Po dwóch tygodniach przerwy do gry wraca Ekstraklasa. W niedzielę w 8. ligowej kolejce Legia Warszawa podejmie przy Łazienkowskiej 3 Raków Częstochowa, dla którego ubiegły sezon był rozczarowujący, a początek obecnego również nie jest dobry. Ten mecz będzie drugim z rzędu sentymentalnym dla Goncalo Feio. Tym zespół Portugalczyka zmierzy się z klubem, w którym pracował przez przez ponad dwa lata, pełniąc funkcję asystenta Marka Papszuna.
KURSY NA LEGIA - RAKÓW
FORTUNA:
- To nie będzie moje pierwsze spotkanie na ławkach trenerskich z trenerem Goncalo Feio tylko drugie, bo rywalizowaliśmy już kiedyś w Pucharze Polski, jak był jeszcze trenerem Motoru Lublin. Nie ma to dla mnie jednak większego znaczenie kto jest po drugiej stronie. Najważniejsza jest drużyna i jej jak najlepsze przygotowanie do meczu. Nie jest to rywalizacja personalna trenera z trenerem tylko klubu z klubem. - powiedział Marek Papszun przed niedzielnym spotkaniem.
Ważne gole z Motorem
W ostatniej kolejce Legia pewnie wygrała z Motorem Lublin i plasuje się aktualnie na drugim miejscu w tabeli. Dzięki pięciu strzelonym golom "Wojskowi" mogą obecnie pochwalić się najlepszym dorobkiem, jeśli chodzi o zdobyte bramki w pierwszych siedmiu kolejkach tego sezonu. Aktualnie średnia ta wynosi 2,29 na mecz. Ważne jest także to, kto tego dnia trafił do siatki. Dla Migouela Alfareli był to pierwszy gol dla stołecznego klubu w jego dziewiątym spotkaniu, co daje nadzieję na to, że napastnik w kolejnych starciach forma napastnika będzie rosła. Ponadto w samej końcówce na listę strzelców wpisał się również Jean-Pierre Nsame. Kameruńczyk nie pojawiał się jak na razie w tym sezonie na boisku zbyt często, ale pomimo tego może pochwalić się dobrymi statystykami. 31-latek bramkarza rywali pokonuje średnio co 71,5 minuty.
Skuteczność tej dwójki może okazać się wkrótce kluczowa wobec piątkowych wydarzeń transferowych. Z klubem dosyć po zamknięciu okna transferowego w Polsce pożegnał się Blaž Kramer, który jeszcze niedawno był jedną noga poza Legią, jednak ostatnio wszystko wskazywało na to, że będzie grał w niej przynajmniej do końca roku. W samej końcówce tureckiego okna transferowego Konyaspor przekonał Legię oraz samego Kramera do przenosin. Dla "Wojskowych" sytuacja jest o tyle trudna, że nie było już czasu na sprowadzenie za niego następcy. Można mieć jednak nadzieję, że aktualna kadra będzie na tyle silna, że zdoła walczyć na kilku frontach jednocześnie.
- Będąc trenerem Legii, musisz być przygotowany na straty piłkarzy. Każdy polski klub jest klubem sprzedającym. Jako trener musisz wiedzieć, jak przekonać ludzi do przyjścia, zakontraktować ich i przywitać, ale też umieć się pożegnać. W interesie Blaža i jego rodziny było jego odejście. Jako trener i sztab byliśmy na to gotowi, choć był on niezwykle wartościowym piłkarzem i człowiekiem. Klub również był na to przygotowany – powiedział przed meczem z Rakowem trener Legii, Gonçalo Feio.
W tym sezonie Legia dobrze radzi sobie u siebie. W siedmiu meczach na własnym obiekcie "Wojskowi" wygrali pięciokrotnie, a raz był remis i raz porażka. Bardzo dobrze wygląda to jeśli chodzi o skuteczność legionistów na Łazienkowskiej. W dwóch ostatnich ekstraklasowych spotkaniach gracze prowadzeni przez Goncalo Feio zdobyli aż dziewięć bramek. Można chyba stwierdzić, że "Wojskowi" zaczynają stopniowo realizować filozofię portugalskiego szkoleniowca, co przynosi efekty. Co prawda do niektórych pojedynków można mieć zastrzeżenia, jeśli chodzi o ich atrakcyjność, lecz ostatecznie końcowy rezultat zazwyczaj był zadowalający.
Rozczarowujący Raków
Raków w nowym sezon wszedł ze sporymi nadziejami. Latem wielkim wydarzeniem w Częstochowie był powrót na ławkę trenerską Marka Papszuna, który osiągał z tym zespołem największe sukcesy. Na razie jednak szkoleniowiec daleki jest od takich wyników, które osiągał w Rakowie za czasów swojego pierwszego pobytu w tej drużynie. Najbliższy rywal Legii szczególnie ubogo wygląda w ofensywie. W sezonie 2022/23, kiedy Papszun żegnał się z Częstochową, potrafił zakończyć ligowy sezon z 63 strzelonymi golami (średnia 1,85 na mecz), co było zdecydowanie najlepszym wynikiem w Ekstraklasie. W obecnych rozgrywkach jest to póki co tylko pięć trafień na siedem spotkań. Natomiast częstochowianie mogą pochwalić się najszczelniejszą obroną w lidze - tylko 3 stracone bramki.

Klub z Częstochowy przed 8. kolejką zajmuje siódme miejsce w tabeli. Na zdobyte 11 punktów składają się trzy wygrane, dwa remisy i dwie porażki. Raków najpierw uznał wyższość Cracovii, a ostatnio Piasta Gliwice. Praktycznie od startu sezonu klub Marka Papszuna przechodzi trudne chwile. Jedyne wygrane zanotował z tegorocznymi beniaminkami: Motorem (2-0), GKS-em Katowice (1-0), a także Lechią Gdańsk (2-1). Szczególnie szczęśliwe zwycięstwo było to ostatnie. Częstochowianie przegrywali na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, żeby w samej końcówce po trafieniach Patryka Makucha i Jonatana Brauta Brunesa wywalczyć komplet punktów. Skuteczność tego drugiego może być w najbliższych spotkaniach kluczowa. 24-letni Norweg przybył do Polski w letnim oknie transferowym i po miesiącu okazało się, że będzie musiał zastąpić Ante Crnaca. Chorwat został sprzedany za rekordowe 11 mln euro do Norwich City, pozostawiając jednocześnie wyrwę w ataku zespołu. Chorwat dał się również we znaki legionistom. To właśnie Crnac dał Rakowowi remis w 82. minucie spotkania w poprzednim sezonie.
Nadzieja w Makuchu
Raków poczynił jednak dużo bardziej ciekawe ruchy transferowe. W końcówce okna do klubu przybyli Michael Ameyaw oraz Ariel Mosór, którzy byli wyróżniającymi się piłkarzami w Piaście Gliwice. Kupno tego pierwszego nie okazało się aż tak trudne. Raków wpłacił za niego milion euro, co było kwotą odstępnego zapisaną w jego kontrakcie. Wcześniej za taką samą kwotę sprowadzony został Patryk Makuch z Cracovii. 25-latek w poprzednich rozgrywkach strzelił cztery gole w 36 meczach, co nie wydaje się być wynikiem nadzwyczaj wybitnym. Tym bardziej dziwić może taka cena zapłacona za niego, chociaż jedynym wytłumaczeniem może być fakt, że Papszun lubi mieć w swoim składzie zawodnika o takiej charakterystyce. Na ten moment Makuch jednak nie pokazał jeszcze zbyt wiele. W pierwszych siedmiu kolejkach tego sezonu wpisał się tylko raz na listę strzelców.
Legia nie ma ostatnio zbyt dobrej passy, jeśli chodzi o grę przeciwko Rakowowi. W ostatnich czterech meczach trzykrotnie padł remis (wliczając w to starcia o Superpuchar Polski oraz Puchar Polski, gdzie po regulaminowym czasie gry było 0-0), a raz górą byli częstochowianie. Miało to miejsce w 11. kolejce poprzedniego sezonu, kiedy Raków wygrał na Łazienkowskiej 2-1. W samych domowych starciach Legia również nie wypada najlepiej. W ostatnich pięciu spotkaniach "Wojskowi" notują bilans 1-2-2. Jeśli chodzi o wygraną, to miała ona miejsce w kwietniu ubiegłego roku. Wówczas ekipa prowadzona przez Kostę Runjaicia wygrała 3-1 po golach Tomasa Pekharta, Rafała Augustyniaka i Pawła Wszołka.
Legia vs Raków na Ł3
| Wynik | Data | Strzelcy | Link do meczu |
|---|---|---|---|
| 1-2 | 8.10.2023 | Wszołek 45+3' | Szczegóły |
| 3-1 | 1.04.2023 | Pekhart 15', Augustyniak 30', Wszołek 63' | Szczegóły |
| 2-3 | 25.09.2021 | Emreli 33', Charatin 70' | Szczegóły |
| 1-1 | 17.07.2021 | Emreli 90+3' | Szczegóły |
| 2-0 | 6.02.2021 | Luquinhas 29', Pekhart 63' (k) | Szczegóły |
Gdzie obejrzeć?
Spotkanie Legii z Rakowem Częstochowa rozpocznie się w niedzielę o godzinie 17:30. Transmisję będzie można zobaczyć na Canal+ Sport 3, TVP Sport, Canal+ 4K Ultra HD, Canal+ Premium HD, na stronie internetowej www.sport.tvp.pl, a także w aplikacji mobilnej TVP Sport. Zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej RELACJI LIVE!, a także do czytania wszystkich materiałów pomeczowych.
Przewidywany skład
Zapraszamy do korzystania z aplikacji 11.legionisci.com, w której możecie ustawić własną jedenastkę Legii i podzielić się nią ze znajomymi w socialmediach oraz w komentarzach pod artykułami. Wystarczy wkleić wygenerowany nad przyciskiem "zapisz" link z zielonej ramki. Zapraszamy do wspólnej zabawy.

