Josue - fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA

Pod lupą LL! - Josue

Kamil Dumała, źródło: Legionisci.com

Kapitan zespołu, Josué, rozegrał swój ostatni mecz w barwach Legii. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej występowi tego zawodnika przeciwko Zagłębiu Lubin.

Ciasteczka
Trzeba przyznać, że Josué często w magiczny sposób tworzy sytuacje podbramkowe dla kolegów z zespołu. Już w pierwszej akcji meczu świetnie odebrał piłkę pod polem karnym Zagłębia, zagrał do Bartosza Kapustki, który został zablokowany przez defensora gości. W 6. minucie zagrał w pole karne do Marca Guala, który minął zawodnika i strzałem po krótkim rogu "otworzył" wynik spotkania.
Kilkanaście minut później ponownie dostrzegł dobrze ustawionego Kapustkę, ale jego strzał obronił Jasmin Burić. Po ponad pół godzinie gry Josué rozegrał dwójkową akcję z Morishitą, zagrał Japończykowi idealną piłkę w pole karne, ale jego strzał zatrzymał Burić. W 40. minucie posłał świetną, długą piłkę do Guala, który zdobył drugiego gola po świetnym "nawinięciu" gracza Zagłębia. Jeszcze przed zakończeniem pierwszej połowy Josué ponownie poszukał hiszpańskiego napastnika, ale tym razem jego uderzenie obronił bramkarz gości.



Dośrodkowania ze stałych fragmentów gry
Legia w obecnym sezonie miała spore problemy z efektywnym wykorzystywaniem stałych fragmentów gry, zwłaszcza rzutów rożnych. Josué był głównym wykonawcą tych zagrań we wszystkich spotkaniach. W starciu z Zagłębiem już po dziesięciu minutach gry dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, gdzie świetnie odnalazł się Artur Jędrzejczyk, ale strzelił prosto w ręce Buricia.
W 27. minucie Josué dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, ale strzał Kapustki został zablokowany, co doprowadziło do kolejnego stałego fragmentu gry. W 59. minucie wrzucił piłkę z rzutu rożnego, Burić nie trafił w nią, a Wojciech Urbański strzelił obok bramki.
Jedenaście minut później Josué dośrodkował piłkę z wolnego, którą Jan Ziółkowski przedłużył, ale piłkarze Zagłębia wybili ją z obrębu własnego pola karnego. W 79. minucie podszedł do piłki ustawionej na 25. metrze, wrzucił w pole karne, ale gra została przerwana z powodu faulu w ataku. Jeszcze przed zejściem z boiska próbował swoich sił w poszukiwaniu trzeciej asysty, ale ponownie jeden z piłkarzy Legii sfaulował rywala w polu karnym.

Próbował uderzać, ale też popełniał błędy
Josué chciał zakończyć swój ostatni mecz w barwach Legii najlepiej, jak to możliwe, czyli zdobywając bramkę. Na początku spotkania uderzył sprzed pola karnego, ale piłka powędrowała obok bramki Buricia. Chwilę później podjął swoją drugą i - jak się później okazało - ostatnią próbę, ale tym razem posłał piłkę nad bramką Zagłębia. Obserwowany przez nas gracz popełnił kilka mniejszych błędów, które nie miały wpływu na wynik meczu. W 31. minucie zagrał niedokładnie do Morishity, ale jego błąd naprawili defensorzy Legii. Podobnie było w drugiej połowie, ale Japończyk powalczył o piłkę i ją odzyskał. W 77. minucie wrzucił piłkę z lewej flanki, ale ta trafiła w boczną siatkę bramki Buricia.

Josué pożegnał się z trybunami w typowy dla siebie sposób - pełen zaangażowania i prób kreowania gry, mimo kilku błędów. Jego obecność będzie trudna do zastąpienia w nadchodzących sezonach.

Josué
Minuty: 89
Gole: 0
Asysty: 2
Strzały/celne: 2 / 0
Liczba podań / celne: 62 / 53
Podania kluczowe: 8
Dośrodkowania / celne: 8 / 2
Dryblingi / udane: 1 / 1
Odbiory: 0
Żółte kartki: 1
Czerwone kartki: 0

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

+dodaj komentarz
gazza - 28.05.2024 / 19:24, *.inetia.pl

Kiedy poznamy szczegóły rozstania Josue z Legią ???
Chodzi o kontrakt - Czy dostał nowy czy nie dostał ???
Czy to klub z niego zrezygnował czy to Josue odmówł nowego kontraktu ???

odpowiedz
Ropa - 27.05.2024 / 16:02, *.217.52

Żal było patrzeć jak to co on wypracował zaprzepaszczali Kacperek, Rosołek i reszta asów

odpowiedz
Zbyszek - 27.05.2024 / 13:47, *.centertel.pl

Wg mnie w jego przypadku należy zawsze oceniać równocześnie 2 aspekty.
1) Umiejętności boiskowe i tutaj faktycznie jest często lepszy od innych grajków, chociaz też miał słabsze mecze - jak każdy
2) Ale czy Jaga albo Śląsk mają po 2 Josue i dlatego są przed nami? Nie oni mają drużynę, tzn brak jest tam gwiazdora, któremu się wydaje że tylko on wie na boisku jak uderzyć z wolnego albo z rzutu rożnego. Tylko on wie jak inni mają się zachowywać/ustawiać na boisku itd. I to chyba tym przegrał kontrakt, prywatnie uważam że szatnia była za nim ale tylko "oficjalnie". Trochę to było śmieszne jak wielski Josue łaskawie pozwolił komuś wykonac karnego ...
Na pewno straciliśmy nietuzinkowego grajka, ale być może zyskamy drużynę?

odpowiedz
f - 27.05.2024 / 14:48, *.orange.pl

@Zbyszek: To jest chyba to, o czym wielu zapomina: mecze (i trofea) wygrywa drużyna i to ona musi być priorytetem.

odpowiedz
XXX - 27.05.2024 / 12:06, *.play-internet.pl

Jeszcze będziemy za nim płakać tyle powiem.
Bardzo dobry zawodnik jak na eklape
Wiadomo z wysokim ego bo wiedział że gra na lepszym poziomie niż wiekszość zawodników Legii.
NIe licząc Rosiego bo to jest ewenement.

odpowiedz
f - 27.05.2024 / 14:17, *.orange.pl

@XXX: jak Feio to dobrze poustawia to sam Elitim sprawi, że zaraz o Josue nikt nie będzie pamiętał. A jak do tego dojdzie ktoś kto potrafi zagrać celną prostopadłą piłkę to już w ogóle. Oczywiście, niektóre zagrania Josue były przepiękne, ale w kontekście efektywności to już teraz mamy (fakt, że niewielu) piłkarzy, którzy są od niego lepsi.

odpowiedz
f - 27.05.2024 / 11:15, *.orange.pl

Trochę szkoda, że zabrakło zauważenia jego egoistycznej gry, wyjątkowo głupiego zachowania przy żółtej kartce, bezsensownych strat i braku zaangażowania choćby w pressing.

odpowiedz
Egon - 27.05.2024 / 12:05, *.waw.pl

@f: Ten mityczny pressing, to kolejna nowomowa złotoustych bajarzy.
Josue niby teraz nie pasuje do drużyny, bo za mało "pressuje", a u Feio podstawa , to "pressowanie".

Śmieszne to jest.
Wolałbym, żeby na pierwszym miejscu stały jednak umiejętności czysto piłkarskie, a nie to czy ktoś gania po boisku jak oszalały, czy nie.
Jak się ma odpowiednie umiejętności, to nie trzeba być sprinterem.
Deyna nie ganiał po boisku, Pisz też, Vadis również nie pędził jak Pendolino, Roger nie był sprinterem.
Wystarczyło, że użyli dryblingu, wrzucili piłeczkę do nogi na kilkadziesiąt metrów i było pozamiatane.
Podobnie gra Josue, ale rozumiem, że jakąś opowieść dla dzieci trzeba było zapodać, żeby uzasadnić jego odejście.

Na koniec dodam jeszcze, że Messi też nie jest królem pressingu, a chyba do najsłabszych piłkarzy nie należy :-)

odpowiedz
f - 27.05.2024 / 14:15, *.orange.pl

@Egon: Porównywanie Josue do Pisza, Deyny, Vadisa czy Messiego, nawet pomijając kompletnie różne czasy w jakich grali dwaj pierwsi, to wyższy poziom abstrakcji. Roger w przeciwieństwie do Josue akurat sporo biegał i to zazwyczaj sensownie - wcale nie uważam za to, żeby był jakoś znacznie lepszym piłkarzem indywidualnie, natomiast miał kolosalną przewagę nad Portugalczykiem - grał przede wszystkim dla drużyny i pomagał jej realizować cele.

Ja z kolei wolałbym, żeby na pierwszym miejscu było dobro drużyny i jej wyniki. U Josue tego brakuje. Odniosłem się między innymi do pressingu, bo z meczu z Zagłębiem został mi w głowie wielce mówiący obrazek: piłka w okolicach pola karnego Zagłębia, Josue ma jakieś 3-4 metry do rywala, nikogo innego do pilnowania, ale macha rękami do Urbańskiego, stojącego ze dwa razy dalej i w gorszej pozycji, żeby biegł do rywala.

odpowiedz
Cat - 27.05.2024 / 18:12, *.plus.pl

@f: koleś zagrał 8 kluczowych piłek a Ty piszesz o jego stratach i egoistycznej grze? Zieliński masz na nazwisko?

odpowiedz
Egon - 27.05.2024 / 19:45, *.waw.pl

@f: Nie porównywałem piłkarzy pod względem tego, który jest lepszy, tylko pod względem podobnego stylu gry i pod takim kątem spokojnie można ich porównać.

Jeżeli chodzi o Rogera, to strzelił dla Legii 21 goli oraz zdobył 15 asyst w 121 meczach.
Natomiast Josue strzelił 29 bramek oraz zanotował 35 asyst w 130 meczach.

Także argument, jakoby Roger grał dla drużyny, a Josue nie jest słaby, bo fakty mówią co innego.

Żaden z wymienionych przeze mnie zawodników nie należał ani do demonów szybkości, ani do demonów "pressingu" i nie musieli się w tym specjalizować, bo wszyscy mieli zdecydowanie ciekawsze umiejętności.
Na samym bieganiu, to można osiągnąć sukces, ale w maratonie. W piłce liczą się przede wszystkim umiejętności czysto piłkarskie i piłkarze, którzy je mają są na wagę złota.
Gdyby obok Josue, Wszołka, Elitima i jeszcze kilku piłkarzy z obecnego składu, na boisku byli Rado, Niko, Prijo czy Vadis, to i machania rękami byłoby mniej, bo byłoby, po prostu, z kim poklepać piłką i nie trzeba byłoby się denerwować, jak taki przykładowo Dias, Baku, Zyba czy Morishita nie wiedzą, co się dzieje na boisku.

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.