Czesław Michniewicz - fot. Woytek / Legionisci.com

Felieton

Słowo po niedzieli: Kadencja

Qbas, źródło: Legionisci.com

Czesław Michniewicz był drugim najdłużej pracującym trenerem w czasach samodzielnych rządów Dariusza Mioduskiego. A pracował nieco ponad rok. W tym czasie obronił mistrzostwo Polski i awansował do Ligi Europy, w której ugrał sześć punktów w trzech meczach. A jednocześnie zaczął bić rekordy porażek w Ekstraklasie. Jak zatem ocenić jego kadencję?

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że temat nie jest już tak gorący, od zmiany szkoleniowca minęły już trzy tygodnie. Ale nadal nigdzie nie pojawiło się rozliczenie jego pracy. Nie chcę przy tym już rozstrzygać, czy decyzja o zwolnieniu trenera była dobra, czy zła. Proponuję analizę okresu, który spędził w Warszawie. Jak już pisałem, w mojej ocenie Michniewicz w dniu zwolnienia był dokładnie takim samym, jak w dniu zatrudniania, a można nawet założyć, że lepszym, bo bardziej doświadczonym. Dużo zyskał na pracy w największym polskim klubie, ma za sobą 13 meczów w europejskich pucharach, z czego trzy w grupie LE. To ogromny kapitał, który inteligentny człowiek, a takim niewątpliwie jest Czesław Michniewicz, zdyskontuje w przyszłości. Nie pozwolono mu tego jednak zrobić w Legii i przy pierwszym, fakt że potężnym kryzysie, został zwolniony. W każdym razie chcę przez to powiedzieć, że były selekcjoner kadry U-21 został zatrudniony na pewno nie będąc lepszym, a może nawet gorszym trenerem. Ktoś w Legii go wybrał i musiał mieć rozeznanie, co robi. Wiedział, jaki poziom reprezentuje, czego można się spodziewać, zarówno od strony warsztatu, jak i ludzkiej. A jeśli nie miał, to tylko fatalnie świadczy o osobach decyzyjnych.

Michniewicz nie był niewiadomą. Przychodził jako trener z określonym dorobkiem, stylem. Nie musieliśmy się zastanawiać, jak przy Aleksandarze Vukoviciu, chorwackim zaciągu, czy nawet Jacku Magierze, jak będzie grała jego Legia. Jasnym było, że trudno spodziewać się fajerwerków, bo nigdy tak nie grał. Trener z Gdyni zawsze dbał przede wszystkim o defensywę, choć też trzeba oddać, że pracował z dużo słabszymi drużynami. W Warszawie cieszył się, że wreszcie dane mu będzie trenować z czołowymi piłkarzami w kraju. Że będzie mógł wprowadzać różne rozwiązania taktyczne, grać tak, jak sobie wymyśli. I jako taktyczny pasjonat udowodnił, że umie efektywnie przystosować zespół do nowych rozwiązań, pomysłów i ustawień. Problem jednak w tym, że tylko do pewnego momentu.

Jesienią 2020 r. Legia grała bardzo toporną piłkę. Była uzależniona od goli szalejącego w ataku Pekharta. Zespół był ustawiony z czwórką w obronie, trójką w założeniu ruchliwych środkowych pomocników, ale nie miał zdywersyfikowanych rozwiązań ofensywnych. Trener nie wykorzystywał w pełni piłkarzy, którzy byli wiodącymi postaciami bardzo zjednoczonej drużynie Vukovicia, jak Antolić, Kante, Wszołek czy Gwilia. Oczywiście miał prawo mieć inną koncepcję, spojrzenie na skład. Problem w tym, że bez żalu pozbywał się wielu zawodników, którzy tworzyli zgrany zespół, a w nich miejsce wcale nie przychodzili lepsi, na co wszyscy, łącznie z Michniewiczem, liczyliśmy. Bezskutecznie, co zresztą było do przewidzenia. Co więcej, mając w głowie grę co trzy dni, wiadomym było, że nie da się ich szybko wkomponować do drużyny. Do tego ściągnięto piłkarzy, z których właściwie tylko Emreli pasował do koncepcji Michniewicza. W środku mieli być mobilni, to przychodzą statyczni Josue z Charatinem i za słaby na Ekstraklasę Celhaka. Do tego Kastrati na kontry. W obronie Johansson - prawy obrońca, z permanentnymi mikrourazami, który nie grał jako wahadłowy i potrzebował czasu na dostosowanie się, wiecznie nieobecny Abu Hanna, zdekoncentrowany Rose, nijaki Ribeiro oraz błyszczący Nawrocki. Może więc trzeba było się wstrzymać z kolejną rewolucją w składzie? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że łatwo powiedzieć po czasie, tym niemniej wydaje się, że Michniewicz poniekąd przyłożył rękę do rozebrania skonsolidowanej szatni.

Równocześnie wyniki Legii świadczą o dalekim pragmatyzmie trenera. Legia Michniewicza nawet w swym szczycie nigdy nie grała równie efektownie, jak Legia Vukovicia w najlepszej formie. Ta pierwsza mało strzelała (wyłączając efektowne 5-2 z Wisłą Płock, 4-0 z Zagłębiem i 4-2 z Pogonią), a nawet jak wygrywała w Ekstraklasie to często męczyła oczy swą grą. Jednocześnie zaś traciła niewiele. W lidze nie straciła gola w kolejnych ośmiu spotkaniach i wyrównała klubowy rekord. Czyli grała dokładnie tak, jak można było się spodziewać, że będzie grała akurat pod ręką tego trenera.

Michniewicz miał pomysł, jak rozbujać Legię, choć zaczął go wdrażać dopiero po porażce z Podbeskidziem na początku rundy wiosennej. Przestawił zespół na grę trójką obrońców, tak by w pełni wykorzystać ofensywny potencjał wahadłowych Juranovicia i Mladenovicia, a także mobilnych środkowych pomocników. Pamiętać jednak musimy, że takie granie wymaga odpowiednich wykonawców, nie każdy zawodnik się nadaje np. na wahadło, czy do częstych zmian pozycji i szybkiego grania piłką w środku pola. W kadrze zespołu brakowało ludzi, zresztą do tej pory to się nie zmieniło. Gra Legii stała się jednak dla przeciwników trudna do rozczytania. Ale tylko do czasu. Statyczny napastnik jakim jest Pehkart, spadek formy Luquinhasa, potem długotrwała kontuzja Kapustki, załamanie formy Mladenovicia i sprzedaż Juranovicia - z tymi problemami zmagał się Michniewicz, długo pozostając wiernym systemowi. Rywale zaś coraz rzadziej dawali się zaskoczyć - Luquinhasa faulowali daleko od swojej bramki, zagęszczali pole karne przy wrzutkach, utrudniając wykorzystanie piłek od wahadłowych, podejmowali walkę w środku pola i to często wystarczyło. Wydaje mi się zatem, że trener - zwłaszcza po letnich transferach z i do klubu - trochę przespał moment, w którym powinien był wrócić do bardziej klasycznego ustawienia, przynajmniej w Ekstraklasie, z czwórką obrońców. Widać to zresztą po ustawianiu zespołu przez obecnego trenera Marka Gołębiowskiego. System z trójką obecnie się w Legii nie sprawdza, choć oczywiście to nie tylko system jest winien.

Jako się rzekło, Michniewicz zrealizował postawione przed nim cele. Wydaje się nawet, że awans do Ligi Europy był wynikiem ponad stan, patrząc na to kim i z kim przyszło o nią rywalizować. Michniewicz pracę w Legii rozpoczął od spektakularnej wywrotki na pierwszej w miarę poważnej przeszkodzie. Qarabag zbił „Wojskowych” w Warszawie aż 3-0, a trener zaszokował ustawieniem (z rombem w środku boiska) i personaliami (wystawił aż sześciu nowo pozyskanych zawodników). Szkoleniowiec odrobił tę lekcję i potem w pucharach jego zespół już głównie wygrywał (8 wygranych w 13 grach). Problem w tym, że nie potrafił pogodzić występów w Europie z rodzimymi rozgrywkami. Wyłożył się na tym, jak żaden z poprzednich trenerów. Kłopoty w Ekstraklasie zaczęły się już zresztą w kwietniu, gdy legioniści zdobyli tylko trzy bramki w siedmiu meczach. Łącznie w 13 wśród 55 meczów Legia Michniewicza nie strzelała gola. Natomiast od kwietnia, i przyjmijmy, że granicznego meczu przeciw Pogoni (4-2), ligowy bilans do momentu zwolnienia wyniósł 6-4-7. Jest to więc główny zarzut do trenera - w Europie potrafił, przy maksymalnym zaangażowaniu piłkarzy, wygrywać z silniejszymi (vide: Leicester), a w Ekstraklasie nie dawał rady zmobilizować piłkarzy na kolejne mecze. Oczywiście rodzi się tu pytanie, czy to trener musi mobilizować zawodowców, ale jednak on ponosi odpowiedzialność za wyniki i dyspozycję podopiecznych. I czy nie miał środków, czy też zabrakło mu szkoleniowych, a może bardziej psychologicznych umiejętności?

Nasz były szkoleniowiec z pewnością pokazał, że jest asertywny i nie będzie pokornie przyglądał się temu, co się mu oferuje, a nawet bardziej temu, czego nie dostaje. Tylko, że niewiele z tego wyniknęło. A przynajmniej dobrego. Właściwie zdołał dopiąć swego tylko przy jednym transferze (Nawrocki), przy czym w klubie twierdzą zawodnik już od dłuższego czasu obserwowany przez skautów Legii. Jego wypowiedzi, zwłaszcza z czerwca, gdy rozpoczęły się przygotowania do nowego sezonu i brakowało transferów, doprowadziły pogorszenia relacji z Mioduskim i nerwowych reakcji prezesa, który już w lipcu rozważał zwolnienie Michniewicza. Jego niezależność była źle odbierana w gabinetach przy Łazienkowskiej, traktowana jako tworzenie alibi. I być może trener takie alibi rzeczywiście budował, ale miało ono racjonalne uzasadnienie. W klubie zarzucano m. in., że zajęcia zaczęły się zbyt późno. Problem w tym, że gdyby zaczęły się zgodnie z wolą prezesa, zupełnie nie byłoby komu trenować.

W mojej ocenie największym zarzutem wobec Michniewicza jest nadmierna wyrozumiałość dla zawodników, zwłaszcza tych sprawiających problemy dyscyplinarne. Od dłuższego czasu dochodziły głosy o rozrywkowym trybie życia kilku z nowo pozyskanych, drużynie brakowało też charakteru, waleczności. Trener chyba powinien był nimi szybciej wstrząsnąć, a uczynił to dopiero przed meczem w Gliwicach, gdy już nie miał wsparcia w klubie i po którym został zwolniony (niezapomniana dobitka Emreliego w słupek przy stanie 0-0…). Oczywiście nie było to łatwe, gdy nowi gracze cieszyli się i, jak pokazuje dalsza rzeczy kolej, nadal cieszą ślepym poparciem władz klubu. Pamiętać przy tym też trzeba o historii z wiosny, gdy Michniewicz z przyczyn dyscyplinarnych zdecydował się wyrzucić Łukasza Bortnika i Jana Muchę. Takie tematy więc pojawiały się i to niejednokrotnie. Rodzą się więc pytania, czy trener nad tym panował?

A propos Bortnika, to jest on niekwestionowanym specjalistą od przygotowania fizycznego. Na ten aspekt zaczęli zwracać uwagę kibice i w nim upatrywać przyczyny słabych wyników w lidze. Do zarzutów wobec Michniewicza i prof. Jastrzębskiego w tym zakresie pośrednio odniósł się trener Gołębiewski po porażce ze Stalą Mielec, po którego słowach można dojść do wniosku, że nie jest to kluczowy problem drużyny. Faktem jednak jest, że większe zaufanie u legionistów miał Bortnik. Z pewnością więc zwolnienie go nie pomogło Michniewiczowi.

Władze Legii zarzucały również byłemu trenerowi, że nie wprowadza młodych piłkarzy. Rzeczywiście z trójki uchodzących za najbardziej uzdolnionych wychowanków akademii w drużynie utrzymał się tylko Włodarczyk, a i on gra głównie w rezerwach. Mosór jest już w Gliwicach, a Cielemęcki w Płocku. Im były trener nie dał właściwie szansy. Na młodych nie było żadnego pomysłu, ale to też nie jest tylko wina szkoleniowca, tylko m. in. dyrektora i całego pionu sportowego. Pamiętać jednak trzeba, że pomysłem klubu na finansowanie działalności jest sprzedaż najzdolniejszych młodzieżowców, a takich na horyzoncie nie widać. Z drugiej jednak strony także młodzi Skibicki, Miszta, Tobiasz, czy Muci nie mogą być rozczarowani współpracą z Michniewiczem.

Powyższa analiza wskazuje, że jednoznaczna ocena kadencji Michniewicza nie jest łatwa. Niewątpliwie problemem jest to, że przez lata daliśmy sobie wmówić, iż po trenerach Legii należy spodziewać się cudów, latania na drzwiach od stodoły. I oczekujemy, że każdy następny będzie jeszcze lepszym sztukmistrzem. W mojej ocenie trudno sformułować zarzuty wobec Czesława Michniewicza, których nie dałoby się racjonalnie obalić. Ale jest też możliwa jest do wykazania lista grzechów, czy też grzeszków. Czy trener mógł ich uniknąć? Nie wiem. Mam jednak wrażenie, że jest na tyle mądrym człowiekiem i dobrym fachowcem, by zrobić więcej i zminimalizować ich ryzyko. A wydaje się, że tego nie zrobił. Nie jestem przy tym pewien, czy nie odbyłoby to się kosztem kompromisów, na które może Michniewicz nie chciał pójść. W każdym razie nie odważyłbym się stwierdzić, że obecna sytuacja jest tylko winą szkoleniowca, jak i że wszystko zrobił możliwie najlepiej. Jednocześnie dzisiejsza sytuacja Legii wskazuje wyraźnie, że to nie trener był jej największym problemem, jak to się niestety wydawało nią zarządzającym.

Autor: Jakub Majewski

Czesław Michniewicz jako trener Legii Warszawa / infografika Legionisci.com

Głosowanie miesiąc po miesiącu (grudzień 2020 - październik 2021)


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (54)

+dodaj komentarz
Mojo jojo - 19.11.2021 / 05:29, *.t-mobile.pl

mioduski pakuj plecak WON! ty jestes temu winna!!!

odpowiedz
Ktossss - 18.11.2021 / 21:11, *.orange.pl

Michniewicz - jak ktoś jest fanem stawiania autobusów w polu karnym to w Sto(L)ycy powinien starać się o pracę w MZA !!!

odpowiedz
Legionista1987 - 17.11.2021 / 16:05, *.16.192

Bracia istnieje mozliwosc zakupu biletu na mecz z Leicester i odebranie go w Angli przed stadionem ? Nie mam innej mozliwosci odebrac biletu , a bardzo mi zalezy na tym spotkaniu !!!

odpowiedz
Farme(L) - 17.11.2021 / 16:17, *.bridgefibre.net

@Legionista1987: podpinam sie pod temat. A jak nie to moze jakas grupe zorganizujemy na trybune gospodarzy?

odpowiedz
ROBIMY JEDEN FAN CLUB LEGIA UK! - 17.11.2021 / 16:54, *.120.63

@Farme(L): LEGIONIŚCI Z LONDYNU I OKOLIC, JEDŻMY RAZEM Z LONDYNU, WESOŁYM GŁOŚNYM POCIĄGIEM DO LEICESTER!

odpowiedz
Legionista1987 - 17.11.2021 / 17:40, *.16.192

@Farme(L): Sliski temat raczej gospodarze zwroca bilety kupione przez polakow dla ktorych to bedzie 1 mecz . Oczywiscie bez mozliwosci zwrotu kasy .

odpowiedz
WSZYSCY Z UK DO LEICESTER! - 17.11.2021 / 21:19, *.120.63

@Legionista1987: KTO!PĘKA!NIE!JEST!Z!LEGII!

odpowiedz
Gocław - 18.11.2021 / 13:12, *.net.pl

@Legionista1987: masochista

odpowiedz
L - 17.11.2021 / 15:23, *.tpnet.pl

No dobra fajerwerków nie było ale skoro teraz jest ten Gołębiewski to chyba lepiej by było gdyby ten Czesiek już został przynajmniej do momentu znalezienia jego następcy. Wiadomo, że mądry Polak po szkodzie ale chyba ciężko było się spodziewać, że trener słabo grających rezerw odmieni grę tych naszych gwiazd. Nie uważacie tak?

odpowiedz
grzesiek - 17.11.2021 / 16:17, *.centertel.pl

@L: sorry ale ja tak nie uwazam wole golebiewskiego niz michniewicza

odpowiedz
GWIZDY!NA!TRYBUNACH! - 17.11.2021 / 14:57, *.120.63

ALE TO KUCHARSKI ZA TYM STOI, MIODUSKI JEST TYLKO WINIEN ZATRUDNIENIA NACIĄGACZY, LUDZI KTÓRYCH NIGDY LEGIA NIE INTERESOWAŁA TYLKO KASA DZIĘKUJE

odpowiedz
grzesiek - 17.11.2021 / 12:20, *.centertel.pl

@Kibic: rozegranie polegalo na dosrodkowaniach. Czytalem wywiad z Ojrzynskim ze w jednym meczu Legii naliczyl ponad 90 dosrodkowań z ktorych nic nie wyniklo.

odpowiedz
Kibic - 17.11.2021 / 10:17, *.201.146

To proszę obalić niniejszą listę grzechów trenera Michniewicza:
brak stylu nawet w najlepszym okresie i z najsłabszymi rywalami
minimalizm - obrona wyniku nawet przy skromnym 1:0 ze słabymi rywalami w lidze
jedyny pomysł na grę to murarka i może coś z przodu wpadanie (rozumiem jako taktykę na grupę LE, ale w lidze?
Brak jakichkolwiek schematów rozegrania ataku pozycyjnego czy kontr
Brak jakichkolwiek schematów rozegrania stałych fragmentów gry
brak prób wprowadzania nowych zawodników / zmian pozycji w ostatnich meczach ligowych jak było pewne mistrzostwo. Brak dania wtedy wolnego najlepszym graczom, skoro było wiadomo, ze jadą na ME i potem nie będą mieli urlopu
brak dania minut młodym graczom, Veso, Warchołowi (strzelał w rezerwach, strzela w Wiśle, nawet w jedynym meczu u nas też strzelił i nie dostał szansy) czy Wszołkowi, które w wielu przypadkach dałyby możliwość automatycznego przedłużenia kontraktów (a teraz niektórzy z nich grają z powodzeniem w ekstraklasie)

IWększosći zarzutów można było się spodziewać po tym co prezentowały wcześniejsze drużyny Michniewicza.

odpowiedz
grzesiek - 17.11.2021 / 12:20, *.centertel.pl

@Kibic: rozegranie polegalo na dosrodkowaniach. Czytalem wywiad z Ojrzynskim ze w jednym meczu Legii naliczyl ponad 90 dosrodkowań z ktorych nic nie wyniklo.

odpowiedz
grzesiek - 17.11.2021 / 08:32, *.centertel.pl

Czesław Michniewicz zastał Legie murowaną a zostawił drewnianą :)

odpowiedz
floyd - 17.11.2021 / 09:59, *.t-mobile.pl

@grzesiek: dziwnie piszesz nazwisko Mioduski, przez Cz

odpowiedz
NoToRasizm - 17.11.2021 / 18:52, *.timplus.net

@grzesiek: Raczej zastał Legię rozbujaną, a zostawił murowaną...

odpowiedz
bum - 17.11.2021 / 08:16, *.235.116

Można skwitować całą sytuację właściwie jednym zdaniem...
MIODUSKI ODPOWIADA ZA WSZYSTKO I SPUŚCIŁ LEGIE W KIBLU DOSŁOWNIE, A ZE KRYZYSU KONCA NIE WIDAĆ TO WIDNI 1SZEJ LIGI CORAZ BLIŻEJ. WSZYSTKO CO JEST W KLUBIE I CALA SYTUACJA TO TULKO I WYŁĄCZNIE WINA MIODUSKIEGO ZŁODZIEJA GRABARZA.
Sytuacja klarowała się od jakiś 4 lat powoli ale systematycznie. Ruchy wykonywane przez pudla dawały jasny sygnał że źle się dzieje. Ślepa wiara kibiców w lepsze jutro i zaufanie dla tego pajaca oraz brak stanowczej reakcji z środowisk kibicowskich tych ultra dały mu wolna rękę w kontynuowaniu niszczenia tego klubu.
Mioduski nas zniszczył i obawiam się że to nie koniec !Jechać z nim!

odpowiedz
floyd - 17.11.2021 / 00:04, *.aster.pl

Pisanie kolejnych rozprawek nt tego co się dzieje w Legii mija się z celem. Po co mamy szukać logiki i argumentów w kolejnych absurdach?
Zaczynam coraz bardziej przychylać się do opinii ze mioduski doskonale wie co robi i tylko udaje zadufanego w sobie debila. Figurant i tyle

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 17.11.2021 / 08:31, *.play-internet.pl

@floyd: Przecież to słup jest i tyle.Wiesz,to tak jak z politykami.Dopóki taki ananas ma opinię" nieudacznika",dopóty jest posądzany o "nieświadome działanie na szkodę....",a nie o zwykłe złodziejstwo,łapówkarstwo,czy pranie hajsu.I Mioduski odejdzie z Legii z taką właśnie opinią-"najgorszego prezesa ever w Legii" a nie zwykłego hochsztaplera,który przy pomocy gotowizny z nie do końca wiadomego pochodzenia zarabia naprawdę dobre pieniądze.A Wy dalej powtarzajcie bezmyślnie ",Mioduski won,bo nie znasz się na piłce-nieudaczniku".A to nie jest argument,bo nie trzeba znać się na produkcji leków,żeby jako właściciel apteki zarabiać naprawdę dobre pieniądze.Trzeba umieć "robić pieniádze".Ot i tyle.

odpowiedz
floyd - 17.11.2021 / 09:22, *.aster.pl

@FOREVER LEGIA : chciałem właśnie użyć tego porównania do polityków ale już mi się od nich ( wszystkich bez wyjątków) cofa wiec sobie darowałem, ale porównanie jest jak najbardziej słuszne. Udajemy nieudaczników, idealistów i nierozgarniętych a tak naprawdę kręcimy swoje lody. Vide urodziny u Mazurka

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 17.11.2021 / 10:45, *.play-internet.pl

@floyd: No właśnie.Urządzają nam teatrzyk.W czasach,kiedy światem rządzą (a właściwie kreują rzeczywistość) media,staliśmy się,jako społeczeństwo,bezmyślną masą,która została wciśnięta w pewne ramy.Już nawet nie jesteśmy w stanie mieć swojej opinii na żaden temat,bo staliśmy się powielatorem " tego,co mówią różnej maści "eksperci" .Wystarczy posłuchać ludzi.Ja po minucie rozmowy z człowiekiem,jestem w stanie określić,jakiej stacji tv ogląda,lub jaką gazetę czyta.Zresztą,tu na forach L.L.też zdecydowanie przeważają opinie w stylu "kopiuj-wklej",zaczerpnięte z"opiniotwórczych mediów".Z sytuacją w Legii ma to tyle wspólnego,że jak by kibice mieli otwarte umysły,to takiego Mioduskiego z jego przydupasami po roku-no może dwóch by "pozbyli"się z Legii,poprzez czy to akcje protestacyjne,albo całkowity bojkot meczów/gadżetów.A ponieważ,(przy pomocy niektórych z N.aS zresztą)Mioduski korzysta z tego,że ludzie "patrzą,a nie widzą",to nie niepokojony przez nikogo,dalej robi swoje biznesiki,a jak "dupa zacznie się przypalać",to kolejny "wszystkiemu winny trener'zostanie rzucony tłumom na pożarcie.O słuszności mojej opinii,niech świadczy ten artykuł popełniony przez ko(L)egę Jakuba.Zdrówka.

odpowiedz
Wolfik - 17.11.2021 / 14:19, *.play-internet.pl

@FOREVER LEGIA : Dodam tylko, że najgorszy jest chyba fakt, że na to wszystko machamy ręką. Czyli "de facto" akceptujemy dane postawy i dajemy na nie przyzwolenie.

A potem zdziwienie, że jeden z drugim robi z siebie (czy na pewno, tylko z siebie?) publicznie idiotę.

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 17.11.2021 / 14:31, *.play-internet.pl

@Wolfik: Przyczynę "machania ręką" podałem wyżej.

odpowiedz
lw73 - 16.11.2021 / 22:55, *.chello.pl

Michniewicz jest bardzo dobrym trenerem zadaniowcem. Rozpracować kogoś w dwumeczu eliminacje (puchary) ewentualnie jednorazowo (mistrzostwa) wychodzi mu bardzo dobrze. Długodystansowo już niekoniecznie.

odpowiedz
:o) - 16.11.2021 / 22:37, *.chello.pl

Nawet zatrudnienie Guardioli nie załatwiło by sprawy. Legia od lat dołuje, choć zamydla oczy tytułem mistrzowskim. Zarządzaniem klubu zajmują się amatorzy i niedorajdy. I sportowo, i biznesowo - równia pochyła. A kibice i tak nikogo w zarządzie nie obchodzą.

odpowiedz
Darek - 16.11.2021 / 22:04, *.chello.pl

Co roku popełniane są te same błędy.Brak prezesa,brak dyrektora sportowego.Ogromna rotacja drużyny.Wyprzedaż najlepszych piłkarzy i sprowadzanie masowo kolejnych dziesięciu-dwunastu gamoni z czego dwóch nadaje się do grania.
Po co nam Rose czy Abu Hanna? Oni nie nadają się nawet do pchania karuzeli.
W styczniu przyjdzie nowy trener i w październiku już go tu nie będzie.I co wyniknie z tej zmiany?Gówno.Dalej bedziemy w tym samym miejscu.Nic się nie zmieni. No chyba że zadłużenie klub się powiększy.

odpowiedz
Jerz z Potoku - 16.11.2021 / 21:27, *.chello.pl

Na temat "kadencji" trenera Czesław w charakterze trenera pierwszej drużyny Legii powiedziano i napisano już niemalże wszystko. Czy zatem kolejne analizy, felietony i inne rozprawki na rzeczony temat mają sens ? Uważam, że tak, albowiem od przybytku (merytorycznego) głowa nie powinna boleć. Niezależnie od wszystkiego, przedmiotowy felieton Kol. Jakuba odbieram jako tekst kompletny, który obiektywnie odzwierciedla miniony okres.
Od siebie dodam tylko jedno kibicowskie spostrzeżenie, które jak mniemam wzbogaci omawiane kwestie. Otóż...
Zarówno w mediach sportowych jak i na kibicowskich forach tematyka wzmocnień i uzupełnień składu legijnej kadry była traktowana jako dodatkowa okoliczność ówczesnego i obecnego stanu rzeczy, a nie jako jego naturalna przyczyna. Jest wielce prawdopodobne, że kierownictwo Klubu nie zakładało awansu do fazy gr. LE, a nawet EKL. Stąd wynikała opieszałość pionu sportowego we wzmacnianiu i uzupełnianiu ówczesnego składu. Jednak osiągnięcie przez podkomendnych trenera Czesława, tzw. wyniku ponad stan (awans do fazy gr. LE) postawiło "prezesa dekady" i jego usłużnych sztabowców niemalże pod pijarowską ścianą. Owszem, w między czasie i na zakończenie okna transferowego zakontraktowano kilku piłkarzy, ale stanowili oni jedynie uzupełnienie, a nie wzmocnienie jakościowe i ilościowe zespołu. Ewidentny brak szerokiej (min. 25 zawodników) i w miarę wyrównanej kadry musiał przełożyć się na koszmarne pasmo porażek w ESA. Jak na ironię nomen omen miodowego losu za priorytet uznano EP kosztem innych rozgrywek. Oczywiście, za tą ligową sromotę trzeba było kogoś poświecić. I tak też się stało.
Z powyższych dywagacji nasuwa się tylko jeden konstruktywny wniosek na przyszłość, tj.: żaden trener nie zdoła skutecznie poprowadzić swojej drużyny zarówno w rozgrywkach europejskich jak i krajowych, jeżeli na starcie przygotowań do nowego sezonu będzie dysponował jedynie piętnastoma (!) piłkarzami.
Serdeczności

odpowiedz
Gocław - 16.11.2021 / 21:50, *.net.pl

@Jerz z Potoku: nie szkoda Ci życia na pisanie o tym chórzyście?
I jeszcze bardziej o prezesie frazesie?
Jeden i drugi mieli, mają i będą mieć gdzieś to co piszesz, to co czujesz i to co myślisz. Kasa kotku, kasa się liczy.

odpowiedz
Jerz z Potoku' - 16.11.2021 / 22:54, *.chello.pl

@Gocław: dziękuję za wykazaną kibicowską troskę. To rzadki odruch na tym portalu. Dbając o swoje dobre samopoczucie już od dłuższego czasu staram się hołdować maksymie: lepiej rzadziej, a konkretniej.
Trener Czesław został poświęcony na stosie miodowej pychy i arogancji pomimo tego, że był najlepszym trenerem Legii w minionym pięcioleciu. Uważam, że coś mu się od nas należy, chociażby obiektywne rozliczenie.
A propos' liczenia na ew. kasę lub zainteresowanie - umiesz liczyć, licz na siebie...

odpowiedz
oLaf - 17.11.2021 / 01:08, *.vectranet.pl

@Jerz z Potoku: słuszna uwaga, że z 15 zawodnikami to nie zawojujemy na 2-ch (3-ch z PP) frontach....

.... co dziwniejsze w 100% powtórzyliśmy błędy Lecha z poprzedniego sezonu... no naprawdę lepiej się uczyć na cudzych błędach... ale nie MIodek : (

Mioduski - jak zwykle- sprowadził wagon chłamu i niewiele to dało (w sumie w lidze powinno wystarczyć , więc wina Michniewicza ewidentna też jest) ... teraz się zaczyna "zabawa" bo sezon jest właściwie stracony (MIstrza nie będzie, jakbyśmy wszystko wygrywali to pewnie max. 3 miejsce) więc.... Miodek znowu nikogo normalnego nie sprowadzi... : O

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 17.11.2021 / 13:29, *.play-internet.pl

@Jerz z Potoku: Ciężko się nie zgodzić z tym stwierdzeniem,że Mioduski nie był przygotowany na awans do L.E.A powiem więcej-zakładał,że tam nie wejdziemy.Zresztą wystarczy czytać/słuchać uważnie,co korposzczur ma do powiedzenia i wnioski same się wyciągają.Tylko trzeba "łączyć kropki",bo Mioduski-wytrawny korpomówca najwięcej mówi....między słowami.Już kiedyś powiedział,że "Tytuł Mistrza Polski nie powinien być celem samym w sobie",oraz,że"Nie zawsze decydującym faktem o sile klubu jest galeria pełna pucharów".To się przecież samo komentuje.Kurde,chyba nie doczekam czasów,kiedy wreszcie otworzą się oczy niektórym z Was.Tylko obawiam się,że jesteśmy w czarnej dupie,bo Mioduski niczym pasożyt,wysysa Legię z pieniędzy,kosztem sukcesów sportowych,natomiast,jak tą Legię zostawi,to się nagle okaźe,że już od dawna jesteśmy wydmuszka,ładnie i zdrowo wyglądającą tylko z zewnątrz,a w środku pustka.

odpowiedz
Gocław - 18.11.2021 / 13:22, *.net.pl

@Jerz z Potoku': Kasa się liczy, do nie do Ciebie. To motto tych co opisujesz dlatego mają gdzieś nasze serca, Oni tylko chcą wyhodować kibica z popcornem, który dla szpanu w pracy w korpo opowie, że był na meczu, a jak wróci po słoiki na swoją wieś to kuplom z ławki szkolnej błyśnie koszulką z Lką.

odpowiedz
Gościu - 16.11.2021 / 21:26, *.tpnet.pl

Bardzo dobra analiza pracy Michniewicza

odpowiedz
ADBI - 16.11.2021 / 20:33, *.play-internet.pl

Nic z tego artykułu nie wynika niestety. Michniewicz to nie trener marzenie ale wreszcie trener i zestawianie go z Vuco który był przy nim amatorem jest niepoważne. Michniewicz zrobił ekstra wynik w LE bez której zdobywanie mistrzostw nie ma sensu. Ligę zawalił nie on lecz transfery , o których piszecie, a o których on się dowiadywał na końcu. On chciał zostawić najlepszych a wymienić słabszych na lepszych ale że dostał szrot to jest jak jest. Tak napisałem to był niezły trener i nie jego powinno się wymienić. Pozostaje nadzieja, że tragiczna sytuacja zmusi prezesa by zatrudnił Papszuna na jego warunkach czyli nic z udziałem prezesa i powrót kucharskiego do skautingu bo dyrektorem jest jak Vuco trenerem.

odpowiedz
AdamJ - 16.11.2021 / 20:27, *.chello.pl

Kolejna próba obrony słowika CM711. Jego nigdy nie powinno być w Legii i dobrze, że został pogoniony.

odpowiedz
powiślak - 16.11.2021 / 20:26, *.centertel.pl

Ktokolwiek by nie przyszedl na trenera teraz to od razu dzwonie po kaftan dla niego. .żeby co roku miec mistrza, puchar i jeszcze grac w Europie to trzeba miec 2 równorzędne składy. A tu co roku bida a wymagania nie wiadomo jakie i jeszcze doszla walka o utrzymanie. Kto o zdrowych zmysłach tu przyjdzie??

odpowiedz
Żyleta - 16.11.2021 / 18:27, *.play-internet.pl

Naprawdę musicie jeszcze wrzucać zdjęcie tego chórzysty na Naszą stronę ? Mam go qrwa dość !!! Nie idzie do Stanowskiego i wypłacze się w rękaw zaprzyjaźnionemu pismaków od kielicha !!!

odpowiedz
Nie - 16.11.2021 / 18:00, *.orange.pl

Generalnie trener był jaki był. Jak pokazał czas - ani lepszy, ani gorszy. Natomiast za jedną rzecz mam do niego uwagę -> temat Wszołka. Moim zdaniem był do zatrzymania. Miał swoje ,,fochy" itd., ale patrząc przez pryzmat obecnego sezonu, każdy polski piłkarz, który jest u nas i ,,coś" daje drużynie + jest szansa jego zatrzymania, powinien być traktowany na ,,powiedzmy" specjalnych zasadach przy rozmowach kontraktowych. Dlatego mam nadzieję, że nauczą się na swoich błędach (chociaż szczerze w to wątpię) i nie zrobią tego samego błędu przy Kapustce.

odpowiedz
grzesiek - 16.11.2021 / 20:11, *.centertel.pl

@Nie: przeciez to ta gruba pyra pozbyła sie wszołka bo coś jej nie pasował od razu

odpowiedz
Nie - 17.11.2021 / 10:55, *.orange.pl

@grzesiek: wiem, dlatego powinien zostać ,,naprostowany” w odpowiednim czasie przez władze klubu, żeby się nie wygłupiał bo Wszolek ma zostać.

odpowiedz
Tomek - 16.11.2021 / 16:40, *.jmdi.pl

dobrze napisane

odpowiedz
Arek - 16.11.2021 / 16:32, *.tpnet.pl

Problemem w Legii, to są Mioduski i jego przydupasy. Jak coś już jest nie po myśli Mioduskiego to już mu się nie podoba i już by go wyj...ł z klubu. Przykład, jak Michniewicz mówił, że nie ma kim trenować, bo tylko 15 zawodników pojawiło się na pierwszym treningu. To oszołomy jakieś pisały, że płacze. A taki Kucharski, do póki Mioduski będzie w tym klubie, do póty nic się na lepsze nie zmieni. Jak się zatrudnia przydupasów, którzy klaszczą przy byle okazji, albo dziwnych doradców, co w ch...ja walą i na niczym się nie znają no to potem jest, jak jest. Czyli jesteśmy w ciemnej dupie. A najgorsze jest w tym wszystkim, że na dobre zaczynamy się w niej urządzać.

odpowiedz
1410 - 16.11.2021 / 16:25, *.t-mobile.pl

Szkoda ze nie ma wzmianki o wywiadzie z Jozakiem. Kolejny trener, który wskazuje bożyszcze trybun za gościa rozwalającego szatnie.
Ale dla Kumatych Kuchy dalej King

odpowiedz
Cziko - 16.11.2021 / 16:53, *.net.pl

@1410: po za tym Jozak przyznał, że nie miał doświadczenia by prowadzić taki klub jak Legia- ale dariusz go zatrudnił.

odpowiedz
Pawciu - 16.11.2021 / 16:07, *.net.pl

Dobry, obiektywny felieton

odpowiedz
Luk - 16.11.2021 / 14:28, *.timplus.net

Mam wrażenie, że mając mniejszy dostęp do tego co "w trawie piszczy" dostrzegam więcej winy trenera (wliczając to jak funkcjonowała szatnia) i jego błędnych decyzji czy pewnych ograniczeń warsztatowych. Mnie się zdaje, że to trochę niezrozumiała dla mnie sympatia i próba wybielenia gościa mimo iż jest to niewykonalne stąd brak mówienia w prost jaki to Czesio jest super.
P.s. Drugą sprawą jest, że Kucharski i Prezes ciągną klub na dno, a piłkarzyki delikatnie mówiąc nie wykazują się profesjonalizmem, ale tu rozliczamy trenera...

odpowiedz
Leśny Dziadek - 16.11.2021 / 14:45, *.centertel.pl

@Luk: Rozważanie, kto jest bardziej winny, kto mniej nie ma sensu. Dobry właściciel powinien zatrudnić kompetentnego prezesa i dobrego trenera. Miał na to ocean czasu - 5 lat. Czas się kończy, klub tonie w długach, jest zagrożony spadkiem. Jeżeli chodzi o mnie, to już wystarczy tego ,, syzyfowego budowania,,

odpowiedz
NoToRasizm - 17.11.2021 / 19:19, *.timplus.net

@Leśny Dziadek: Pomijając jaka wina leży po stronie DM analiza jest jedyną drogą aby coś poprawić, a tak to można ciągle popełniać ten sam błąd. Mój wpis odnosił się tylko do artykułu, a P.s. był tylko aby uniknąć odpowiedzi na komentarz, że nie CM jest winny tylko Kucharski z Loczkiem. Sam doskonale rozumiem, że ten prezes nie zatrudni odpowiednich ludzi bądź za szybko zwolni tych, którym warto dać szansę (oczywiście w mojej subiektywnej ocenie), ale ten artykuł, napiszę to ponownie, to rozliczenie trenera.

odpowiedz
Tomek - 16.11.2021 / 14:03, *.113.189

Oczywiście, że problemem nie jest trener. Największym problemem w Legii jest Mioduski. Człowiek, któremu wydaje się, że pozjadał rozumy i jest super właścicielem i znakomicie prowadzi klub piłkarski. Dopóki w Legii będzie Mioduski, to Legię z nim nie czeka nic dobrego. Niestety nie zdominowaliśmy ligi, awans do fazy grupowej pucharów jest za kadencji Mioduskiego raz na pięć lat, póki co. Gość jest największym szkodnikiem jaki był w Legii (jest gorszy niż Miklas, Zygo i inne wynalazki)

odpowiedz
grzesiek - 16.11.2021 / 16:02, *.centertel.pl

@Tomek: " dopóki w Legii bedzie mioduski"
Nawet jak sie go pozbedziemy to przyjdzie w jego miejsce inny mioduski ktory tez sie na niczym nie bedzie znać. Czy ktorys z wymienionych przez ciebie zygo bodajze miklas albo miodek byl dobry? Zaden nie byl dobry. Bylo jeszcze iti ktore bylo najgorsze chyba ze wszyatkiego.
Tak slabe wyniki sportowe nie osiagnelismy od lat 50. Cholera wie czego to wina...

odpowiedz
Leśny Dziadek - 16.11.2021 / 17:57, *.orange.pl

@grzesiek: Wina wina:))) zbyt mocnego:)))

odpowiedz
FOREVER LEGIA - 16.11.2021 / 13:42, *.play-internet.pl

Jakubie-w Legii nic nie działa,więc po co rozkładać na czynniki pierwsze oczywiste oczywistości?.

odpowiedz
grzesiek - 16.11.2021 / 13:41, *.centertel.pl

Nooo Panie Czesławie wysoka jakość Pana pracy. 1,1 gola na mecz ja pier** niebywałe.
0,9 pkt na mecz o żesz w mordę kto to slyszał!

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.