fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Z obozu rywala

Warta przed meczem z Legią. Koniec pewnego etapu

Mikołaj Ciura, źródło: Legionisci.com

W niedzielę o godzinie 15 Legia Warszawa zagra w Grodzisku Wielkopolskim z Wartą. Poznańska drużyna jest bliska utrzymania, ale by sobie je zapewnić, może potrzebować jeszcze punktów. Zapraszamy do zapoznania się z sylwetką najbliższego rywala "Wojskowych".



Odkąd Warta awansowała do Ekstraklasy w 2020 roku, praktycznie za każdym razem zaskakiwała wszystkich i uzyskiwała wynik ponad oczekiwany. W 2 z 3 sezonów w najwyższej klasie rozgrywkowej "Zieloni" zajmowali miejsce w górnej części tabeli i do końca walczyli o zdobycie historycznej możliwości gry w eliminacjach do europejskich pucharach, co jednak ostatecznie się nie udawało. W obecnych rozgrywkach Warta jest jednym z głównych kandydatów do spadku. Choć ani razu nie znajdowała się w tabeli w strefie spadkowej, to prawie cały czas okupuje miejsca nieco nad "kreską". Cień nadziei przyszedł na rozpoczęcie rundy wiosennej, gdy drużynie z Poznania udało się pokonać Raków, zremisować z Radomiakiem i Ruchem, a również triumfować w meczu z Cracovią. Potem jednak Warta zaczęła notować wyniki z przewagą tych zdecydowanie słabszych. W ostatnich czterech meczach udało jej się wysoko pokonać Stal (5-2), by potem ulec Piastowi (0-2), a następnie wygrać z Widzewem (2-1). W ostatniej, ważnej w kontekście utrzymania kolejce, Warta przegrała 0-1 z Puszczą Niepołomice. Wszystkie te okoliczności sprawiły, że drużyna z Poznania znajduje się obecnie na 13. miejscu w tabeli i nie jest jeszcze pewna pozostania w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jeśli jednak Koronie Kielce nie uda się w sobotę wygrać z Ruchem Chorzów, to Warta do spotkania z Legią podejdzie już z pewną grą w Ekstraklasie w przyszłym sezonie.

Ostatni trenerski akord

Głównym dowodzącym Warty w ostatnich latach jest Dawid Szulczek (na zdjęciu niżej). Szkoleniowiec przejął drużynę w sezonie 2021/22 i przez długi czas był najmłodszym trenerem w Ekstraklasie. W pierwszym sezonie pewnie utrzymał ją w najwyższej klasie rozgrywkowej, a w ostatnich rozgrywkach do końca walczył z nią o podium i gdyby nie słaba końcówka sezonu, być może by się to udało. Szulczek cieszył się w Poznaniu ogromnym zaufaniem, powierzono mu projekt, który skrupulatnie rozwijał. W obecnym sezonie jednak coś się zacięło, poziom drużyny obniżył się, a wyniki i drżenie do końca o utrzymanie pokazują, że nie jest dobrze i pewien schemat się wypalił. Niedzielne spotkanie z Legią będzie dla 34-letniego trenera ostatnim domowym meczem, w którym poprowadzi z ławki Wartę, co może spowodować podwójną motywację i wiarę w zwycięstwo, zarówno u szkoleniowca, jak i jego podopiecznych. Mimo że Szulczek żegna się z Wartą, to wydaje się, że jego rozstanie z Ekstraklasą nie potrwa długo. Losy trenera monitoruje wiele drużyn, choć jak sam twierdzi, być może zrobi sobie chwilową przerwę.

fot. Miskha / Legionisci.com

Pożegnanie również ze stadionem

Mecz z Legią będzie ostatnim na Stadionie Dyskobolii w Grodzisku Wielkopolskim nie tylko dla trenera Szulczka, ale dla całej drużyny Warty. Klub z Poznania od początku pobytu w Ekstraklasie musiał występować w mieście oddalonym o ponad 50 km, bo jego obiekt nie spełnia wymogów licencyjnych. Jeśli Warta się utrzyma, to w następnym sezonie jej domowym obiektem będzie stadion miejski w Poznaniu, na którym swoje mecze rozgrywa również Lech Poznań. Obiekt w Grodzisku Wielkopolskim nie był szczęśliwy dla "Zielonych". W żadnym z trzech dotychczas rozegranych sezonów w Ekstraklasie Warta nie punktowała lepiej u siebie niż na wyjazdach. Dopiero w obecnych rozgrywkach wydaje się, że bilans punktowy będzie minimalnie bardziej korzystny w domowych spotkaniach, choć będzie ważyło się to w ostatnich dwóch kolejkach, a średnia punktowa na grodziskim stadionie wynosi tylko 1,25 punktu na mecz. Gracze Warty na pewno będą chcieli godnie pożegnać się z obiektem przy ul. Powstańców Chocieszyńskich i poprawić średnią.

fot. Woytek / Legionisci.com

Spore problemy kadrowe

W ważnej dla Warty końcówce sezonu trenera Szulczka nie rozpieszcza szerokość kadry zespołu. Z powodu kontuzji w spotkaniu z Legią nie wystąpi wielu ważnych, podstawowych zawodników. W bramce na stałe swoje miejsce wywalczył 22-letni Jędrzej Grobelny, który w 25 spotkaniach 8 razy zachował czyste konto. W ustawieniu z trójką obrońców z tyłu najczęściej występowali Bogdan Tiru, Dawid Szymonowicz i Dimitrios Stavropoulos, ale Grek od dłuższego czasu nie może grać. Częściej widzimy więc formację z czwórką defensorów, w której występuje pierwsza dwójka. Na bokach podstawowymi postaciami są Jakub Bartkowski i Konrad Matuszewski, jednak wychowanek akademii Legii też będzie jednym z nieobecnych. Kolejnym kontuzjowanym zawodnikiem jest Maciej Żurawski, który przez większość sezonu stanowił podstawę linii pomocy. Na pewno powinien wystąpić Miguel Luis. Mimo że Portugalczyk ustawiany jest niżej, to potrafi skutecznie podłączyć się do ofensywy, a w obecnym sezonie zdobył 2 bramki i 3 asysty. W parze z nim zobaczymy Mateusza Kupczaka, który jest weteranem i kapitanem "Zielonych". Niezwykle ważną formacją w drużynie z Poznania jest linia ataku, która w niedzielę będzie najbardziej osłabiona. Z trójki podstawowych zawodników ofensywnych wystąpi jedynie Kajetan Szmyt. Młody Polak z 7 bramkami na koncie jest najlepszym strzelcem drużyny, a do dorobku bramkowego dołożył jeszcze 2 asysty. Skrzydłowy większość bramek, bo aż 4, zdobywał jednak z rzutów karnych. W niedzielę na boisku zabraknie sprowadzonego w zimowym oknie transferowym Mohameda Mezgrhaniego, który może nie wykręca imponujących liczb, ale napędza wiele ataków Warty. Największym nieobecnym będzie jednak Adam Zrelak (na zdjęciu niżej). Podstawowy napastnik z poprzedniego sezonu już we wrześniu nabawił się bardzo poważnej kontuzji - zerwania więzadła zewnętrznego. 30-latek wrócił do gry na początku kwietnia, ale w ostatnim meczu z Puszczą w pierwszej połowie opuścił murawę z powodu odnowienia urazu. Mimo długiej nieobecności, zagrał w tym sezonie w 12 spotkaniach, w których zdołał strzelić 4 bramki i zaliczyć 2 asysty. Trener Szulczek ma nadzieję, że "nawet jeśli nie wrócą podstawowi gracze, to ci którzy dostaną szansę, dadzą dobrą energię i zaprezentują się dobrze".

fot. Miskha / Legionisci.com

Przewidywany skład: Grobelny - Bartkowski, Tiru, Szymonowicz - Prikryl, Kupczak, Luis, Kiełb - Borowski, Szmyt - Eppel

Ostatnie 5...

Jakie rozstrzygnięcia miało pięć ostatnich potyczek Legii z Wartą?

25.11.2023 Legia 2-2 Warta
21.04.2023 Warta 1-0 Legia
08.10.2022 Legia 1-0 Warta
13.02.2022 Legia 0-1 Warta
14.08.2021 Warta 0-2 Legia

Historia

Rywalizacja obu drużyn na przestrzeni lat jest dość wyrównana. Ogółem Legia z Wartą mierzyła się 36 razy, z czego 20-krotnie górą wychodzili warszawiacy. Bilans bramkowy to 73-60 na korzyść "Wojskowych". W XXI wieku nieznacznie lepiej wyglądają legioniści, którzy z 7 pojedynków wygrali 4. Pierwsze dwa mecze, które odbywały się w Grodzisku Wielkopolskim, skończyły się pewnymi zwycięstwami Legii 2-0 i 3-0, ale w ostatnim spotkaniu na Stadionie Dyskobolii legioniści ulegli "Zielonym" 0-1. Jesienny pojedynek zespołów przy Łazienkowskiej miał niezwykle duże znaczenie, bo podczas niego na trybunach świętowano 50-lecie Żylety. Piłkarze Legii jednak zawiedli. Po 40 minutach legioniści przegrywali 0-2, ale dzięki bramkom Josue i Ernesta Muciego, udało im się zakończyć mecz chociaż remisem.

fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

+dodaj komentarz
Piotrek - 18.05.2024 / 09:14, *.gigainternet.pl

Trochę idiotyczne i niezrozumiałe zachowanie klubu i dyrektora JZ, w którym ogłaszają, że jeśli awansujemy do eliminacji LKE, to wydadzą 2,5mln euro na transfery, jeśli nie awansują, to połowa tej kwoty. I jak Rosołek i reszta najemnikow ma się starać w meczu z Wartą i Zagłębiem skoro mogą ich zastąpić lepsi? Dał nich lepiej nie zająć 3 miejsca w lidze. A na marginesie 2,5mln euro na transfery, to mega sknerstwo. Ok 14mln z transferów zima (Muci, Slisz). Do tego udział w LKE, dni meczowe, to uzbiera się ok 25-30 mln euro. Ehhh

odpowiedz
L - 18.05.2024 / 15:21, *.176.190

@Piotrek: ale Zielinski niczego takiego nie komunikowal, to wymysly pismaków. Poza tym, przeciez tak dziala sport, bez tych kwot tez niektorym pilkarzom nie oplaca sie walczyc bo wiadomo, ze jak wygrywasz to masz wieksza kase, puchary = lepsze transfery. Ameryki nie odkryles.

A poza tym po co nam to 3 miejsce? Zespol w budowie, tylko sie osmieszymy, poza tym posciagamy nie wiadomo kogo bo beda "puchary", odpadniemy w 4 rundzie i ci pilkarze co przyjda tu na puchary beda mieli gdzies. Lepiej zbudowac w spokoju zespol, zrobic mistrzostwo i wtedy sciagac pilkarzy na puchary bo te beda pewne, a nie teraz sie pchac do pucharow jak caly klub w proszku.

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.