
Na początku grudnia koncern medialny podpisał z Pol-Motem (właścicielem 80 proc. udziałów w Legii) umowę przedwstępną kupna klubu. Cena transakcji - ok. 21 mln zł (w tym 17 mln długów).
29 stycznia ITI zakończyło audyt. Teraz pomiędzy firmą a klubem krążą dokumenty wyjaśniające pojedyncze sprawy, jak choćby transfery piłkarzy. - Pojawiają się niepokojące sygnały - jak sprzedaż Svitlicy czy niezrealizowana do końca sprawa kupna Piotra Włodarczyka. Jednak nic nie słychać, aby ITI miało się wycofać - mówi nasz informator.
Wczoraj miały do Łodzi trafić pieniądze za transfer 27-letniego napastnika Widzewa. Nie trafiły, ale dyrektor Legii Jerzy Engel oznajmił menedżerowi Widzewa Andrzejowi Grajewskiemu, że 200 tys. zł stołeczny klub zapłaci, gdy wyjaśni się sprawa jego właściciela. A choć terminem oficjalnym jest 5 lutego, to ostateczna decyzja ma zapaść 16. Widzew przystał na nowy termin spłaty - do końca lutego. Z zastrzeżeniem jednak, że gdyby sprawa się przeciągała, to Włodarczyk wróci do Łodzi.