Niemiecka firma budowlana Walther Bau jest zainteresowana kupnem większościowego pakietu akcji Legii Warszawa od mającego w nim 80 proc. udziałów Pol-Motu. Według naszych informacji negocjacje mają zakończyć się do 15 października.
Pięć lat temu Pol-Mot odkupił akcje Legii od koreańskiej firmy Daewoo za 3,5 mln dol. Obecnie cena wynosi ok. 1,5 mln, ale do tego trzeba doliczyć wynoszące ponad dwa razy tyle długi. W ubiegłym roku klub już niemal zmienił właściciela - miał nim zostać prezes Multico Zbigniew Jakubas (wcześniej o kupno Legii starali się m.in. Jacek Gmoch z Januszem Dorosiewiczem, mówiło się też o włoskiej grupie kapitałowej, Rosjanach, ITI, a nawet tureckim biznesmenie Sabrim Bekdasie). Rozmowy były poważnie zaawansowane, biznesmen nawet przymierzał swoich ludzi do klubu, ale ostatecznie nie doszło do podpisania umowy.
Teraz w Legię chcieliby wejść Niemcy. Firma Walther Bau buduje obiekty sportowe, przede wszystkim stadiony piłkarskie, m.in. w Niemczech i na Słowacji. Nowoczesny obiekt za 200 mln zł ma też powstać na Łazienkowskiej. Dlatego Niemcy już trzy miesiące temu zaczęli kręcić się wokół urzędu miasta, bo to powołana przez władze Warszawy spółka ma wybrać inwestora, czyli de facto budowniczego stadionu. A z tego zyski powinny być ogromne. Z kolei firma będąca właścicielem klubu miałaby największe szanse zostać inwestorem.
Według naszych informacji rozmowy pomiędzy Legią, czyli Pol-Motem (drugi akcjonariusz - CWKS Legia - ma tylko 20 proc. udziałów), a Niemcami powinny zostać zakończone do 15 października, zaś w tym tygodniu powinno dojść do ustalenia szczegółów umowy. W grę wchodziłaby sprzedaż definitywna, ewentualnie Pol-Mot zostawiłby sobie niewielki pakiet akcji. - Na pewno, jeżeli dojdzie do sprzedaży udziałów, to o tym poinformujemy. W tej chwili w tej sprawie nic się nie dzieje - utrzymuje jednak prezes Pol-Motu Andrzej Zarajczyk. I dodaje: - Jeszcze nie zdecydowałem, czy na pewno chcę wycofać się z klubu. Mniej więcej raz w tygodniu zgłaszają się do nas chętni. Legią interesują się różne firmy. Np. niedawno byli Holendrzy, Francuzi. A Walther Bau? Owszem, jakiś czas temu oni też się interesowali.
Nie jest jednak tajemnicą, że utrzymanie pogrążonej w długach Legii jest dla Pol-Motu ogromnym ciężarem. Nawet pomimo tego, że w ubiegłym tygodniu oficjalnym sponsorem klubu zostało piwo Królewskie. Legia liczy z tego tytułu na zysk ponad 5 mln zł rocznie.
Niemcy kupią Legię?
środa, 8 października 2003 07:44
źródło: Gazeta Wyborcza