Groclin jest wielki! Wiślacy na traktory!
Jak piękny mógł być ten sezon... Gdyby zamiast Wisły Płock i GKS w Pucharze UEFA grały Legia i Amica...
Wiślacy na traktory, porażka z drużyną z ligi norweskiej, ligi sklasyfikowanej niżej od polskiej i to z drużyną, która dopiero po barażach zapewniła sobie ligowy byt. Co z tego, że Wisła była rozstawiona? Co z tego, że byłaby rozstawiona nawet w III-ciej rundzie eliminacji LM, na tak grającą
Wisłę nie potrzeba Anderlechtu, wystarczy Lewski Sofia, czy Dniepropietrowsk. Choć dzięki dwóm punktom zarobionym przez Groclin i Wisłę jesteśmy na 14 miejscu (mecz rozstrzygnięty karnymi punktuje się jak remis), to Norwegowie zagrozili naszej pozycji. Pomiędzy 13-tą, a 18-tą pozycją różnice są niewielkie. Ukraina z pewnością zdobędzie jeszcze wiele punktów,
Dynamo Kijów nieźle radzi sobie w Lidze Mistrzów, a Dniepropietrowsk jest podobną niespodzianką jak nasz Groclin. To smutne, ale blamaż Wisły Kraków
może sporo kosztować całą naszą ligę. Teraz cała nadzieja w Groclinie, a to co w meczu z MC pokazał Kriżanac, Mila, czy Liberda to prawdziwa esencja
futbolu. Choć nie padła ani jedna bramka, to mogę śmiało powiedzieć, że w przeciwieństwie do nudnej 5-tej kolejki Ligi Mistrzów było to piękne widowisko. Będziemy naprawdę czekać na wiosnę i następny sezon pucharowy i będę kibicować Groclinowi, bo nie wywołuje to mieszanych uczuć jak kibicowanie Wiśle Kraków (po rzutach karnych najpierwmiałem ubaw, a potem spojrzałem na tabelę UEFA i się wkurzyłem).
Pucharowa paranoja!
W piłkarskiej Europie nastał czas paranoi. Łotwa w finałach ME, Polska po beznadziejnych eliminacjach rozgrywa najlepsze mecze od kilkunastu lat. Europa podzieliła się na Ligę Mistrzów i Puchar UEFA. Nie pamiętam sezonu, żeby kraje reprezentowane w Lidze Mistrzów przez 2, a nawet 3 drużyny znikały z Pucharu UEFA już w drugiej rundzie. W Pucharze UEFA nie ma już
drużyn z Niemiec, Szkocji, Belgii, Holandii i Grecji!!! Tymczasem dzięki idiotyzmowi UEFA kraje te mają 11 drużyn w Lidze Mistrzów! Do potęgi lig
hiszpańskiej i włoskiej zdążyliśmy się już przezwyczaić, ale potęga ligi holenderskiej, niemieckiej? Tylko finansowa... To kolejny dowód, że
dopuszczanie do LM 2, 3, 4 drużyn z lig krajowych to nieporozumienie.
Wyjątek stanowią ligi: hiszpańska i włoska, zwłaszcza liga hiszpańska to po prostu europejska NBA. Tylko czy ten obłęd nie zacznie się nudzić? Z kim ma się mierzyć Real Madryt, skoro wygrywa z przysłowiowym palcem w d... najtrudniejszą grupę LM? Za rok kiedy w PUEFA będzie faza grupowa dopiero zaczną się jaja - przekonacie się sami. W każdym razie wiem już teraz dlaczego kluby włoskie i niemieckie broniły jak niepodległości debilnego przechodzenia druży z 3 miejsc w grupach LM do PUEFA, po prostu chcą na wiosnę pograć w pucharach.
Felieton
Polska na 14 miejscu!
poniedziałek, 1 grudnia 2003 14:06
Poll