fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA

Z obozu rywala

Jagiellonia przed meczem z Legią. (Nie)pewni utrzymania

Maciej Frydrych, źródło: Legionisci.com

W piątek o godzinie 20:30 legioniści w Białystoku zmierzą się z Jagiellonią. Będzie to ostatni wyjazd warszawiaków w tym sezonie. Zapraszamy do zapoznania się z sylwetką przeciwnika Legii.

Ten sezon zdecydowanie nie należy do Jagiellonii, która od początku sezonu miała spore wahania formy. Kiedy białostoczanom szło lepiej i wydawało się, że łapią formę, to po chwili wpadali w dół. Pomocą w osiągnięciu "lepszego jutra" miał być trener Piotr Nowak, który objął stery w Jagiellonii pod koniec zeszłego roku. Ostatecznie wiosna okazała się jeszcze gorsza niż jesień, a nasz najbliższy rywal na trzynaście meczów wygrał zaledwie dwa - z Górnikiem Zabrze (2-1) i Zagłębiem Lubin (2-1). Warto dodać, że "Jaga" często dzieliła się punktami - swoje spotkania zremisowali aż sześciokrotnie. Formalnie białostoczanie wciąż nie są pewni utrzymania, choć ich spadek wydaje się bardzo mało prawdopodobny. Aktualnie podopieczni Nowaka zajmują 13. miejsce w tabeli, a nad strefą spadkową mają pięć punktów przewagi.



Zimą "Jaga" sięgnęła po serbskiego golkipera Zlatana Alomerovicia, który z marszu wskoczył do podstawowej jedenastki. Bramkarz swoją karierę zaczynał w Niemczech, gdzie grał głównie w młodzieżowych zespołach Borussii Dortmund. Latem 2017 roku Alomerović przyleciał do Kielc i przez rok reprezentował Koronę. Później Serb trafił do Lechii Gdańsk, w której spędził następne cztery lata, ale nigdy nie był "jedynką". Ofensywę wzmocnili 26-letni Filip Piszczek (na zdjęciu niżej) i Ormianin Narek Grigoryan. Pierwszy z nich od czterech lat związany był z Cracovią, jednak warto dodać, że w międzyczasie spędził pół roku we włoskim Trapani. Snajper dla "Pasów" rozegrał 82 mecze, w których strzelił 13 goli i zanotował siedem asyst. Drugi z zawodników został wypożyczony z FC Urartu Erywań. Grigoryan jest również reprezentantem swojego kraju, a w narodowych barwach rozegrał dwa mecze.



Po okienku transferowym Jagiellonię wzmocniło jeszcze dwóch zawodników, którzy wcześniej reprezentowali ukraińskie kluby. Jednym z nich jest ofensywnie usposobiony Brazylijczyk Diego Santos Carioca. 24-latek został wypożyczony z Kolosa Kovalivka, do którego trafił latem 2021 roku. Santos Carioca wcześniej grał w swojej ojczyźnie oraz na Białorusi, gdzie wraz z Szachtarem Soligorsk, do którego był wypożyczony, sięgnął po krajowe mistrzostwo. Brazylijczyk na polskich boiskach prezentuje się nieźle - w siedmiu meczach strzelił dwa gole i zanotował jedną asystę. Drugi z piłkarzy to hiszpański snajper Marc Gual, który od stycznia reprezentował SK Dnipro-1. Na Półwyspie Iberyjskim Gual grał w młodzieżowych zespołach Realu Madryt czy Espanyolu. Jeżeli chodzi o mecze na poziomie seniorskim, to na zapleczu La Liga rozegrał 145 spotkań, w których strzelił 31 goli i zanotował dziesięć asyst. W Polsce Hiszpan radzi sobie wyśmienicie, a w sześciu meczach trzykrotnie umieszczał futbolówkę w siatce. Warto dodać, że podczas zimowego okienka transferowego "Jaga" nie osłabiła się i pożegnała tylko piłkarzy niepotrzebnych klubowi.

Postacie drużyny

Najlepszym strzelcem Jagiellonii jest Hiszpan Jesus Imaz, który na swoim koncie ma siedem trafień oraz dwie asysty. Jest to niezły wynik, zważając na fakt, że zawodnik powrócił do składu w miniony weekend po nieco ponad półrocznej przerwie. Ważnym ogniwem białostoczan jest Litwin Fedor Cernych (na zdjęciu niżej), który zdobył cztery bramki, a dodatkowo zanotował tyle samo asyst. W defensywie króluje były piłkarz Legii Michał Pazdan.



To będzie 49. spotkanie obu ekip. Legioniści zwycięsko z tych pojedynków wychodzili 20 razy (ok. 42%), a ponosili porażkę jedenastokrotnie (ok. 23%). Remis padał 17 razy (ok. 35%). Ostatnie listopadowe starcie tych dwóch drużyn zakończyło się skromnym zwycięstwem Legii 1-0. Niestety, trwa niechlubna seria wyjazdowa - Legia ostatni raz w Białystoku wygrała w listopadzie 2016 roku. Wtedy z "eLką" na piersi występowali tacy zawodnicy jak Vadis Odjidja-Ofoe czy Nemanja Nikolić, a zespół Jacka Magiery zwyciężył 4-1.


REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

+dodaj komentarz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.