Pod lupą LL! – Luquinhas

c- fot. Mishka / Legionisci.com

Odkąd Luquinhas wrócił do Legii, jest podstawowym graczem, na którym opiera się ofensywna gra "Wojskowych". Postanowiliśmy przeanalizować jego występ w meczu z kosowską Dritą Gnjilane.

REKLAMA


Uderzenia na bramkę
W czwartkowy wieczór 27-letni pomocnik najczęściej próbował swoich sił w strzałach na bramkę. Już w 10. minucie, jak widać na załączonym screenie, pomocnik huknął z okolic 25. metra, jednak piłka przeleciała nad poprzeczką bramki gospodarzy. Luquinhas nie miał zbyt wielu opcji do zagrania, więc podjął raczej dobrą decyzję o strzale.


fot. TVP Sport
fot. TVP Sport


W 30. minucie zebrał piłkę na 20. metrze, wbiegł w pole karne, ale został zablokowany i wywalczył rzut rożny. Jeszcze przed przerwą, po dośrodkowaniu Rúbena Vinagre z rożnego na środek pola karnego, Brazylijczyk dopadł do piłki na 15. metrze. Uderzył mocno, ale bardzo niecelnie.


Podnieś głowę
Luquinhas to zawodnik, który swoim niekonwencjonalnym zagraniem może otworzyć drogę do bramki przeciwnika swoim kolegom z drużyny. Tak też było raz w meczu z Dritą. W 11. minucie minął zawodnika na skraju pola karnego i zagrał świetną prostopadłą piłkę do Kramera, który obrócił się i dośrodkował w pole karne, ale w stuprocentowej sytuacji Paweł Wszołek huknął nad bramką.


fot. TVP Sport
fot. TVP Sport


Jednak w 40. minucie Luquinhas nie podniósł głowy i nie dostrzegł łatwiejszej opcji. Otrzymał świetne podanie od Rafała Augustyniaka, popędził w pole karne i próbował dograć do Migouela Alfareli, ale piłka została pewnie wybita przez defensora Drity. Gdyby spojrzał w pole karne, zobaczyłby, że na długim słupku niepilnowany był znów Paweł Wszołek.


fot. TVP Sport
fot. TVP Sport


Luqi przy piłce = faul
To, że Luquinhas krótko prowadzi piłkę przy nodze i jest najczęściej faulowanym piłkarzem Legii, wszyscy wiedzą – oprócz naszych rywali. W meczu z Dritą ponownie wielu przeciwników powstrzymywało go w nieprzepisowy sposób, co pozwalało Legii na chwilę oddechu w defensywie i środkowej formacji. Warto jednak zauważyć, że kilka razy tracił piłkę, ale także kilka razy pewnie ją odbierał. W 3. minucie stracił piłkę przed polem karnym Legii, co zakończyło się strzałem jednego z piłkarzy Drity obok bramki. Kilkanaście minut później zanotował odbiór w środku pola, nie dopuszczając do kontry.


To był niezły występ Brazylijczyka - był najbardziej aktywnym piłkarzem w ofensywie Legii, oddał kilka strzałów i rzadko tracił piłkę na rzecz rywala.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.