Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Magnes Legii

poniedziałek, 9 lutego 2004 19:33
Andrzej Krzyształowiczźródło: Przegląd Sportowy

Ostatnio najdłużej pływał Pan wraz ze swoimi ubraniami‚ w hotelowym basenie...

Andrzej Krzyształowicz: Chłopcy srogo się zemścili za to‚ że wepchnąłem ich do basenu. Nie złapali mnie‚ więc wrzucili moje ciuchy. A gdy potem popłynąłem je wyłowić... wrzucili to‚ co zdjąłem i zostawiłem na brzegu.


Na siłowni też smutno nie było...

W ogóle staramy się być w dobrych nastrojach. Pan trafił na moment‚ gdy wszyscy śmiali się zmojego bicepsu. A mnie akurat siłownia nie przeszkadza. Lubię systematyczną pracę‚ wiem że jest ona niezbędna. Każdy zawodowiec powinien regularnie przerzucić trochę ciężarów.


Na razie mniej się to panu przydaje‚ bo siedzi pan na ławce. Tak‚ jak wrzucił pan Artura Boruca do basenu‚ tak spróbuje go pan wypchnąć z bramki?

Artur wie‚ co może stracić i na pewno nie podda się tak łatwo‚ jak przy basenie. Miał dobrą jesień i teraz to on jest numerem jeden. Ale ja nie rezygnuję.


Wierzy pan‚ że ją wygra?

Gdybym nie wierzył‚ nie przyszedłbym pół roku temu do Legii. Dostałem zapewnienie dyrektora Jerzego Engela i jednego z prezesów‚ że rywalizacja jest sprawą otwartą‚ że mam szanse zostać pierwszym. Tylko to zdecydowało‚ że przyszedłem na Łazienkowską. No‚ może nie tylko... Przyciągnął mnie magnes‚ który tkwi w tym klubie‚ coś co sprawia‚ że większość piłkarzy marzy‚ by w nim zagrać. Ja też. I nadal marzę o miejscu w pierwszym składzie na mecz ligowy‚ bo na razie broniłem tylko w Pucharze Polski.


Pogodził się pan z rolą drugiego bramkarza? Słyszałem takie opinie.

Jeśli ktoś tak powiedział‚ to w ogóle mnie nie zna. Mój charakter nie pozwoliłby mi pogodzić się z rolą dublera. Trener Dariusz Kubicki powiedział ostatnio‚ że jesienią go nie zawiodłem‚ że jest ze mnie zadowolony. To mnie dodatkowo zmobilizowało. Zrobię wszystko‚ by dać szkoleniowcowi do myślenia‚ bo... być drugim bramkarzem jest tak samo‚ jak ostatnim kolarzem w peletonie.

Podaj ten news dalej: