Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

To miło, że pamiętaliście

sobota, 31 stycznia 2004 13:44
Kazimierz Górskiźródło: Życie Warszawy

Czy zgodziłby się Pan, żeby nowy stadion narodowy, który ma powstać przy ul. Łazienkowskiej w Warszawie, nazwać Pana imieniem?

Kazimierz Górski: Oczywiście. To miło, że Życie Warszawy o mnie pamięta. Dla trenera, selekcjonera, w ogóle dla człowieka związanego przez całe życie z piłką, taka propozycja jest olbrzymim wyróżnieniem i jednocześnie satysfakcją. Oznacza, że coś się jednak dla tej dyscypliny sportu zrobiło, że ludzie to pamiętają i doceniają. Ale, o ile mnie pamięć nie myli, patronem stadionu miał zostać Kaziu Deyna...


Na Łazienkowskiej mają być w przyszłości dwa stadiony. Ten historyczny, od strony boisk treningowych, który teraz nosi nazwę Wojska Polskiego, otrzymałby imię najlepszego polskiego piłkarza wszech czasów, legionisty Kazimierza Deyny. My proponujemy, by Pana imieniem nazwać nowy stadion.

- No to nic nie stoi na przeszkodzie. Dodam tylko, że patronuję już kilku stadionom i szkołom, między innymi w Dusznikach Zdroju i Łodzi. W mojej Warszawie jeszcze ten zaszczyt mnie nie spotkał. Tym bardziej się cieszę...


Czy wie Pan już, jak będzie wyglądał nowy stadion? Jest Pan w stanie wyobrazić go sobie?

- Kiedyś byłem na stadionie w Arabii Saudyjskiej. Wybudowano go na pustyni, ale murawa była piękna, o soczystej zieleni, przystrzyżona. Dopiero później pokazali mi, w jaki sposób ją wyhodowano i jak utrzymują to cacko. Trawa była komputerowo nasączana wodą od spodu. Oczywiście, nie oczekuję takich cudów na Łazienkowskiej. Przecież prezydent Warszawy Lech Kaczyński nie ma do wydania aż 500 milionów dolarów. Obejrzałem jednak kilka projektów. Chciałbym tylko, aby stadion był funkcjonalny. A najważniejsze pozostanie i tak to, aby nasza reprezentacja na nim wygrywała.


Obecnie odpoczywa Pan w sanatorium w Ciechocinku. Jak się Pan czuje?

- Dziękuję, nie narzekam, choć męczą mnie strasznie. Od jednej z pielęgniarek słyszałem, że jak nie poćwiczę, to z biegania nici...


Rozmawiał Leszek Świder

Podaj ten news dalej: