Yuri Ribeiro - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Trzy lata Yuriego Ribeiro w Legii

Mikołaj Ciura, źródło: Legionisci.com

Po trzech latach spędzonych w Warszawie Yuri Ribeiro opuszcza szeregi Legii. Klub nie zdecydował się na aktywowanie klauzuli automatycznego przedłużenia kończącego się kontraktu o rok, a Portugalczyk nie przystał na nowo zaproponowany kontrakt z niższymi warunkami finansowymi. Podsumujmy, jak wyglądał pobyt 27-latka w stołecznej drużynie.



Yuri Ribeiro trafił do Legii pod koniec letniego okienka transferowego w 2021 roku. Sprowadzenie zawodnika, który szkolił się w takich portugalskich potęgach jak SC Braga i Benfica Lizbona, wielokrotnego reprezentanta juniorskich kadr swojego kraju, ze sporym doświadczeniem na zapleczu angielskiej Ekstraklasy, budziło wiele nadziei i oczekiwań. Spodziewano się lewego obrońcy, który od początku swojego pobytu w klubie będzie realnym wzmocnieniem i poważną rywalizacją dla doświadczonego Filipa Mladenovicia. - Yuri Ribeiro ma jakość i umiejętności, które będą przydatne naszemu zespołowi nie tylko w walce o tytuł mistrza Polski, ale też w europejskich pucharach. Jego obecność da nam większe możliwości personalne i taktyczne, szczególnie na tak wymagającej pozycji jak lewe wahadło. Obserwowaliśmy, jak w Portugalii i Anglii Yuri potrafi się adaptować do różnych stylów gry i mam nadzieję, że to co najlepsze zaprezentuje na Łazienkowskiej - mówił po ogłoszeniu transferu ówczesny dyrektor sportowy Legii, Radosław Kucharski, który podzielał takie same oczekiwania jak kibice.

Pierwszy sezon Ribeiro w Legii był bardzo nieudany nie tylko dla klubu, ale również dla samego zawodnika. Choć zadebiutował szybko, bo już 6 dni po dołączeniu do drużyny, to później ciężko było mu się przebić do pierwszego składu, a większość spotkań spędzał na ławce rezerwowych. Nadzieję na regularność przyniosła mu końcówka rundy jesiennej, gdy zawodnik zaczynał mecze w wyjściowych jedenastkach zarówno w lidze, jak i fazie grupowej Ligi Europy. W przerwie zimowej pojawiły się jednak problemy zdrowotne. Najpierw przez podejrzenie zakażenia wirusem COVID-19 nie pojechał z drużyną na obóz przygotowawczy do Dubaju, a po odbyciu dodatkowych badań został skierowany na operację usunięcia wyrostka robaczkowego, co wyeliminowało go z gry na ponad dwa miesiące. Gdy wydawało się, że Ribeiro po powrocie będzie grać już do końca sezonu, dopadła go kolejna pechowa sytuacja. Portugalczyk na jednym z treningów uszkodził mięsień przywodziciela i musiał przejść rehabilitację, która eliminowała go z meczów do końca rozgrywek.

fot. Mishka / Legionisci.com

W sezon 2022/23 Ribeiro wchodził już w pełni zdrowia i z oczekiwaniami na grę pod wodzą nowego szkoleniowca, Kosty Runjaicia. Portugalczykowi nie udało trafić się w serce niemieckiego trenera, przegrał rywalizację z Mladenoviciem i praktycznie przez całą rundę jesienną był jedynie rezerwowym. Przyszedł jednak listopad, który po raz kolejny okazał się niezwykle szczęśliwy dla obrońcy. Trener Runajić wpadł na nieco szalony pomysł zmiany pozycji dla Ribeiro i przesunięcia go z wahadła na lewego środkowego obrońcę w linii z trójką defensorów. To okazało się strzałem w dziesiątkę, gdyż Portugalczyk początkowo wypadł w dobrze, a szlify z zimowych przygotowań sprawiły, że ten wariant stosowany był praktycznie do końca sezonu. Ostatecznie rozegrał on w sezonie 22/23 aż 29 spotkań. Kibice jednak nie do końca zaufali temu rozwiązaniu. Widzieli, że Ribeiro jest niepewny, często gubi się i popełnia dziecinne błędy, które mogą słono kosztować drużynę. Jeden z nich Ribeiro popełnił w najważniejszym meczu sezonu - finale Pucharu Polski. Defensor już w 6. minucie spotkania przerwał faulem kontrę przeciwnika i wyleciał z boiska za czerwoną kartkę. Skutkowało to grą w dziesiątkę przez prawie całe spotkanie, dodatkowo z dogrywką. Ribeiro mógł dziękować drużynie za to, że mimo osłabienia jej już na samym początku walki o tytuł, ta spięła się, grała uważnie w defensywie i w serii rzutów karnych przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę. Gdyby tak się nie stało, Portugalczyk stałby się zdecydowanym antybohaterem.

fot. Mishka / Legionisci.com

Mimo sporej fali sprzeciwu, trener Runjaić w sezonie 2023/24 nadal kontynuował ustawianie Ribeiro jako jednego ze środkowych obrońców. Na początku Portugalczyk udowadniał, że zdecydowanie poprawił się na tej pozycji, a w sierpniu został nawet jednym z zawodników, którzy od naszej redakcji otrzymali najwięcej plusów. Później jednak defensor powrócił do przeplatania lepszych meczów z tymi słabszymi, a Legia traciła wiele bramek przez akcje prowadzone jego sektorem gry. Mimo średnich występów, Ribeiro okazał się ważną postacią w walce o wyjście z fazy grupowej Ligi Konferencji Europy. To Portugalczyk zdobył jedną z bramek w ostatnim zwycięskim spotkaniu z AZ Alkmaar, które zapewniło "Wojskowych" grę w europejskich pucharach na wiosnę. Po odejściu niemieckiego szkoleniowca i zatrudnieniu Goncalo Feio, Ribeiro powrócił do swojej nominalnej pozycji. Na niej spisywał się zdecydowanie lepiej, dawał sporo w ofensywie, a w defensywie miał zabezpieczenie w postaci jednego z obrońców. Wydawało się więc, że w przyszłych rozgrywkach będzie etatowym wahadłowym bądź solidnym zapleczem na tej pozycji.

fot. Mishka / Legionisci.com

Mimo że po wcześniej wspomnianym spotkaniu z holenderską drużyną Ribeiro mówił, że przez ostatni rok naprawdę zakochał się w klubie i że jest szczęśliwy w Warszawie, to jednak nie zdecydował się na podpisanie nowego kontraktu. Powodów takiej decyzji mogło być wiele. Portugalczyk najpewniej nie chciał zarabiać mniej pieniędzy. Również nie był pewny swojego znaczenia i pozycji w klubie, które non stop się zmieniało, a na pewno na brak zainteresowania jego usługami nie będzie mógł narzekać. Wydaje się, że jednym z powodów nieprzedłużenia kontraktu jest również odejście jego rodaka i najlepszego kolegi z drużyny, z którym razem trafił do Legii, Josue. Portugalczyka zapamiętamy na pewno jako radosnego i otwartego zawodnika, który praktycznie zawsze chodził uśmiechnięty. Oczekiwania piłkarskie co do jego osoby były jednak wyższe i zdecydowanie nie zostały spełnione. Można zrzucić to na bark braku stabilizacji. Ribeiro był testowany i rzucany po różnych pozycjach, a najwięcej grał na takiej, do której był średnio przygotowany i popełniał sporo dziecinnych błędów. Kto wie, być może gdyby defensor od początku dopiero co zakończonego sezonu występował jako wahadłowy, jego znaczenie byłoby większe i miałby spore szanse na regularne występy w nadchodzących rozgrywkach. Tak się jednak nie stało, a Yuri Ribeiro odejdzie z Legii raczej jako niespełniony zawodnik, choć drużynowo przeżył kilka pięknych chwil. Pozostaje tylko podziękować Portugalczykowi za trzyletnią grę z eLką na piersi i życzyć powodzenia na dalszym etapie kariery sportowej.

Yuri Ribeiro w barwach Legii

Numer zawodnika - 5
Mecze - 86
Gole - 3
Asysty - 7
Debiut - Wisła Kraków 1-0 Legia Warszawa (29.08.2021)
Ostatni mecz - Legia Warszawa 2-1 Zagłębie Lubin (25.05.2024)
Trofea zdobyte w Legii - 2 (Puchar Polski 2022/23, Superpuchar Polski 2023/24)
Liczba przyznanych - 29
Liczba przyznanych - 21

LISTA MECZÓW YURIEGO RIBEIRO W LEGII WARSZAWA

fot. Woytek / Legionisci.com

WYNIKI SONDYOcena Legii za sezon 2023/24 to:
SUMA GŁOSÓW: 7671
START: 23.05.2024 / KONIEC: 02.06.2024

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

+dodaj komentarz
Guny - 29.05.2024 / 15:58, *.t-mobile.pl

O co chodzi z tym, że każdemu komu się kończy kontrakt Legia proponuje niższy kontrakt? :D niezależnie od wieku, umiejętności, wplywu na druzyne itd. Naprawdę taka bieda w klubie, czy po prostu mamy jakieś kosmiczne kontrakty (ktoś je chyba podpisywal?), a zbliżają się chude lata?

odpowiedz
Koneser polskiej piłki klubowej - 28.05.2024 / 19:21, *.plus.pl

Cienki był, zawalił mnóstwo goli, płakać nie będę. Obawiam się tylko jakiego meteora wynajdzie dywersant sportowy z Miodowym

odpowiedz
tonton - 28.05.2024 / 17:10, *.206.97

WSZYSCY, którzy dobrze go oceniają, albo są rozczarowani jego odejściem nie widzą w nim dobrego piłkarza - po prostu boją się szrotu, który przyjdzie za niego.

odpowiedz
Chudy Grubas - 27.05.2024 / 21:13, *.com.pl

Komentujący, którzy chcą wielkiej Legii i jednocześnie biją brawo gościowi który miał realny wpływ przy dziesięciu straconych golach i przegranych meczach, powiem jedno. Zapraszam na Konwiktorską, tam jest atmosfera spokoju i braku ambicji, tam możecie się spełniać. Bez złośliwości to piszę. Każdy ma swoje potrzeby.
Chcemy być mistrzem, wymagamy przede wszystkim od siebie i ekipy której kibicujemy!

odpowiedz
R - 27.05.2024 / 19:42, *.play-internet.pl

Wolę oglądać jego niż kuna a jeszcze wróci baku więc mamy zajebiście na lewej stronie hahaha

odpowiedz
ABCD - 26.05.2024 / 21:20, *.185.137

Bardzo się rozwinął, solidny zawodnik. Dziękujemy, wszystkiego dobrego Yuri dla Ciebie i Twojej rodziny.

odpowiedz
ws - 26.05.2024 / 20:45, *.play-internet.pl

Dzięki za zaangażowanie I powodzenia w nowym klubie. Niestety więcej złych meczów niż dobrych. Najlepszy chyba z AZ. A najbardziej pamiętny to final pp i czerwień w 5 minucie.

odpowiedz
Sęp - 27.05.2024 / 11:23, *.centertel.pl

@ws: My wtedy graliśmy taką padlinę, że gdybyśmy zagrali otwarty mecz to Raków by się po nas przejechał. Dzięki tej czerwonej kartce mogliśmy zagrać 100% defensywnie i tylko dzięki temu zdobyliśmy PP.
Także Ribeiro był bohaterem tego spotkania..

odpowiedz
Dan - 26.05.2024 / 20:10, *.chello.pl

Słaby grajek, żegnam bez żalu

odpowiedz
singspiel - 26.05.2024 / 20:58, *.4.149

@Dan: poczekaj aż następcę zobaczysz. jeszcze za nim zatęsknimy

odpowiedz
ZenekL3 - 26.05.2024 / 18:44, *.chello.pl

Piłkarz o żelaznych płucach ale bez atutów technicznych, Runjaicz na siłe robił z niego drugiego Wszołka albo środkowego obrońcę.

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.