Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Zebranie władz stolicy

czwartek, 22 stycznia 2004 08:40
źródło: Rzeczpospolita

W czwartek, 29 stycznia, rozstrzygnie się sprawa przejęcia Legii Warszawa przez Grupę ITI. Zdecydują o tym władze stolicy. W grudniu zeszłego roku ITI podpisała umowę przedwstępną z Pol-Motem na kupno należących do tej firmy 80 procent udziałów w Legii. Umowa obowiązuje do 5 lutego i do tego czasu ITI ma ostatecznie zdecydować, czy kupi te udziały i przejmie zarządzanie klubem. Warunki są dwa - przedstawienie przez Pol-Mot rzeczywistego stanu finansowo-prawnego, w jakim znajduje się Legia, oraz zgoda władz Warszawy na uczestniczenie ITI w budowie i zarządzaniu nowego stadionu na ul. Łazienkowskiej oraz pozostałych budynków, jakie powstaną na ponad 11-hektarowej działce, należącej do miasta. Pierwszy warunek został spełniony. Jak już wiadomo, Pol-Mot przedstawił ITI wiarygodne dokumenty dotyczące zadłużenia i stanu prawnego Legii. Badanie due-diligence, przeprowadzone przez ITI, dało wynik pozytywny. Nie odkryto żadnych "trupów w szafie" - nowych dokumentów, które stawiałyby klub w jeszcze mniej korzystnym świetle. Długi wynoszą ok. 20 milionów złotych, a te, które muszą być spłacone w krótkim czasie, opiewają na 15 milionów. Od dłuższego czasu Legia nie otrzymuje z PZPN pieniędzy, które jej się należą z tytułu umowy telewizyjnej z Canal+. Powodem są zobowiązania zaciągnięte przez poprzednie władze klubu (Daewoo) i obecne (Pol-Mot). Są one spłacane właśnie pieniędzmi spływającymi ratami od Canal+. Jeśli ITI kupi udziały, zapłaci za nie Pol-Motowi ok. 1,2 mln złotych. Drugi warunek został częściowo spełniony. Szefowie Grupy ITI, Jan Wejchert i Mariusz Walter, nie wyobrażali sobie, że po przejęciu Legii nie będą mieli wpływu na budowę i użytkowanie nowego stadionu, a także innych budynków na działce przy ul. Łazienkowskiej. Przekonali w końcu prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, że to konieczność. Nie było łatwo, bo doradcy Kaczyńskiego sugerowali, by nie dawać ITI żadnych przywilejów przy rozstrzyganiu przetargu na budowę stadionu. Teraz doradzają już w innych sprawach. Wszystko wskazuje więc na to, że mając za sobą przychylność prezydenta, ITI dostanie to, czego chce. Decyzja zależy jednak od Rady Warszawy, która prawdopodobnie zajmie się sprawą budowy stadionu na posiedzeniu w następny czwartek, 29 stycznia. Są trzy możliwości "na tak". 1. Przetarg, który ma być ogłoszony w lutym, zostanie unieważniony i ITI zwycięży bez walki. 2. Przetarg się odbędzie, ale ITI wystartuje z pozycji siły, wygra go i wybierze firmę budowlaną, która postawi stadion oraz budynki komercyjne. 3. ITI nie stanie do przetargu, ale wygra go startująca z pozycji siły firma budowlana, która już będzie po słowie z nowym właścicielem Legii. Jest też możliwość "na nie". Rada Warszawy nie podzieli optymizmu Kaczyńskiego, ITI nie będzie miało nic wspólnego z terenami na Łazienkowskiej.

Podaj ten news dalej: