Elif Elmas i Yuri Ribeiro - fot. Woytek / Legionisci.com

Analiza

Punkty po meczu rewanżowym z SSC Napoli

Kamil Dumała, źródło: Legionisci.com

Mentalność, bezmyślność, walka i zaangażowanie oraz decyzje personalne trenera to najważniejsze punkty po spotkaniu rewanżowym z SSC Napoli, w którym legioniści przegrali 1-4.

1. Bez zmian
Trudno było o większy optymizm przed meczem rewanżowym z SSC Napoli. Legioniści są w dołku i mimo faktu, że wśród gości zabrakło kilku bardzo ważnych graczy, to oni byli faworytem czwartkowego starcia. Podopieczni trenera Marka Gołębiewskiego dobrze bronili się w pierwszej połowie, jednak nie wystarczyło to na lidera włoskiej Serie A i ostatecznie przegrali 1-4. Niestety mecz nie zmienił wiele w kwestii przyszłości Legii, jednak pokazał kilka ważnych problemów z jakimi muszą się zmierzyć piłkarze oraz sztab szkoleniowy w najbliższym czasie.

2. Walka i zaangażowanie
Trzeba szczerze oddać zawodnikom z Warszawy, że rozegrali jedną z najlepszych jak nie najlepszą połowę w tym sezonie. Od początku meczu grali z dużym zaangażowaniem i wolą walki. Po piłkę do środkowej strefy cofał się Mahir Emreli czy Luquinhas, którzy nie odpuszczali przeciwnikom. Ten drugi zaliczył nawet bardzo dobrą interwencję w obronie, kiedy wybił piłkę spod nóg próbującego uderzyć Lozano. Niezłe spotkanie rozgrywał Filip Mladenović, a rządził tym wszystkim Portugalczyk Josué. To wszystko niestety prysło jak bańka mydlana w drugiej połowie, zwłaszcza po wyrównującej bramce Piotra Zielińskiego.

3. Mentalność
To na co należy zwrócić uwagę w najbliższych tygodniach to zdecydowanie mentalność zawodników. I chodzi tu o mentalność po straceniu bramki. W każdym meczu, gdzie Legia traciła bramkę to mentalnie siadała. Nie potrafiła już atakować z takim animuszem jak wcześniej, nie tworzyła sytuacji podbramkowych a za to popełniała bardzo proste błędy w defensywie, które najczęściej kończyły się kolejnymi bramkami dla rywali. W rewanżowym meczu z Napoli, było bardzo podobnie. Wyrównująca bramka z rzutu karnego Zielińskiego i Legia zniknęła z boiska. Zaczęły się tworzyć przestrzenie na boisku, nie stwarzaliśmy żadnych sytuacji podbramkowych, wola walki i zaangażowanie nie stało już na takim poziomie jak w pierwszej odsłonie. Po drugim rzucie karnym na boisku była tylko drużyna Napoli. Czas to poprawić, w zeszłym sezonie odwrócenie losów spotkań było jedną z mocniejszych stron Wojskowych, w tym jest jedną z najgorszych.

4. Bezmyślność
Świetny mecz do 51. minuty rozgrywał Josué. Rządził na boisku, to on zagrywał do Mladenovicia przy bramce Emreliego. Zasuwał za dwóch, wypracowywał sytuacje swoim partnerom z zespołu. Niestety to wszystko prysło w 51. minucie, kiedy według sędziego sfaulował Piotra Zielińskiego w polu karnym. Osobiście mam wątpliwości odnośnie tego karnego, chociaż też mogę zrozumieć jego podyktowanie. Natomiast nie mogę zrozumieć zachowania Portugalczyka w 75. minucie spotkania. Nie będąc przez nikogo atakowanym przy linii bocznej pola karnego, chciał (o zgrozo!) wybijać piłkę przewrotką. Niestety trafił w zawodnika Napoli i sędzia podyktował kolejnego karnego dla gości. W tej sytuacji można było zrobić wszystko - przyjąć piłkę, spokojnie wyprowadzając z defensywy, bądź nawet wywalić ją z całych sił na aut bądź rzut rożny, jeśli nie był pewny swojej interwencji. Prosiło się o całkowicie inne rozwiązanie tej sytuacji, niestety rzeczywistość okazała się zgoła inna.

5. Decyzje trenera
Na przedmeczowej grafice można było zauważyć pewne zmiany personalne i taktyczne w wykonaniu trenera Marka Gołębiewskiego. Na prawym wahadle zobaczyliśmy do tej pory występującego na lewej stronie Yuriego Ribeiro, a wśród Mateusza Wieteski i Artura Jędrzejczyka w trzyosobowym bloku obronnym wystąpił Mattias Johansson. I trzeba po meczu uczciwie przyznać, że ta pierwsza zmiana była z dużą korzyścią dla zespołu. Ribeiro zwłaszcza w pierwszej połowie często podłączał się do ofensywy, wygrał kilka pojedynków z rywalami i pokazał się z bardzo dobrej strony. W drugiej połowie ładnie uderzył sprzed pola karnego po podaniu Filipa Mladenovicia, ale jedynie trafił w słupek. Odnośnie występu Szweda już w takich superlatywach nie można go oceniać. Popełniał kilka błędów, nie popisał się przy pierwszym karnym, czasem nie trzymał linii. Zdecydowanie lepiej prezentował się po prawej stronie boiska.

6. Słupek
Krótko. Zastanawiam się jedynie czy legioniści mają jakąś klątwę słupka w tym sezonie? Co nie trafią w obramowanie bramki przeciwników to za chwilę tracą gola. Fenomen.

7. Mecz o 6 punktów
Będę do bólu przewidywalny i nudny na sam koniec. Powtarzam się co „Punkty po meczu” po meczach w europejskich pucharach, że teraz w lidze czeka nas ważne spotkanie. Tym razem mecz o 6 punktów ze Stalą Mielec. Czas przełamać złą passę.

Kamil Dumała

WYNIKI SONDYKtóre miejsce w grupie C Ligi Europy zajmie Legia?
SUMA GŁOSÓW: 52838
START: 27.08.2021 / KONIEC: 09.12.2021

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

+dodaj komentarz
Roma - 07.11.2021 / 08:00, *.lunet.eu

Łatwiej byłoby przyjąć tę porażkę, gdyby jeszcze przed meczem wszyscy piszący mieli świadomość z kim przychodzi nam grać

odpowiedz
TeDe85 - 07.11.2021 / 07:24, *.chello.pl

Rozegraliśmy wspaniałą pierwszą połowę, ponieważ Mladenovic, Kastrati, Josue liczą na szybką przeprowadzkę na Zachód... Podobnie jak ostatnie chwile Juranovicia - byle w lidze nie złapać kontuzji...
Karne słuszne czy nie - zostały podyktowane, o tym decyduje sędzia.. Ale już zachowanie w okolicach pola karnego Josue to kryminał... Mladenovic nie lepszy...
Ponoć badania wyszły wręcz tragicznie i piłkarze są przemęczeni... Dlaczego nikt z klubu się nie wypowie, że jak zwykle nie przygotowali drużyny na intensywną jesień? Ledwie wywalczony szczęśliwy awans, liga leży, puchar też ledwo... Po co te akademie, zaplecze medyczne, cały sztab? Piłkarze chyba też są świadomi, że w okresie przygotowawczym coś jest nie tak i sił nie będzie już w połowie rundy... Z resztą ch*j na koniec winny jest trener

odpowiedz
oLaf - 06.11.2021 / 19:42, *.vectranet.pl

Plus jest jeden= nie przegraliśmy wyżej ; P

A tak serio to do 75 minuty było ok, po 1:1, i wtedy idiota zrobił drugiego karnego i cały zespół siadł i się załamał, wcale im się nie dziwię, bo ostatnio taka głupota to była z Ivicą (2 niestrzelone karne) a raczej z wpuszczeniem Bereszyńskiego przez głupią blondynkę.... szkoda, że Legii się przydarzają takie GŁUPIE błędy.

Mecz z Napoli nie był taki zły jak opisują dziennikarze, po prostu Napoli jest 500% lepsze od Legii.

Problem jest inny: nasze liga, to jest kryminał co grają tam piłkarzyki!!!

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.