Goncalo Feio (trener Legii): Dla mnie ten awans to osiągnięcie kolejnego celu w mojej karierze trenerskiej. Wszystkie cele do tej pory osiągam i to jest kolejny z nich. Nie potrafię cieszyć się po porażce, ale nie zmienia to faktu, że jestem niezmiennie dumny z drużyny za postawę przez całą rundę i dzisiejszy mecz. Postęp, jaki ta drużyna wykonała, jest bardzo duży.
- Mamy wiele małych zwycięstw, kolejne minuty młodych zawodników. Ten awans to po prostu wykonanie naszej pracy. Wszystko, co zostało postawione przede mną i drużyną, osiągamy – idziemy dalej.
- Sytuacja Guala? Nie chcę tego komentować... wszyscy widzieli, co się stało. Strzeliliśmy na 1-1, a zaraz po tej akcji oni zdobyli bramkę na 0-2.
- Dwie rzeczy w piłce są niezmienne: nie można wybierać ani przeciwnika, ani warunków gry. Dziś były one takie, jakie były. Nasz poziom piłkarski mógł momentami być lepszy. Bardzo dobrze weszliśmy w mecz, ale ta przerwa – nie chcę powiedzieć, że przeszkadzała – jednak po 16-minutowej pauzie straciliśmy bramkę. W trakcie przerwy nie było specjalnych emocji. Jedynie chwilę rozmawiałem z zespołem, bo to była dopiero piąta minuta meczu. Próbowałem dowiedzieć się, jakie są procedury w takiej sytuacji.
- Brakowało nam czasami kontroli nad meczem, ale wiele elementów wykonywaliśmy bardzo dobrze. Momentami nasza obrona, choć kompaktowa, dawała zbyt dużo przestrzeni między formacjami.
- Cztery mecze z Jagiellonią w nowym roku? Przeciwnika się nie wybiera.
Zimowe wzmocnienia
- Pracą trenera jest ufać drużynie, którą ma. Ja zawsze to robiłem i nadal tak będę czynił. Zimą nie spodziewam się rewolucji ani wielu zmian. Do zespołu dołączą Elitim i Urbański – to dwie z trzech zmian, jakie możemy dokonać. Na razie nie dostałem żadnego wystarczająco dobrego nazwiska, które mogłoby wzmocnić zespół. Idę na wojnę z moimi żołnierzami i nie mam z tym żadnego problemu.
START: 13.04.2024 / KONIEC: 30.05.2025
