Czy istnieje możliwość, aby przetarg na budowę stadionu przy ulicy Łazienkowskiej nie odbył się?
Lech Kaczyński: Nie ma takiej możliwości. Zapewniam, że przetarg odbędzie się i zostanie ogłoszony zgodnie z prawem.
Czy Grupa ITI będzie miała przywileje przy rozstrzyganiu przetargu na budowę stadionu?
- A czy ITI zgłosi się w ogóle do przetargu? Przecież nie jest to firma developerska, a konsorcjum medialne. Przetarg wygra ta firma, której oferta będzie najkorzystniejsza. Ale obie sprawy się wiążą.
Jeśli ITI nie będzie mogło czerpać korzyści finansowych ze stadionu i terenów, nie zainwestuje w Legię.
- Jestem gotów pomóc Legii, ale nie ma mowy o żadnych przywilejach dla ITI.
Jedna z gazet podała, że szefowie ITI Jan Wejchert i Mariusz Walter przekonali Pana, iż inwestując w KP Legia SSA, muszą mieć wpływ na budowę i użytkowanie nowego stadionu.
- Nie prowadziłem rozmów z szefami ITI w tej sprawie. Żadnych potajemnych układów nie będzie.
Czyli podtrzymuje Pan to, co powiedział Życiu Warszawy 16 grudnia ubiegłego roku?
- Nic się w tej kwestii nie zmieniło. O tym, kto będzie zarabiał na stadionie i części komercyjnej, rozstrzygnie przetarg.
Przetarg ogłosi miasto czy też spółka Budowa i Zarząd Stadionu Piłkarskiego? Czy miasto wniesie teren aportem?
- Nie mogę w tej chwili odpowiedzieć na te pytania, bo cały czas trwają nad tym dyskusje.
Jak długo od momentu rozstrzygnięcia przetargu trzeba będzie czekać na rozpoczęcie budowy stadionu?
- Przygotowana jest już specyfikacja warunków zabudowy terenu, która przewiduje stadion na 35 tys. widzów, boisko treningowe, wielofunkcyjną halę sportową, centrum rekreacyjno-usługowo-turystyczne i wielokondygnacyjne parkingi na ok. 3 tys. samochodów. Mogę obiecać, że budowa stadionu ruszy w przyszłym roku.
Rozmawiał Maciej Rowiński
Wywiad
Nie będzie przywilejów
sobota, 24 stycznia 2004 08:52
Lech Kaczyńskiźródło: Życie Warszawy