W wczorajszym meczu z Dinamem nie zagrał Jacek Zieliński, który narzekał na bóle kręgosłupa i ścięgno achillesa. Natomiast Manuel Garcia skarżył się na mięsień przywodziciela. Najbardziej przykra historia przydarzyła się jednak Łukaszowi Surmie. Kapitan Legii na czwartkowym treningu przy blokowaniu strzału Aleksandara Vukovicia został trafiony piłką w skroń.
"Łukasz mówił, że jeśli trzeba to zagra, jednak zdecydowaliśmy się dać mu odpocząć. Nie było sensu ryzykować, zbierało mu się na wymioty, lekarz podejrzewał wstrząśnienie mózgu. W piątek wszystko było już w porządku i Łukasz trenował na siłowni." - powiedział Kubicki.
Lekkie urazy
sobota, 7 lutego 2004 11:57
źródło: Przegląd Sportowy