Na Legii trwa audyt. O sprawdzaniu dokumentów nikt nie chce w klubie rozmawiać. "Przecież audyt to poufna sprawa" - mówi dyrektor sportowy Jerzy Engel. "O wynikach tej kontroli będzie świadczyć zachowanie ITI. To już niedługo, ale jesteśmy spokojni. Niczego nie tailiśmy" - stwierdza Engel. Dyrektor sportowy klubu był jedną z tych osób, z którymi nowi, ewentualni właściciele Legii już rozmawiali. "Czy była to oferta pracy? Ależ skąd" - zaprzecza Engel. "Mam po prostu kilku przyjaciół w tej spółce medialnej - była to więc raczej wymiana poglądów, rodzaj dyskusji. Wspólnie zastanawialiśmy się, czy Legia będzie w stanie spełnić warunki, jakie w przyszłości chcieliby jej postawić nowi właściciele" - wyjaśnia Engel. To już drugi szkoleniowiec, który chętnie dzieli się z ITI swymi doświadczeniami w Legii. Janusz Wójcik nie mówi tego wprost, ale daje do zrozumienia, że chętnie poświęciłby swą pracę z reprezentacją Syrii, gdyby otrzymał propozycję posady na Łazienkowskiej... Jeżeli nawet dojdzie do kupna klubu przez ITI, na Łazienkowskiej, przynajmniej w pierwszym okresie, prawdopodobnie niewiele się zmieni. Na razie bowiem długi Legii rosną. Przed kilkoma tygodniami mówiło się o 15 mln zł, a teraz Mariusz Walter z ITI stwierdził, że to już ponad 20 mln.
Wójcik chce wrócić do Legii
wtorek, 6 stycznia 2004 06:12
źródło: Życie Warszawy