Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Czyja liga w 2005 roku?

czwartek, 5 lutego 2004 13:33
Woytekźródło: Gazeta Wyborczana podstawie: Gazeta Wyborcza


Kontrakt PZPNu i Canal+ na transmitowanie spotkań ligowych kończy się w czerwcu 2005 roku. Jednak co jakiś czas powraca sprawa pt. "co będzie dalej?". Wiadmo, że nie będzie możliwy już monopol Canal+ na ligę, ponieważ zabraniają tego przepisy Unii Europejskiej. Być może już od wiosny do TVP wróci magazyn ligowy z bramkami i komentarzami z każdej kolejki. Główny problem polega na ustaleniu dnia, w którym miałby być on emitowany. W niedzielę wieczorem Canal+ pokazuje własny program omawiający kolejkę ligową i nie chce się zgodzić, by inna stacja robiła to wcześniej lub o tej samej porze. Od połowy 2005 roku cały pakiet praw do ligi polskiej będzie już podzielony na prawa do meczów na żywo, prawa do newsa, prawa do magazynu ligowego, prawa do meczów z poślizgiem. Jeśli Canal+ wygra przetarg na transmisje na żywo (według Andrzeja Placzyńskiego ze SportFive jest faworytem), to magazyn, lub gole, czy też mecze z poślizgiem będą mogły kupić inne stacje. W ten sposób kontakt telekibiców z polską piłką będzie znacznie szerszy.



Od dawna natomiast kluby popularniejsze jak Wisła czy Legia "buntują się", uważając słusznie że więcej by zarobiły gdyby same dysponowały prawami do transmisji swoich spotkań. Jednak w chwili obecnej jest to niemożliwe.

"Teraz status PZPN gwarantuje, że sprzedawane mogą być tylko prawa do całej ligi. Żeby Legia, Wisła czy ktokolwiek inny chciały sprzedawać prawa na własną rękę, trzeba by zmienić statut związku. Oczywiście podpisanie umowy przez wszystkie kluby ekstraklasy nie oznacza, że wszystkie dostaną z kontraktu telewizyjnego tyle samo. Więcej dostają kluby, których mecze są najczęściej pokazywane i cieszą się największym zainteresowaniem. To, ile komu się należy, trzeba określić dokładnie w umowie" - powiedział Michał Listkiewicz, prezes PZPN.


Co by się jednak stało, gdyby właścicielem Legii został ITI, właściciel stacji TVN?

"TVN może stanąć do przetargu o prawa do ligi i go wygrać. Jednak jeżeli kupi je kto inny, to TVN nie będzie mogła pokazywać meczów Legii. Chyba że klub zbuntuje się i odłączy z rozgrywek prowadzonych przez PZPN. Na to, by lepiej zarobić, jest jeszcze inny sposób. Niech Legia będzie mistrzem Polski albo zajmie wysokie miejsce. Za to są wyższe premie z praw telewizyjnych" - mówi Placzyński.

Podaj ten news dalej: