Mateusz Mielnik - fot. Hugollek / Legionisci.com
REKLAMA

Mielnik: Liczę na wsparcie kibiców w naszej hali

Hugollek, źródło: Legionisci.com


Mateusz Mielnik (trener Legii): Ze względu na wysoką jakość sportową na tym etapie rozgrywek samym sercem i zaangażowaniem trudno jest przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że opór przeciwników będzie bardzo mocny, co można było zauważyć w pierwszych dwóch setach, kiedy bardzo mocno ryzykowali serwisem, a w ataku grali na bardzo wysokim procencie, bodajże 90% po perfekcyjnym przyjęciu. Ciężko nam było złapać właściwy rytm gry, gdyż serwisem nie mogliśmy im zrobić krzywdy, a jednak ryzykowaliśmy.
W trzecim secie to się odwróciło, bo zaczęliśmy wywierać więcej presji na oponentach i punktować serwisem, dzięki czemu weszliśmy w zupełnie inny rytm gry. Dodało nam to skrzydeł, trochę więcej pewności siebie i summa summarum niedużo zabrakło, by zwyciężyć w tej części pojedynku. Trochę szkoda tych dwóch ostatnich piłek. Niestety, w siatkówce niedużo czasem oznacza dużo. Założenia były takie, abyśmy grali agresywnie w ataku i szukali bloku, bo u rywali jest on wysoki i stabilny, przez co półśrodkami z nimi się nie wygra. Nie ma co jednak załamywać rąk i my tego na pewno nie zrobimy. Nie możemy zbyt dużo rozpamiętywać i myśleć o tej porażce. Przed nami rewanż w Warszawie i dosłownie dwa treningi, aby poczuć kontakt z piłką. Nie sądzę jednak, aby się tutaj dużo zmieniło.
Jedyna zmiana, jaka nastąpi, to gabaryty hali. Jeżeli utrzymamy nasz serwis, to w naszej sali bielszczanie mogą mieć problemy, gdyż nie będą mogli wysoko przyjmować piłek. To może stanowić nasz atut. Przede wszystkim jednak liczymy na kibiców, gdyż ostatnie mecze pokazywały, iż niosą nas oni bardzo mocno do zwycięstw i chciałbym, żeby podczas tego ostatniego bądź przedostatniego meczu hala zapełniła się fanami, którzy poniosą nas swoim dopingiem. Wiem, że mój zespół stać na to, by postawić się Bielsku i aby to jedno spotkanie wygrać. W Bielsku-Białej wiele elementów naszej gry fajnie funkcjonowało. Mimo wszystko utrzymaliśmy sporo przyjęć po naszej stronie i graliśmy odważnie w ataku. Co będzie dalej, to zobaczymy. Trudno wyrokować, co przyniesie przyszłość.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

+dodaj komentarz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.