztem wyników sportowych. Z prostego założenia, gorsza gra i słabe wyniki = małe prawdopodobieństwo zainteresowania choćby średniego klubu zagranicznego i ewentualnie jak ktoś się skusi mała kwota transferu. Wątpię też by dało się wytransferować zawodników nie grających w I składzie. Z prostego założenia, nie gra lub gra mało = nikt go nie kupi, bo nie może pokazać swojej wartości. Piszesz, że Michniewiczowi taki stan rzeczy odpowiada, wątpię, już widać jak się poci, jest świadom, że "stołek" robi się gorący. On zwyczajnie sobie nie radzi, nie ma pomysłu na grę, na dodatek dochodzą jego nawyki grania wahadłowymi, ustawiania zespołu defensywnie, stosowania bezproduktywnych wrzutek. To trener na średniaki w lidze, minimalista. Legia idealnym miejscem na "spokojną starość"? Coraz śmieszniej, wszyscy w Polsce wiedzą, że tu nikt się nie utrzymuje dłużej niż rok, na jesieni dostaje się "kopa". Żadnej odpowiedzialności za wyniki, żartujesz? O porażkach i problemach Legii piszą wszystkie portale zajmujące się tematyką sportową, wszystkie gazety, jest głośno w radiu, telewizji, już nawet w Europie robi się o tym piszą. Michniewicz jest tego świadom, że psuje mu to reputację, spada jego prestiż, na pewno jest mu wstyd, bo to idzie na jego konto ale jeszcze stara się trzymać fason. Dla niego to posada życia, lepszego klubu w swojej karierze już nie będzie prowadził. Z jednym mocno się zgadzam, prawdziwy winowajca to Mioduski. To on tu go sprowadził, a grubego nigdy tu nie powinno być. To on podejmuje decyzje, on płaci, on rządzi on powinien reagować jak coś jest nie tak. Chyba, że brak chęci? Ale to jego zabawki, jego folwark i ten "nie niepokojony przez nikogo" może robić z klubem co chce. My możemy co najwyżej poprotestować, ale on to może mieć w d..ie.

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 06.10.2021 / 18:31, *.play-internet.pl

@Człowiek znikąd: No to po kolei.Oczywiście fakt,że się ścięli Mioduski z Michniewiczem.Zwyczajnie,trener chciał coś tu zbudować,ale Mioduski dał mu jasno do zrozumienia,że to on piłkarzy sprowadza Czesiowi,a nie odwrotnie.I "śmiesznie wyszło",bo trener najpierw narzekał,że nie ma kim grac,że ledwo co może sklecić jedną jedenastkę,że jak mu wypadnie ktoś ze składu,to nie ma go kim zastąpić.A po "rozmowie wychowawczej",nagle zmienił zdanie i optymizmem graniczącym z euforią rozpowiadał w mediach,że "mamy pakę",że jest moc" i takie tam pierdoły.(o tym możesz przeczytać w wywiadzie z trenerem-jest gdzieś w archiwach L.L).Czyli narracja się zmieniła,ale problem pozostał.Po drugie-oczywiście,że Mioduski ustalał skład (Kulenovič,Niezgoda.......) że tylko tych dwóch wspomnę.Teraz jest tak samo,Mladenovič mimo,że jest słabiutki,to nabijając mu minuty w pucharach,jego wartość wzrasta i zobaczysz,że "trafi się jakiś jeleń,co go kupi".To samo ze Sliszem,Wieteską,Martins'em,Jozue'm,czy Lopes"em.Szkoda,że kosztem poziomu gry,ale cóż,biznes to biznes.Jakości być nie musi,ale trzeba to ładnie opakować."Tym "opakowaniem towaru. są m.in.oprawy na trybunach i "fantastyczna atmosfera podczas meczu"(Mam nadzieję,że wynika to tylko z fanatyzmu).Okręt zwany Legią może jeszcze nie tonie,ale na pewno osiadł na mieliźnie,a pasażerowie tańczą i śpiewają.Po trzecie,Legia tak naprawdę gra 4-5 zawodnikami,reszta to tylko uzupełnienie składu.I właśnie to "uzupełnienie składu" coraz wyraźniej widzi,że tu-w Legii zawsze będą grać ogony,bo szczerze to wątpię w to,że Legia sprzeda np Luquinhasa i jego następcą zostanie np Hołownia.Prędzej Mioduski ruszy do lasu i naznosi znowu kilka żołędzi.Oczywiście Michniewicz stanie przed faktem dokonanym.(o tym też możesz przeczytać w L.L.gdzie Mioduski jasno stawia sytuację,jak wygląda chierarchia w naszym klubie i ile ma do powiedzenia Michniewicz w temacie transferów z i do klubu).Po czwarte,to jedym trenerem,któremu tak naprawdę zależało,żeby coś osiągnąć z Legią był Czerczesow,który może nawet nie był osobą wybitną,ale wiedział,że "żeby wyjąć,trzeba włożyć"Jak Mu Mioduski przedstawił "politykę transferową",to Stanisław stwierdził,że to jakieś pieprzone przedszkole,a nie poważnie prowadzony klub i.......po Stasiu.Reszta trenerów,to takie popierdółki,do których szybko dotarło,jaka jest ich rola w klubie. I Michniewicz również,mimo że się stara,zdaje sobie sprawę,że nie mając wpływu na politykę transferową,jedyne co może,to robić dobrą minę do złej gry......Po piąte,to tu akurat się zgadzamy,że Mioduski jest tu jedynym,a napewno głównym winowajcą sytuacji w naszym klubie.I uwierz mi,Mioduski "swoje pare trzy z tego ma" i napewno nie zmieni swojego podejścia,jeżeli chodzi o model prowadzenia klubu.Co tez zresztą możesz sobie przeczytać w wywiadzie,któremu udzielił L.L.przed sezonem.Pozdrawiam.

odpowiedz
Leśny Dziadek - 06.10.2021 / 12:54, *.centertel.pl

Problem na pewno nie sprowadza się wyłącznie do trenera, ale z drugiej strony, od wiosny nie potrafimy narzucać swojego stylu gry, zespołom w lidze. Gdyby to dotyczyło czołówki, to jeszcze ,,pół biedy,, ale bierzemy baty od Stali, Podbeskidzia, Radomiaka itp. A generalnie to my mamy jakiś wypracowany styl? Jedno jest pewne, jeżeli nic się nie zmieni, to odrabianie strat na wiosnę, będzie można ,,włożyć między bajki,,. Za dużo zespołów zrobiło postęp, nie ma mowy, żeby wszystkie nagle się rozkraczyły przed Legią. Co więcej, jeżeli nie zaczniemy dominować w lidze, przeciwnicy będą się jeszcze bardziej spinać. Dlatego nie chodzi tylko o wygraną z Lechem, ale pomysł na grę w lidze i odpowiednią motywację. Czy Czesław da radę? Jeszcze kilka miesięcy temu napisałbym - tak, dzisiaj już tego nie wiem. Za długo ta bryndza trwa. A co gorsze, w lidze ani nie bronimy, ani nie atakujemy. I to jest potwierdzenie braku odpowiedniego mentalu i stylu. W każdym razie trzymam kciuki, bo może się okazać po ewentualnych zmianach, że ,,lepsze jest wrogiem dobrego,,. Np. Jeżeli Czesława miałby zastąpić np. Jurek, to ja już podziękuję...

odpowiedz
A TRENER DAŁ TYDZIEŃ WOLNEGO...BEZ PIŁECZKI..ECH - 06.10.2021 / 12:37, *.120.1


"Wszyscy nas już pochowali, ale my jeszcze pokażemy, że żyjemy" - powiedział trener po treningu przed meczem z Leicester. Oby teraz było podobnie, bo w innym wypadku wszystko trzeba będzie zaczynać od nowa.

Woytek

odpowiedz
majusL@legionista.com - 06.10.2021 / 12:37, *.214.250

jaki trener ??? haha amator z zarzutami korupcyjnymi znany jako czeslaw 711

odpowiedz
kk - 06.10.2021 / 12:48, *.chello.pl

@majusL@legionista.com: Ale błysnąłeś teraz ...

odpowiedz
majusL@legionista.com - 06.10.2021 / 14:13, *.174.42

@kk: staram się. Cały czas do przodu. I przeciw takim fanom droniarza jak Ty. Pozdro

odpowiedz
Marco Van Basten - 06.10.2021 / 15:32, *.t-mobile.pl

@majusL@legionista.com: Nie miał zarzutów, nie kłam, sam się zgłosił do prokuratury i składał zeznania. Zachował się jak wzorowy obywatel chcąc pomóc w ujęciu oszustów sportowych. Mógłbyś brać od niego przykład wtedy byś zmądrzał. Gdyby był winny to by został skazany jak Piszczek czy Ujek z Bełchatowa i nie zostałby trenerem młodzieżówki. Jest czystszy niż Ty po kąpieli.

odpowiedz
Kibolek - 06.10.2021 / 19:45, *.telefonica.de

@kk: prawda boli ale trzeba ją powiedzieć. Następną sprawa pan mioduski jest od kulczyka. A LEGIA za jego rządów to korporacja

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.