Josue - fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
REKLAMA

Felieton

Słowo na wtorek: Zero

Qbas, źródło: Legionisci.com

Legia wypuszcza już sygnały, że nie przedłuży kontraktu z Josue, niemal 34-letnim kapitanem drużyny. Możemy więc wkrótce spodziewać się kolejnych przecieków z klubu, o tym jak fatalnym kolegą był Portugalczyk, jak rozwalał atmosferę w szatni. Wiele opisał już Łukasz Olkowicz w „Przeglądzie Sportowym” w ramach cyklu „Legia w czyśćcu”.

Josue, jaki jest, każdy widzi. Urodzony lider, przywódca stada, samiec Alfa, pierwszy wszystko. W Warszawie potrafi czarować, choć już coraz rzadziej, znakomitymi podaniami, pięknymi asystami i nie sposób w zespole dostrzec piłkarza z lepiej ułożoną nogą. Kibice z Łazienkowskiej kochają Portugalczyka nie tylko za sportowe umiejętności, ale też za sposób bycia na boisku. Pomocnik Legii uwielbia dyrygować swoimi kolegami, a przy tym zdaje się odczuwać ogromną potrzebę zwarć z rywalami. Napędza go to. Lubi przyaktorzyć przed trybunami, popisać się, być w centrum uwagi, co pokazał choćby w Mielcu, gdy oddał wykonanie rzutu karnego Rosołkowi w taki sposób, by cały świat zobaczył, jak się poświęca. Taki styl. Styl, który mi nie odpowiada. Eufemistycznie mówi się o nim, że ma trudny charakter. Od osób będących blisko zespołu słyszę, że to pozerstwo i przypomina zakompleksionego łebka, który całemu światu musi coś udowodnić.



Ale Josue to nie zupa pomidorowa. Nie musi wszystkim pasować. Sedno sprawy bowiem polega na tym, co Portugalczyk daje drużynie. A tę niewątpliwie nie sposób sobie wyobrazić bez niego. Nie tylko dziś, ale i jutro. Josuedepedencia przybrała w Legii skrajną postać, ale strach pomyśleć, jak ta drużyna by funkcjonowała bez swego kapitana. Gościa, który daje dużo, lecz też dużo oczekuje. Musi być doceniony przez wszystkich. Od kolegów począwszy, przez kibiców, trenera, który omawia z nim skład i taktykę, dyrektora, a na prezesie skończywszy. Olkowicz nakreślił Legię, jako klub, którego epicentrum stanowi Josue. W końcu to on często ciągnął zespół za sobą, czasem dźwigał na swoich barkach, nawet jeśli koledzy się wściekają za jego zachowania, a czasem nimi żenują. Raz Dariusz Mioduski został zapytany o przyszłość i pozyskanie piłkarza takiego jak Josue, to tylko zrezygnowany załamał ręce i w formie żartu dał do zrozumienia, że nigdy więcej kogoś z równie trudnym charakterem.

Ale prezes wie też, że gra Legii w pełni zależy od Portugalczyka, który doskonale zdaje sobie z tego sprawę i na wiele sobie pozwala. Tak ten zespół został zbudowany w 2022 r. Była to świadoma decyzja trenera i władz klubu. Jasnym było, że bez Josue daleko nie zajadą. Pytanie, czy to co osiągnęli razem jest zadowalające. Można przyjąć, że tak – Legia wygrzebała się z głębokiego kryzysu, którego doświadczyła w sezonie 2021/22 i powróciła do ligowej czołówki. Zdobyła puchar Polski, awansowała do Ligi Konferencji i wyszła w niej z grupy. To wszystko w dużej mierze zasługa kapitana zespołu. Ale to też kolejne sezony bez mistrzostwa, a niewykluczone nawet, że drugi przypadek w trzech ostatnich latach, gdy legioniści nie awansują do pucharów. Czy można powiedzieć, że to wina Josue? Nie, bo bez niego obecna Legia byłaby jeszcze niżej i pewnie europejskie puchary oglądałaby jedynie w telewizji. Ale też nie ma powodu, by z zdejmować z kapitana odpowiedzialność za wyniki w lidze. Jest przecież największą gwiazdą tej drużyny, a z nim w składzie „Wojskowi” ani razu nie wygrali Ekstraklasy.

Josue jest niewątpliwie wyjątkowym piłkarzem w otoczeniu przeciętnych w większości kolegów, ale całe dywagacje dotyczące tego jakim jest człowiekiem i sportowcem sprowadzają się do jednego pytania: ile mistrzostw zdobył? Bez złotego medalu nie przejdzie w Warszawie do historii i zostanie zapisany w folderze „Zero tituli” wśród setek innych zawodników, a jako legendę będą go wspominać jedynie ci, którzy nie widzieli na żywo prawdziwych legend lub nie potrafią ich docenić.

Autor: Jakub Majewski

WYNIKI SONDYCzy Legia powinna przedłużyć umowę z Josue?
SUMA GŁOSÓW: 11084
START: 22.02.2024 / KONIEC: 10.05.2024

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.