Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Stanko nie pojawi się na pierwszym treningu

środa, 7 stycznia 2004 20:24
źródło: Gazeta Wyborcza

"Nie będzie mnie na pierwszych treningach Legii. Rozmawiam z trzema klubami w sprawie mojego transferu. Do Warszawy powinienem przylecieć nie później niż 14 stycznia" - mówi Stanko Svitlica. Najlepszy strzelec stołecznego zespołu oraz drugi z warszawskich Serbów Aleksandar Vuković urlop spędzają w ojczyźnie. Serbowie mieli wrócić z wakacji w czwartek wieczorem. Niestety miejsce w samolocie z Belgradu tego dnia zajmie jedynie Vuković. "Nie udało mi się zakończyć negocjacji. Sytuacja wymaga mojej obecności. Do Warszawy przyjadę bez względu na ich rezultat, nie później niż 14 stycznia" - powiedział Svitlica. "Mój menedżer mówi, że ma dla mnie oferty, i to poważne. Ja mu odpowiadam, że na 100 proc. możemy być pewni, gdy podpiszemy jakiś kontrakt. Wszyscy wiedzą, że Svitlica ma z Legią kontrakt do czerwca, i są skłonni poczekać pół roku, aż dostaną mnie za darmo. Najczęściej powtarza się propozycja, bym teraz podpisał umowę przedwstępną, zabrał pieniądze, a w czerwcu odszedł z Legii, która wtedy nic za mnie nie dostanie. Jestem temu przeciwny, chcę zapewnić mojemu klubowi dochód. Dlatego mogę zgodzić się tylko na sytuację, w której odchodzę już teraz, za określoną kwotę. Jak nie, to czekam do czerwca. Z drugiej strony wtedy to już Legia nic za mnie nie dostanie na pewno" - tłumaczy Stanko. Svitlica uważnie śledzi doniesienia z Łazienkowskiej. I od ewentualnej poprawy sytuacji w dużym stopniu uzależnia decyzję. Inna sprawa, że on ponoć z innymi klubami rozmawia, a do Legii nikt się nie zgłosił. I można rokować, że tej zimy żadna oferta do Warszawy nie wpłynie. "Nie mam pojęcia, co ze mną się stanie. Jak Legię przejmie bogaty sponsor, to mogę tu zostać i z pięć lat. Mogę odejść tej zimy, choć na dziś najbardziej prawdopodobne jest, że powalczę o mistrzostwo Polski, a potem odejdę" - mówi Svitlica. "Nie mogę podać żadnej nazwy klubu, ale mogę podać, że rozmawiam z Niemcami i Holendrami. Czy był w gronie rozmówców klub włoski? Był, ale tylko przez chwilę. Włosi zamierzali błyskawicznie ubić interes, to nieaktualna sprawa. Ostatnie miejsce, dokąd chciałbym się przeprowadzić, to Rosja, ale nie mogę mówić na 100 proc., że tam się nie znajdę. Życie jest krótkie, a jak się okaże, że nikt inny mnie nie zechce na dobrych warunkach, to mogę tam trafić. W tej chwili sytuacja w całej Europie jest ciężka. Kluby szukają przede wszystkim wolnych piłkarzy. Tak naprawdę jednak wiele zależy od tego, co w najbliższym czasie wydarzy się z Legią." - zakończył król strzelców z poprzedniego sezonu.

Podaj ten news dalej: