Nie żal Panu, że nie mógł zagrać w piątkowym meczu Iraklisu z Legią?
Cezary Kucharski: Oczywiście, że żal. Niestety, taki jest los piłkarza. Kontuzje są wkalkulowane w nasz zawód. Trzeba się z tym pogodzić.
Zaaklimatyzował się Pan już w Grecji?
- Tak. W Grecji jest dużo cieplej, ale ostatni mecz w krajowym pucharze rozgrywaliśmy w jeszcze większym deszczu niż w Warszawie. Z rodziną czujemy się tam bardzo dobrze. Mamy bardzo ładne mieszkanie. Ponadto odpowiada mi styl życia Greków. Cieszę się, że przyszło mi grać w tym kraju.
W zespole Iraklisu oprócz Pana występuje jeszcze dwóch Polaków: kolega z Legii Marcin Mięciel i Mirosław Sznaucner. To pomaga?
- Oczywiście, bardzo ułatwia życie. Zwłaszcza na początku, gdy człowiek nie zna niczego. We trzech jest raźniej. Dyskutujemy, spotykamy się po treningach. Znakomicie rozumiemy się nie tylko na boisku.
Które treningi były cięższe: te Dragomira Okuki w Warszawie czy Eugene'a Gerardsa w Salonikach?
- Zdecydowanie te pierwsze. "Drago" przeprowadzał bardzo ciężkie, fizyczne zajęcia, które często nie sprawiały przyjemności. W Grecji częściej trenuję z piłką, więc łatwiej je znosić.
Jak wypada porównanie kibiców Legii i Iraklisu?
- Doping w Salonikach nie jest tak zorganizowany jak na Legii. Poza tym nasz klub ma tak naprawdę ok. sześciu tysięcy kibiców. Są oni bardzo żywiołowi. Często gestykulują i rzucają butelkami. Doping jest zupełnie inny, przypomina wielki chaos. W Polsce poza stadionem przy Łazienkowskiej rzadko gdzie jest tak dobrze zorganizowany doping. Trudno jest równać się z kibicami Legii.
Obecnie leczy Pan kontuzję. Kiedy wróci Pan do gry?
- We wtorek wracam do Grecji i rozpoczynam treningi. Z pewnością nie uda mi się dojść do pełnej sprawności na najbliższy mecz ligowy z Panioniosem Ateny, który gramy w niedzielę, ale będę robił wszystko, by jak najszybciej wrócić na boisko.
Myśli Pan jeszcze o powrocie do reprezentacji?
- Każdy chciałby w niej grać, ale zdaję sobie sprawę, że moja obecna forma nie daje mi szans na grę w kadrze. Mam jednak nadzieję, że jeśli wrócę do zdrowia i dawnej dyspozycji znów będę mógł zagrać w reprezentacji.
Rozmawiał Krzysztof Lech
Wywiad
Grecki chaos
wtorek, 14 października 2003 07:30
Cezary Kucharskiźródło: Życie Warszawy