Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Jeszcze przyjdzie czas

poniedziałek, 23 lutego 2004 12:25
Artur Boruc

Podczas zgropowania w Medulinie Artur Boruc prezentował bardzo dobrą formę, zarówno na treningach, jak i podczas sparingu z Piastem Gliwice. Czy jednak nie przyszła ona za wcześnie, w końcu do inauguracji ligi jeszcze prawie trzy tygodnie?

Artur Boruc: Nie przesadzałbym z tą dobrą dyspozycją. Jeszcze mi trochę brakuje. Nie jestem w takiej formie, jak na początku obecnego sezonu. Na szczęście przed nami zgrupowanie w Turcji, tam powinienem wszystko dopracować.

Wśród zawodników pojawiły się różne głosy na temat zgrupowania w Chorwacji. Jedni uważają, że było potrzebne, inni krytykują ten pomysł.

- Rzeczywiście, pogoda trochę nas rozczarowała. Wszechobecny wiatr bardzo przeszkadzał w treningach. Nie na to liczyliśmy. Szkoda, że nie udało się załatwić innych sparingpartnerów. Lecieć tyle tysięcy kilometrów, żeby zagrać z Piastem Gliwice, na pewno nie było szczytem marzeń. Z drugiej strony, w Polsce zielone boiska, nadające się do gry, można pewnie policzyć na palcach jednej ręki. Tam, mimo uciążliwej aury, mieliśmy takie do dyspozycji. Właśnie dlatego uważam, że wyjazd do Chorwacji można zaliczyć do udanych.

Dwa sparingi w Medulinie, zero straconych bramek.

- Potwierdziliśmy tylko, że mamy silną obronę. Panuje w niej duża konkurencja, a to może tylko korzystnie wpływać na zawodników.


Kolegom smakowało urodzinowe piwo?

- Nie wiem, mam nadzieję :).

Wśród życzeń, jakie przewijały się najczęściej?

- Typowo piłkarskie. Czyli zdrowia, żeby omijały mnie kontuzje, no i udanych interwencji.

Podaj ten news dalej: