Podczas konferencji przed pierwszym meczem w rundzie wiosennej trener Goncalo Feio powiedział, że trzech zawodników, którymi interesował się klub, nie trafi na Łazienkowską. Kiedy więc możemy spodziewać się nowego napastnika?
Oto co mówi trener Legii:
- Żeby nie zwodzić – staram się nigdy tego nie robić, bo wiem, że wiele osób się tym martwi – musimy skupić się na pracy z piłkarzami, których mamy. Na ten moment w kadrze są Gual, Majchrzak i Pekhart. Próbujemy także wdrożyć inną dynamikę z innym zawodnikiem, ale nie chciałbym jeszcze zdradzać szczegółów.
- Chcę jasno powiedzieć – celem zimowego okna transferowego nie była rewolucja kadrowa, ale sprowadzenie dwóch zawodników. Jednego, który ma określoną charakterystykę i może grać zarówno na skrzydle, jak i w środku pola, oraz napastnika. Wszyscy nasi napastnicy wiedzieli o tym.
- 50% planu zostało zrealizowane – Biczahczjan dołączył do nas na tyle wcześnie, by w pełni uczestniczyć w przygotowaniach. To piłkarz z ekstraklasy o określonej jakości, nie potrzebuje aklimatyzacji, mówi po polsku i wierzę, że będziemy mieli z niego pociechę.
- Jeśli chodzi o drugiego transfer – powiem szczerze, mogliśmy go już mieć, ale przy finalizacji transferów wiele rzeczy musi się zgadzać. Przede wszystkim jakość zawodnika, którego sprowadzamy, ale także korzyści dla klubu – zarówno teraz, jak i w przyszłości. Pojawiały się pewne nazwiska w mediach, niektóre z nich nie spełniały naszych oczekiwań – czy to pod kątem sportowym, finansowym, czy wkomponowania w zespół.
- Rozumiem, że wśród kibiców pojawia się lekka panika, bo liga startuje. W idealnym świecie mielibyśmy zamkniętą kadrę, ale u nas okno transferowe trwa do 24 lutego. Wkrótce zamknie się w mocniejszych ligach, co może stworzyć ciekawe alternatywy – piłkarze, którzy wcześniej nie patrzyli na Polskę, będą bardziej otwarci na nasz rynek. Doświadczenie nauczyło mnie, że podejmowanie pochopnych decyzji często prowadzi do błędów, które potem trzeba naprawiać. Klub chce uniknąć takich sytuacji. Dlatego prosimy kibiców o chwilę cierpliwości. Cały pion sportowy ciężko pracuje, by znaleźć odpowiedniego piłkarza – zarówno pod względem umiejętności, jak i charakteru. Do tego czasu musimy zaufać zawodnikom, których mamy, i na nich się skupić.
- Myślę, że kilku zawodników można już skreślić – Pittas, Nordas i Boženík nie trafią do Legii.
