W czwartek do godz. 13:00 powinno zostać zawarte porozumienie w sprawie sprzedaży lub nie Klubu Piłkarskiego Legia. Od Pol-Motu ma go kupić koncern medialny ITI. Osoby mocniej lub słabiej związane z Pol-Motem twierdzą, że nigdy jeszcze żadnej operacji finansowej nie starano się tam okryć tak wielką tajemnicą. Według nich pojęcia o tym, kto chciałby zainwestować w klub, nie mają nawet ludzie na co dzień nim zarządzający. No, może poza dyrektorem sportowym Jerzym Engelem. Pojęcia nie mają także osoby pracujące w koncernie, który chciałby Legię kupić. Najważniejsi ludzie nie chcą się wypowiadać. A ważni twierdzą: - To wszystko tajemnica. Bez względu na to, czy rozmowy się toczą, czy nie, to i tak nic nie możemy powiedzieć.
ITI niedawno miało 1 mld zł długu. Ale należąca do koncernu stacja telewizyjna TVN wypuściła obligacje na tę mniej więcej kwotę, zaś ITI wyszło z kłopotów - w dużym skrócie - wykupując je po korzystnej cenie, za resztę spłacając długi. Teraz finalizuje sprzedaż swojej spółki informatycznej za 30 mln zł. I te wolne środki mogłoby włożyć w Legię. Z tym że... - Mamy inne priorytety - mówią oficjalnie ludzie związani z koncernem.
Negocjacje z Pol-Motem nie toczą się zresztą gładko. O prezesie holdingu Andrzeju Zarajczyku mówi się, że "chciałby mieć samochód i nadal nim jeździć" (co - biorąc pod uwagę, że Pol-Mot działa m.in. w branży samochodowej - wydaje się porównaniem uzasadnionym). Znaczy to, że najchętniej pozbyłby się Legii, bo jest ona dla niego wielkim ciężarem finansowym, ale też nie chciałby z nią się rozstawać. Pol-Mot chciałby dorzucić do ceny kupna 3 mln zł premii, jaką Legia zalega piłkarzom za mistrzostwo Polski wywalczone w roku 2002. Ewentualny nabywca wolałby oczywiście kupić klub za kwotę nieuwzględniającą tej premii, a jej spłatę powierzyć dotychczasowemu właścicielowi pakietu większościowego (80 proc.). Istotna jest też sprawa firmy budowlanej Warbud, niezainteresowanej co prawda wykupem akcji Legii, ale pragnącej mieć prawo do wybudowania przy Łazienkowskiej stadionu (na zyski z tego tytułu liczą też firmy zagraniczne, które złożyły oferty w urzędzie miasta).
Ale nie tylko to jest kością niezgody. Praktycznie codziennie pojawiają się jakieś nowe zobowiązania doliczane przez Pol-Mot do ceny wykupu.
O 13:00 wszystko będzie jasne?
czwartek, 11 grudnia 2003 08:59
źródło: Gazeta Wyborcza