
chwili przebywają nad Bosforem. "Przyjechało mnóstwo zespołów z Niemiec, Holandii i innych krajów. Spotkałem się z przedstawicielami
Hannoveru 96, który poszukuje napastnika, a także ofensywnego
pomocnika. Niemcy pytali o Stanko Svitlicę i Aleksandara Vukovicia. To były luźne rozmowy, bo do gry w Hannoverze kandyduje wielu innych piłkarzy. Przy okazji takich zgrupowań trwa targ niewolników, menedżerowie tabunami przywożą zawodników. Widziałem się też z działaczami Metalurga Donieck, który też ma pieniądze. Rosjanie chcą jednak, aby piłkarze przyjeżdżali do nich na tygodniowe, albo nawet dwutygodniowe testy. A żaden zawodnik nie chce wyjeżdżać na tak długo" - relacjonuje Olędzki.
Niemcy wciąż pytają
środa, 21 stycznia 2004 09:36
źródło: Przegląd Sportowy