REKLAMA

MŚ 2022: Wygrane Argentyny, Australii i Francji

Mishka, Mikołaj Ciura, źródło: Legionisci.com

W pierwszym sobotnim spotkaniu mistrzostw świata w Katarze Tunezja przegrała z Australią 0-1. Polska po ciekawym spotkaniu wygrała z Arabią Saudyjską 2-0, a Francja poradziła sobie z Danią (2-1). W meczu naszych grupowych rywali górą Argentyna, która zwyciężyła z Meksykiem 2-0.



Tunezja 0-1 (0-1) Australia
0-1 - 23' Mitchell Duke

Pierwszy kwadrans to optyczna przewaga Australii, ale zabrakło dobrych sytuacji podbramkowych. W 23. minucie bramkę zdobył Mitchell Duke. Dalekie podanie spod własnej bramki przejęte zostało w środku, następnie piłka zagrana została na lewą stronę, a po dośrodkowaniu głową uderzył stojący tyłem do bramki Duke. Długo musieliśmy czekać na kolejne akcje. W 34. minucie po rzucie rożnym niecelnie uderzał Jackson Irvine. Sporo było za to walki, agresji, ostrych starć i drobnych złośliwości. W 41. minucie doskonałą sytuację miała Tunezja. Issam Jebali mocno powalczył w polu karnym, jeszcze leżąc odegrał do kolegi, jednak strzał Dragera został zablokowany. W 45+3 po ładnej akcji tuż obok bramki strzelił Youssef Msakni.

W drugiej połowie zdecydowanie dominowali Tunezyjczycy, ale nie przekładało się to na zdobycz bramkową. Australijczykom wyraźnie zaczęło brakować sił w końcówce tego spotkania. W 84. minucie bardzo dobrze z ok. 30 m uderzył jeden z Tunezyjczyków, ale szczęśliwie wybronił bramkarz. Chwilę później znowu Australijczycy mogli być w opałach. W 87. minucie świetna akcja Tunezji, której niestety nie wykończył Naim Sliti. Chwilę później wyrównać mógł Wahbi Khazri, jednak i tym razem piłkę złapał Mathew Ryan. Sędzia doliczył jeszcze 6 minut do drugiej połowy. I choć Tunezja robiła co mogła, a Australia broniła się rozpaczliwie, wynik nie uległ już zmianie.

Tunezja: 16. Aymen Dahmen, 24. Ali El Abdi, 6. Dylan Bronn (73' 21. Wajdi Kechrida), 20. Mohamed Drager (46' 13. Ferjani Sassi), 3. Montassar Talbi, 4. Yassine Meriah, 14. Aissa Laidouni (67' 10. Wahbi Khazri), 17. Ellyes Skhiri, 9. Issam Jebali (73' 11. Taha Khenissi), 23. Naim Sliti, 7. Youssef Msakni
trener: Jalel Kadri

Australia 1. Mathew Ryan, 16. Aziz Behich, 5. Fran Karacic (75' 2, Milos Degenek), 19. Harry Souttar, 4. Kye Rowles, 13. Aaron Mooy, 23. Craig Goodwin (86' 11. Awer Mabil,), 22. Jackson Irvine, 14. Riley McGree (64' 9. Jamie Maclaren), 7. Mathew Leckie (85' 26. Keanu Baccus), 15. Mitchell Duke (64' 10. Ajdin Hrustic)
trener: Graham Arnold

żółte kartki: Laidouni, El Abdi, Sassi

Francja 2-1 (0-0) Dania
1-0 - 61' Killian Mbappe
1-1 - 68' Andreas Christensen
2-1 - 86' Killian Mbappe

Po dość spokojnym początku pierwszy sygnał do ataku dała Francja. W 13. minucie Varane wzbił się w powietrze dopadł do piłki, ale jego strzał został zablokowany przez Duńczyków. Chwilę później dobrze zacentrował Dembele, ale Andersen przeszkodził Giroudowi w oddaniu strzału na bramkę. W 20. minucie Francuzi rozpoczęli kontratak, Mbappe wychodził na sam na sam, ale Christiensen ściągnął go do ziemi, za co otrzymał żółtą kartkę. Minutę później Schmeichel efektownie obronił strzał głową Rabiot’a. W 30. minucie Jules Kounde przyjął piłkę do ziemi i strzeliłnisko w lewą stronę bramki, jednak zablokował to duński obrońca. Dwie minuty później Francuzi poklepali, Griezmann dostał piłkę i strzelił z ostrego kąta, ale Kasper Schmeichel obronił nogami. Za moment mieliśmy odpowiedź Duńczyków. Hoejberg podał prostopadle do Corneliusa, zawodnik FC Kopenhagi strzelił siłowo, ale w boczną siatkę. W 40. minucie Dembele podał na przedpole do Mbappe, zawodnik PSG uderzył bardzo niecelnie i piłka przeleciała wysoko nad poprzeczką.

W drugiej połowie dobrze zaczęli Duńczycy. Braithwaite wykonał niedokładne podanie, które zablokowali obrońcy. Gdyby to podanie się udało, prawdopodobnie piłka zatrzepotałaby w siatce. W 57. minucie Mbappe ograł obrońców przebiegł 30 metrów i oddał strzał, ale Schmeichel skierował piłkę za linię bramkową. Pięć minut później doczekaliśmy się pierwszej bramki. Theo Hernandez podaję prostopadle do Mbappe, ten wykazał się spokojem i skierował futbolówkę do bramki. Jest to 30 bramka w reprezentacji młodego Francuza. Siedem minut później pojawiła się odpowiedź Danii. Eriksen dośrodkował z rzutu rożnego, Andersen zgrał dalej, a tam czekał niepilnowany Christeinsen i zrobiło się 1-1. W 79. minucie po dośrodkowaniu piłkę dostaję Rabiot, zawodnik Juventusu strzelił nożycami, jednak znów obronił duński bramkarz. Chwilę później Martin Braithwaite odebrał piłkę "Kogutom" i znalazł wolne miejsce na oddanie strzału, jednak piłka minęła prawy słupek. W 86. minucie z boku boiska dośrodkowanie na czwarty metr, dobiegł do piłki Mbappe i kolanem dał wygraną Francji 2-1. Duńczycy zeszli z boiska po naprawdę Po naprawdę dobrej walce.

Francja: 1. Hugo Lloris – 4. Raphael Varane (74’ 20. Ibrahima Konate), 18. Dayot Upamecano, 22. Theo Hernandez – 14. Adrien Rabiot, 8. Aurelien Tchouameni, 7. Antoine Griezmann (92’ 13. Youssouf Fofana) – 10. Kylian Mbappe, 9. Olivier Giorud (63’ 26. Marcus Thuram), 11. Ousmane Dembele (74’ 24 Kingsley Coman).
Trener: Didier Deschamps

Dania: 1. Kasper Schmeichel – 5. Joakim Maehle, 6. Andreas Christensen, 2. Joachim Andersen, 3. Victor Nelsson, 13. Rasmus Kristensen – 10. Christian Eriksen, 23. Pierre-Emile Hojbjerg, 14. Mikkel Damsgaard (72’ 12. Kasper Dolberg) – 21. Andreas Cornelius (46’ 9. Martin Braithwaite), 25. Jesper Lindstrom (85’ 7. Mathias Jensen)
Trener: Kasper Hjulmand

Argentyna 2–0 (0-0) Meksyk
1-0 64’ Lionel Messi
2-0 87’ Enzo Fernandez

Gra od początku toczyła się na dużej intensywności. Drużyny wyprowadzały szybkie ataki i wchodziły w pojedynki jeden na jeden, choć robiły to bardzo nieskutecznie. Było również dużo brzydkiej gry i fauli. Pierwsza okazja pojawiła się dopiero w 34. minucie, gdy Leo Messi spróbował wkręcić piłkę z rzutu wolnego, z dość dużego kąta. Łatwo jednak interweniował Guilermo Ochoa. W 41. minucie dobrze w polu karnym znalazł się Lautaro Martinez, ale mocno spudłował strzałem głową. W 45. minucie Alexis Vega spróbował uderzenia z rzutu wolnego, piłkę jednak łatwo złapał Emiliano Martinez. Idealnym podsumowaniem pierwszej połowy były jedynie dwa celne strzały.

Po przerwie gra wyglądała identycznie jak w pierwszej części. W 64. minucie Messi znalazł trochę wolnego miejsca przed polem karnym i mocnym strzałem przy prawym słupku bramki otworzył wynik spotkania. Sześć minut później podobną szansę miał Nahuel Molina, ale jego uderzenie zewnętrzną częścią stopy było mocno niecelne. W 87. minucie Enzo Fernandez wszedł z dryblingiem w pole karne i z dość dużego kąta oddał fenomenalne uderzenie na dalszy słupek, podwyższając prowadzenie. Argentyna do końca spotkania w pełni dominowała, nie dając ani na chwilę dojść do głosu Meksykanom.

Argentyna: 23. Emiliano Martinez – 4. Gonzalo Montiel (63’ 26. Nahuel Molina), 25. Lisandro Martinez, 19. Nicolas Otamendi, 8. Marcos Acuna – 11. Angel Di Maria (69’ 13. Cristian Romero), 7. Rodrigo de Paul, 18. Guido Rodriguez (57’ 2. Enzo Fernandez), 20. Alexis Mac Allister (69’ 14. Exequiel Palacios) – 22. Lautaro Martinez (63’ 9. Julian Alvarez), 10. Lionel Messi
Trener: Lionel Scaloni

Meksyk: 13. Guilermo Ochoa – 26. Kevin Alvarez (66’ 9. Raul Jimenez), 15. Hector Moreno, 2. Nestor Araujo, 3. Cesar Montes, 23. Jesus Gallardo – 16. Hector Herrera, 18. Andreas Guardado (42’ 14. Erick Gutierrez), 24. Luis Chavez – 10. Alexis Vega (66’ 21. Uriel Antuna), 22. Hirving Lozano (73’ 25. Roberto Alvarado)
Trener: Gerardo Martino

żółte kartki: Montiel – Araujo, Gutierrez, Herrera, Alvarado



Pełny terminarz, wyniki i tabele Mistrzostw Świata 2022

Jutro grają:

Niedziela 27.11.
godz. 11:00 Japonia - Kostaryka (grupa E)

godz. 14:00 Belgia - Maroko (grupa F)

godz. 17:00 Chorwacja - Kanada (grupa F)

godz. 20:00 Hiszpania - Niemcy (grupa E)


Biało-Czerwona LL! Info z Mundialu -> legionisci.com/polska

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

+dodaj komentarz
Wolfik - 26.11.2022 / 22:11, *.mm.pl

Nakgorszy wynik dla nas, chociaż niestety do przewidzenia. Będzie bardzo cięzko wyjść z tej grupy.

odpowiedz
Arek - 27.11.2022 / 00:32, *.tpnet.pl

@Wolfik: no będzie, ale próbować trzeba. Szykują się nam zawody lekkoatletyczne. I żeby dać sobie szansę trzeba jak dziś wyjść z dwójką napastników. Łatwo nie będzie, ale walczymy. I fajnie, że ten trzeci mecz jest o coś, a nie jak zwykle, o honor.

odpowiedz
Wolfik - 27.11.2022 / 12:08, *.mm.pl

@Arek: To prawda. Trzeba czymś Ąrgentynę postraszyć. Jeśli zagramy samym autobusem i nadzieją na 0:0, to pewnie skończy się to podobnie jak w meczu Legii w Neapolu... Pytanie, czy Czesława stać na odwagę.

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2023 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.