Po odejściu Stanko Svitlicy w Legii zabrakło egzekutora rzutów karnych. Jako jego następcy brani są pod uwagę Marek Saganowski i Piotr Włodarczyk. Wczoraj obydwaj próbowali przekonać trenera Kubickiego, że to im warto zaufać w tej kwestii. Lepiej wypadł Sagan, pewnie umieszczając piłkę w siatce. Natomiast strzał Włodara obronił specjalista od rzutów karnych - Andrzej Krzyształowicz. Ostatecznie nie wiadomo jeszcze, komu przekaże to zadanie Kubicki.