fot. Piotr Kucza / FotoPyK
REKLAMA

MŚ 2022: Podział punktów w grupie A. Wygrane Iranu i Senegalu

Mishka, Mikołaj Ciura, Bartosz Kuciński, źródło: Legionisci.com

W pierwszym piątkowym meczu mistrzostw świata w Katarze Walia zasłużenie przegrała z Iranem 0-2. Gospodarze turnieju, mimo znacznej poprawy gry, przegrali z Senegalem 1-3. Z kolei Holandia niespodziewanie podzieliła się punktami z Ekwadorem, choć prowadziła po golu w 6. minucie. Jednocześnie to Ekwador prezentował się na boisku lepiej i tworzył groźniejsze sytuacje. Na zakończenie dnia Anglia bezbramkowo zremisowała z USA>

Walia 0-2 (0-0) Iran
0-1 - 90+8 Rouzbeh Cheshmi
0-2 - 90+11 Ramin Rezaeian

Początkowe minuty spotkania były ciekawe. Mogliśmy obserwować po kilka akcji z obu stron. W 12. minucie Kieffer Moore nie zdołał wykończyć niezłego dośrodkowania. Mieliśmy jeszcze przerwę w grze,bo został zahaczony butem w twarz. W 15. minucie padła bramka dla Iranu. Dobrze przejęli piłkę po błędzie w rozegraniu, ale przy ostatnim podaniu był spalony i gol nie został uznany. Kolejne minuty nie przyniosły wielu dogodnych sytuacji do zdobycia bramek. W 42. minucie Ben Davies dobrze zagrał długą piłkę, jednak obrońcy zdołali wybić ją za linię końcową. Stały fragment gry również nie przyniósł dużego zagrożenia pod bramką Iranu. W 42. minucie Sardar Azmoun dostał piłkę przed bramkę. Gdyby zdołał ją dosięgnąć, z pewnością padłby gol. Do przerwy mieliśmy jednak 0-0.



W 51. minucie powinien paść gol dla Iranu, ale najpierw Azmoun w doskonałej sytuacji trafił w słupek, a chwilę później to samo uczynił Gholizadeh. W 83. minucie dobry strzał na bramkę oddał Ben Davies, ale Hossein Hosseini zdołał wybić piłkę. Chwilę później daleko z własnej bramki i pola karnego wyszedł Wayne Hennessey i w bardzo niebezpieczny sposób starł się z przeciwnikiem. Początkowo został ukarany żółtą kartkę, ale decyzja została zmieniona po interwencji VAR. Irańczycy starali się wykorzystać przewagę, zza pola karnego uderzał Rouzbeh Cheshmi, ale uczynił to niecelnie. Trzeba przyznać, że to Iran prezentował się lepiej na boisku, tworzył groźniejsze sytuacje i pozostawił po sobie lepsze wrażenie. Końcówka to prawdziwy ostrzał bramki Walii i ogromna determinacja Iranu. W efekcie udało się zdobyć upragnioną bramkę. Irańczycy poszli za ciosem, podanie dostał niekryty Ramin Rezaeian i bez problemu umieścił piłkę w siatce. To była 101. minuta spotkania.

Walia: 1. Wayne Hennessey, 4. Ben Davies, 5. Chris Mepham, 14. Connor Roberts (57' 9, Brennan Johnson), 15. Ethan Ampadu (77' 7. Joe Allen), 6. Joe Rodon, 3. Neco Williams, 10. Aaron Ramsey (87' 12. Danny Ward), 8. Harry Wilson (57' 20. Daniel James), 11. Gareth Bale, 13. Kieffer Moore
trener: Robert Page

Iran: 24. Hossein Hosseini, 3. Ehsan Hajsafi (77' 7. Alireza Jahanbakhsh) 19. Majid Hosseini, 5. Milad Mohammadi, 8. Morteza Pouraliganji, 23. Ramin Rezaeian, 21. Ahmad Nourollahi (78' 15. Rouzbeh Cheshmi), 17. Ali Gholizadeh (77' 16. Mehdi Torabi), 6. Saeid Ezatolahi (83' 18. Ali Karimi), 9. Mehdi Taremi, 20. Sardar Azmoun (68' 10. Karim Ansarifard)
trener: Carlos Queiroz

żółte kartki: Rodon, Davies - Rezaeian, Jahanbakhsh
czerwona kartka: Hennessey

Katar 1–3 (0-1) Senegal
0-1 41’ Boulaye Dia
0-2 48’ Famara Diedhiou
1-2 78’ Mohammed Muntari
1-3 84’ Bamba Dieng

Pierwsza okazja dla Senegalu przyszła już w 4. minucie. Świetny rajd z prawej strony boiska wykonał Ismaila Sarr, wbiegł w pole karne, ale strzał powędrował jedynie w boczną siatkę. W 16. minucie podobną akcję z drugiej strony zrobił Krepin Diatta i zmusił bramkarza do interwencji. Osiem minut później strzału z przed pola karnego spróbował Idrissa Gueye, po którym piłka przeszła minimalnie obok słupka. W 30. minucie cudownym podaniem przez całe boisko popisał się Senegalski bramkarz, futbolówkę przejął Sarr, ale dobrze interweniował Meshaal Barsham. Kilka minut później szybki kontratak wyprowadzili Katarczycy, Akram Afif wbiegł w pole karne i wydawało się, że był faulowany. Zarówno sędzia główny, jak i sędziowie VAR nie zdecydowali się jednak na podyktowanie rzutu karnego. W 41. minucie potknięcie przy wybiciu jednego z Katarskich defensorów wykorzystał Boulaye Dia i bardzo mocnym strzałem otworzył wynik spotkania.

Drugą połowę świetnie zaczęli afrykańscy piłkarze. W 48. minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego strzałem głową wykończył Famara Diedhiou i podwyższył prowadzenie. Z czasem Katarczycy rozkręcili się i szukali bramki kontaktowej. W 55. minucie po centrze ze stałego fragmentu gry mieli szansę na gola, ale strzał Abdelkarima Hassana zablokował jego kolega z drużyny. W 61. minucie groźny strzał obok prawego słupka oddał Hassan, a Edouard Mendy jedynie odprowadził piłkę wzrokiem. Chwilę później bramkarz Senegalu popisał się świetną interwencją po uderzeniu niepilnowanego Almoeza Aliego z około 11. metra w lewy dolny róg bramki. W 67. minucie znów klasę pokazał Mendy. Golkiper instynktownie wybronił strzał Isamaeela Mohammada z bardzo bliskiej odległości. W 78. minucie Katarczycy w końcu dopięli swego i zdobyli pierwszą bramkę w historii na mundialu. Pozycję w polu karnym świetnie wygrał wprowadzony kilka minut wcześniej na boisko Mohammed Muntari i strzałem głową umieścił piłkę obok bezradnego bramkarza. W 84. minucie akcję drużynową wyprowadzili Senegalczycy i ugasili nadzieję w gospodarzach turnieju. Płaskim strzałem na 3-1 popisał się rezerwowy, Bamba Dieng. Gracze Kataru do końca próbowali zmniejszyć wymiary porażki, ale nie udało im się już zagrozić bramce.

Katar: 22. Meshaal Barsham – 2. Pedro Miguel (83’ 4. Mohammed Waad), 3. Abdelkarim Hassan, 17. Ismaeel Mohammad, 16. Boualm Khoukhi, 14. Homam Ahmed (83’ 5. Tarek Salman) – 23. Assim Madibo, 12. Karim Boudiaf (69’ 6. Abdulaziz Hatem), 10. Hassan Al-Haydos (74’ 9. Mohammed Muntari) – 11. Akram Afif, 19. Almoez Ali
trener: Felix Sanchez

Senegal: 16. Edouard Mendy – 21. Youssouf Sabaly, 14. Ismail Jakobs (77’ 4. Pape Abou Cisse), 3. Kalidou Koulibaly, 22. Abdou Diallo – 5. Idrissa Gueye, 6. Nampalys Mendy (77’ 17. Pape Sarr), 18. Ismaila Sarr (74’ 13. Iliman Ndiaye) , 19. Famara Diedhiou (74’ 20. Bamba Dieng), 15. Krepin Diatta (64’ 11. Pathe Ciss) – 9. Boulaye Dia
trener: Aliou Cisse

żółte kartki: Mohammad, Ahmed, Madibo – Dia, Jakobs, Ciss


Holandia 1-1 (1-0) Ekwador
1-0 - 6' Cody Gakpo
1-1 - 49' Enner Valencia

Już w 5. minucie bramkę dla Holandii zdobył Cody Gakpo. Po dobrym rozegraniu zawodnik PSV Eindhoven dostał piłkę od Klaassena na lewą nogę, przymierzył i bez problemu umieścił ją w siatce. W 24. minucie sytuację do wyrównania miał Ekwador, jednak piłka została rozegrana zbyt długo i obrońcy zdołali wybić ją na rzut rożny. W 32. minucie dobrze na bramkę uderzył Enner Valencia, ale skutecznie interweniował Andries Noppert. W 3. minucie doliczonego czasu gry bramkę po stałym fragmencie zdobył Pervis Estupinan, ale sędzia uznał, że Jackson Porozo przeszkadzał golkiperowi i gola nie uznał.

Tuż po wznowieniu gry Ekwador ponownie zdobył bramkę. Tym razem spalonego nie było. Po stracie w środkowej strefie mieliśmy kilka szybkich podań, po których Enner Valencia umieścił piłkę w siatce. W 59. minucie mogło być 2-1 dla Ekwadoru. Najpierw jednak strzał Valencii został zablokowany, a dobitka Gonzalo Platy trafiła jedynie w poprzeczkę. Druga połowa była bardzo wyrównana, z nielicznymi groźnymi sytuacjami podbramkowymi.

Holandia: 23. Andries Noppert, 17. Daley Blind, 22. Denzel Dumfries, 2. Jurrien Timber, 5. Nathan Ake, 4. Virgil van Dijk, 14. Davy Klaassen (70' 11. Steven Berghuis), 21. Frenkie de Jong, 20. Teun Koopmeiners (80' 15. Marten de Roon), 8. Cody Gakpo (80' 19. Wout Weghorst), 7. Steven Bergwijn (46' 10. Memphis Depay)
trener: Louis van Gaal

Ekwador: 1. Hernan Galindez, 17. Angelo Preciado, 2. Felix Torres, 25. Jackson Porozo, 7. Pervis Estupinan, 3. Piero Hincapie, 20. Jhegson Mendez, 23. Moises Caicedo, 13. Enner Valencia (89' 26. Kevin Rodriguez), 19. Gonzalo Plata (89' 10. Romario Ibarra), 11. Michael Estrada (74' 16. Jeremy Sarmiento)
trener: Gustavo Alfaro

żółte kartki: Mendez

Anglia 0-0 USA

Od początku obie drużyny zaczęły intensywnie. W 8. minucie Anglicy uśpili czujność Amerykanów, trzema podaniami przedostali się w pole karne i oddali strzał, ale został zablokowany przez obrońcę. W 16. minucie McKennie dośrodkował w pole karne do piłki wyskoczył Sargent, który strzelił obok bramki. W 29. minucie Musah oddał mocny strzał zza szesnastki po rykoszecie, ale z łatwością łapie Pickford. W 32. minucie świetnym rajdem popisał się McKennie, podał górą do Musaha po chwili znalazł Pulisica, zawodnik Chelsea na skraju pola karnego uderzył mocno, jednak futbolówka trafiła w poprzeczkę. Dziesięć minut później Mason Mount dostał podanie i strzelił po ziemi, jego intencje przewidział Matt Turner. W pierwszej połowie mieliśmy pokaz bramkarskich umiejętności, mimo tego w ataku obu drużyn też działo się wiele.

Po pierwszych minutach drugiej połowie nie było widać przewagi którejś z drużyn. Dopiero w 57. minucie pierwszą składną akcje pokazali Jankesi. Musah podał do McKenniego ustawionego na skraju pola karnego, ten zagrał na dobieg do Tima Weaha. Napastnik USA podał na jedenasty metr, ale Bellingham pomógł swoim kolegom z obrony i przeciął podanie. W 70. minucie Jack Grealish rozpoczął swój drybling w polu karnym, ale piłka została mu łatwo odebrana. W 81. minucie Anglicy dośrodkowałli w głąb pola karnego, jednak Matt Turner pewnie złapał piłkę w koszyczek. Cztery minuty później Luke Shaw dośrodkował z 40 metra w pole karne, ale Ream wybił piłkę. W 87. minucie Markus Rashford strzelił technicznie z 14 metrów, ale prosto w bramkarza. W doliczonym czasie gry Luke Shaw dośrodkował z rzutu wolnego, do piłki dopadł Harry Kane, ale minimalnie chybił. Ostatnią szansę na zmianę wyniku mieli Amerykanie, ale po rozegraniu z rzutu wolnego piłkę odebrał Bellingham i wybił na aut. Sędzia zagwizdał po raz ostatni, co ciekawe arbiter w tym spotkaniu nie pokazał ani jednej kartki.

Anglia: 1. Jordan Pickford - 2. Kieran Trippier, 6. Harry Maguire, 5. John Stones, 3. Luke Shaw, - 4. Declan Rice, 22. Jude Bellingham (68’ 8. Jordan Henderson), 19. Mason Mount, - 17. Bukayo Saka (77’ 11. Markus Rashford), 10. Raheem Sterling (68’ 7. Jack Grealish), 9. Harry Kane (C).
Trener: Gareth Southgate

USA: 1. Matt Turner, – 2. Serginhio Dest (77’ 18. Shaquel Moore), 3.Walker Zimmermann, 13. Tim Ream, 5. Antonee Robinson, - 4. (C) Tyler Adams, 6. Yunus Musah, 8. Weston McKennie ( 77’ 11. Breneden Aaronson),– 10. Christian Pulisic, 21. Tim Weah (82’ 7. Giovanni Reyna) , 19. Haji Wright (82’ 24. Joshua Sargent)
Trener: Gregg Berthaller



Pełny terminarz, wyniki i tabele Mistrzostw Świata 2022

Jutro grają:

Sobota 26.11.
godz. 11:00 Tunezja - Australia (grupa D)

godz. 14:00 Polska - Arabia Saudyjska (grupa C)

godz. 17:00 Francja - Dania (grupa D)

godz. 20:00 Argentyna - Meksyk (grupa C)


Biało-Czerwona LL! Info z Mundialu -> legionisci.com/polska

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

+dodaj komentarz
WSL - 26.11.2022 / 11:13, *.orange.pl

Remis Holandii z Ekwadorem nie jest zaskoczenie bo zespol z Ekwadoru nie jest slaby wiec remis sprawiedliwy chociaz liczylem na zwyciestwo Holandii !

odpowiedz
Tomek - 25.11.2022 / 13:33, *.113.189

Ogląda człowiek te mecze na mistrzostwach i widzi jak drużyny skazywane na porażkę potrafią walczyć i jeździć na dupie. Japonia, Kanada, Arabia Saudyjska czy dzisiaj Iran. Marzy mi się aby Polska zagrała przynajmniej jedną taka połowę...no ale niestety my w składzie mamy drewniaków typu Zieliński, Krychowiak czy Szymański. Jutro Arabia nas zniszczy samą ambicją

odpowiedz
grzesiek - 25.11.2022 / 13:46, *.centertel.pl

@Tomek: na ME w portugalii zagraliśmy takie mecze chociażby z szwajcarią czy portugalią. W grupie nie pamiętam jak graliśmy ale też chyba dobrze skoro z niej wyszliśmy. Teraz patrze na wikipedii ze wygralismy z irlandia i ukraina i zremisowalismy z niemcami w grupie.
Jutro bęcki od arabii której bedą pomagać sędziowie i wracamy do polski. Smutne ale prawdziwe

odpowiedz
Grzesiek - 25.11.2022 / 13:47, *.centertel.pl

@Tomek: ale co sie dziwic jak stery w kadrze daje sie komus co malo Legie z ligi nie spier***ł

odpowiedz
1234 - 25.11.2022 / 19:08, *.t-mobile.pl

@Tomek: Japonia, Kanada i Iran to na papierze patrząc na piłkarzy jakich mają, solidne zespoły. My tak samo jesteśmy na papierze solidnym zespołem tylko moim zdaniem brakuje u nas jakiegoś takiego odpowiedniego podejścia mentalnego oraz wiary w siebie. Przegrywamy głową a nie nogami. Tak uważam.

odpowiedz
5678 - 26.11.2022 / 09:24, *.autocom.pl

@1234: dodałbym do tego trenera i jego taktykę i mamy tragiczny obraz

odpowiedz
Legion - 25.11.2022 / 13:29, *.aster.pl

ostatni gol strzelony przez gracza Legii - to chyba Stefan Majewski (1982)
Kazik strzelił w 1978 z Meksykiem - chyba że ktoś ma inne dane

odpowiedz
Rio - 25.11.2022 / 13:07, *.oxynet.pl

Walia i Polska ten sam poziom.

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.