Koncern ITI uzależnia zainwestowanie w warszawską Legię od porozumienia z władzami miasta w sprawie budowy nowego stadionu.
Sprawa wydaje się prosta, ale czy taką pozostanie, gdy dojdzie do konkretnych rozmów? Leo Turno jest prezesem spółki Budowa i Zarząd Stadionu Piłkarskiego, której zadaniem jest wyszukanie inwestora na
atrakcyjne tereny przy Łazienkowskiej. Mówi o sobie, że jest menedżerem wynajętym przez miasto, ale ponieważ sto procent
udziałów w tej spółce ma stolica, jego punkt widzenia to praktycznie stanowisko ratusza. "Stanowisko firmy ITI znam tylko z mediów. Chciałbym więc zapytać: a jaka jest propozycja na stole? Nikt z ITI
oficjalnie nie przedstawił nam żadnej oferty w sprawie stadionu. Dlatego trudno rozmawiać o czymś, co na razie jest zagadnieniem tylko medialnym. Powiem wprost – zadaniem naszej spółki jest znalezienie bogatego wujka z Ameryki, czyli najlepszej firmy, która wybuduje stadion za prawo czerpania przez pewien czas korzyści z tego
obiektu. Wtym kontekście zmiany kapitałowe w Legii SSA nie mają żadnego znaczenia. Możemy życzyć piłkarzom Legii jak najlepszego właściciela, ale kto nim zostanie to nas nie dotyczy. W kwestii wyboru inwestora mamy dwa uwarunkowania. Pierwsze – to ustawa o zamówieniach publicznych, a drugie – zdrowy rozsądek. Obecnie nasza spółka opracowuje warunki do przeprowadzenia przetargu na budowę obiektu, a następnie zostanie wyłoniony inwestor. Wygra ten, kto zaproponuje najlepsze warunki. Dodam jednak, że Legia nie została
wyrugowana z terenów przy Łazienkowskiej, może mieć wiele do powiedzenia na temat zagospodarowania tego miejsca. 6 listopada wysłałem do klubu list z prośbą o współpracę, poprosiłem ich o głos. Niestety, do tej pory nie ma żadnej odpowiedzi" – stwierdził.
Oficjalnej nie będzie dopóki nie zmieni się właściciel klubu. Natomiast nieoficjalna już jest. Mariusz Walter z ITI chce, by także Legia czerpała korzyści z nowego obiektu. Wcześniej musiałaby dostać
zapewnienie, że będzie współinwestorem, oczywiście bez przetargu. Władze ITI nie mogą być pewne reakcji władz miasta, ale mają dobre słowo od PZPN. "Stosowną deklarację wystosowaliśmy już do władz miasta, bo to one są właścicielem terenów przy Łazienkowskiej" – stwierdził prezes PZPN, Michał Listkiewicz. "Zapewniamy, że jeśli powstanie nowoczesny obiekt w stolicy, to właśnie na nim reprezentacja Polski będzie rozgrywała swoje spotkania" – obiecał.
Tymczasem Turno niewiele wie o deklaracji PZPN. "Słyszałem, że władze polskiej piłki pragną, aby nowy obiekt był stadionem narodowym, na którym będzie występować reprezentacja Polski. Ale
tylko słyszałem, bo na razie nie ma żadnych konkretów, żadnego listu intencyjnego. A dobrze byłoby deklarację przypieczętować" – zakończył.
Legia bez przetargu
środa, 17 grudnia 2003 10:25
źródło: Przegląd Sportowy