Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

MKS Pogoń przystępuje do ofensywy

czwartek, 23 października 2003 17:22
Głos Szczeciński

Stowarzyszenie MKS Pogoń przystępuje do ofensywy.


Po werdykcie Urzędu Patentowego, który potwierdził że godło i logo klubu są własnością stowarzyszenia, działacze zapowiadają, że stanowczo będą upominać się o dywidendę ze sprzedaży pamiątek klubowych. Grożą też wystąpieniem ze Sportowej Spółki Akcyjnej Pogoń.


Nie trafia ani złotówka


W Szczecinie, w wielu sklepach można nabyć towar ze znakiem Pogoni. Zapalniczki, szaliki, koszulki kubki, parasolki, zapachy do samochodów - to tylko drobna część asortymentu, na którym znajduje się logo morskiego klubu. Na sprzedaży wspomnianych wyrobów zarabiają wyłącznie ich producenci i handlowcy.


- To po prostu nie fair - twierdzi Krzysztof Waszak, wiceprezes MKS Pogoń. - Nie zamierzamy pobierać haraczu, ale zwykła przyzwoitość powinna nakazywać, aby pewien procent od utargu trafiał do stowarzyszenia.


MKS Pogoń jest w fatalnej sytuacji finansowej. Stowarzyszenie jest poważnie zadłużone. Zarząd skierował do prokuratury donos na poprzednie władze. Obecni działacze MKS Pogoń twierdzą, że ogromne zadłużenie stowarzyszenia (sięgające kilku milionów złotych) to efekt między innymi niegospodarności poprzedników.


Dzięki rodzicom


Tymczasem w strukturach stowarzyszenia działa kilka grup młodzieżowych, które grają pod szyldem MKS Pogoń. To, że piłkarscy adepci mogą rozwijać swoje umiejętności, jest głównie zasługą ich rodziców i nielicznych sponsorów, wspierających stowarzyszenie. Miasto ani spółka Antoniego Ptaka, której stowarzyszenie umożliwiło korzystanie z nazwy "Pogoń”, nie przekazali w tym roku do MKS ani złotówki.


- Mieliśmy obiecane, że z każdego sprzedanego biletu na mecz II-ligowej Pogoni dostaniemy złotówkę. Wszystkie pieniądze miały być przeznaczane na szkolenie młodzieży. Tymczasem nie otrzymaliśmy ani grosza - twierdzi Piotr Huegel, prezes MKS Pogoń.


Działacze stowarzyszenia starają się jakoś wyprowadzić MKS Pogoń na finansową prostą. Jednym z podjętych działań ma być właśnie ściąganie dywidend ze sprzedaży klubowych gadżetów. Ale na tym nie koniec.


- Mamy nadzieję, że pan Ptak zacznie wywiązywać się ze swoich zobowiązań wobec stowarzyszenia - mówi Huegel. - Jeżeli nie, możemy posunąć się do drastycznych kroków - nawet włącznie z wystąpieniem ze spółki. Wówczas II-ligowa dziś drużyna nie będzie mogła używać nazwy Pogoń. To nie jest z naszej strony szantaż. Chcemy tylko, aby zawarte kilka miesięcy temu porozumienie respektowane było przez obie strony.


Nie ma sprawy?


Antoni Ptak, właściciel Pogoni bagatelizuje sprawę. Twierdzi, że nie było mowy o przekazywaniu złotówki z każdego biletu.
- Jeżeli jest jakiś konflikt trzeba go będzie załagodzić. Jestem przekonany, że dojdziemy do porozumienia - uspokaja właściciel MKS Pogoń SSA.


Czyja MKS Pogoń SSA?


Właścicielem jednego procenta SSA Pogoń jest Stowarzyszenie MKS Pogoń. Kolejny procent akcji należy do Pogoni Nowej. 10 procentowym udziałem dysponuje biznesmen Tadeusz Dąbrowski. Pozostałe udziały posiada Antoni Ptak.

Podaj ten news dalej: