Carlitos - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Pod lupą LL! - Carlitos

Kamil Dumała, źródło: Legionisci.com

Pod nieobecność w pierwszym składzie Ernesta Muçiego i Tomáša Pekharta swoje szanse od pierwszych minut na zaprezentowanie umiejętności otrzymali Maciej Rosołek i Carlitos. Postanowiliśmy wziąć pod lupę występ hiszpańskiego napastnika.

Próba przełamania
Ostatnią bramkę w barwach Legii Carlitos zdobył 28 lutego. Miało to miejsce w ćwierćfinale Pucharu Polski przeciwko Lechii Zielona Góra. Od tamtego momentu zagrał pięć razy, szóstą szansę otrzymał przeciwko Warcie. W Grodzisku Wielkopolskim Hiszpan oddał cztery strzały na bramkę Adriana Lisa. Strzelanie zaczął w 10. minucie gry, kiedy to po dwójkowej akcji Rosołka i Kapustki piłka dotarła do Josué, który odegrał do obserwowanego przez nas gracza. Mimo że Carlitos ładnie złożył się do strzału, piłka przeszła obok bramki. Dziesięć minut po tej akcji ponownie miał swoją szansę, ale jego uderzenie z 15. metra okazało się niecelne. Najlepsze uderzenie, bo celne, oddał w 33. minucie. Otrzymał wtedy podanie od Filipa Mladenovicia, zdecydował się na strzał sprzed pola karnego, który z z trudem wybronił Adrian Lis. Jeszcze w 66. minucie otrzymał podanie od Pawła Wszołka, ale jego uderzenie ze skraju pola karnego powędrowało nad bramką.



To może chociaż asysta
Nie udało się przełamać pod względem strzeleckim, więc Carlitos szukał chociaż asysty. Trzeba przyznać, że nie wykreował wielu sytuacji swoim kolegom. Po raz pierwszy próbował w 14. minucie, kiedy to zagrał przed polem karnym do Josué, którego uderzenie wyłapał Lis. Po kilku minutach dośrodkował piłkę w pole karne, ale bez problemu tę piłkę wyłapał bramkarz Warty. Najlepszą sytuację wypracował tuż przed przerwą. Wtedy to futbolówkę przechwycił Bartosz Kapustka, zagrał do Carlitosa, ten odnalazł podającego w polu karnym, ale uderzenie „Kapiego” z 15. metra świetnie wybronił bramkarz Warty. Jeszcze w drugiej połowie zbyt długo zwlekał z dośrodkowaniem w pole karne i piłka wyszła na rzut rożny.

Praca na boisku
Nie udało się ani z asystą, ani z bramką, więc jak Carlitos pracował na boisku? W pierwszej odsłonie gry jeszcze można go było pochwalić za niektóre elementy. Napastnik przeprowadził około 30. minuty gry świetny rajd po lewej stronie boiska, kiedy to minął trzech zawodników, ale po tym wszystkim zbyt lekko zagrał do swojego kolegi z zespołu i Legia straciła piłkę. Chwilę później świetnie pograł dwójkowo z Bartoszem Sliszem, jednak chcąc wypuścić na dobrą pozycję defensywnego pomocnika, podał zbyt mocno i piłkę przejęli gospodarze. Początek meczu nie był zbyt dobry w wykonaniu Carlitosa, bo już w 2. minucie gry otrzymał górne podanie od Filipa Mladenovicia i przegrał pojedynek główkowy z defensorem Warty, a po chwili próbował prostopadle zagrać do Pawła Wszołka, ale uczynił to wprost pod nogi przeciwnika.

Carlitos
Minuty: 75
Gole: -
Asysty: -
Strzały/celne: 4 / 1
Liczba podań / celne: 17 / 13
Podania kluczowe: 2
Dośrodkowania / celne: 3 / 0
Dryblingi / udane: 2 / 2
Dystans: 8.93 km
Sprinty: 5
Odbiory: -
Żółte kartki: -
Czerwone kartki: -


przeczytaj więcej o:
REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.